bittersweet
Użytkownik-
Postów
5 256 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez bittersweet
-
BÓG - czy istnieje,jaki jest,nasze wyobrażenie
bittersweet odpowiedział(a) na sbb88 temat w Socjologia
A jakiej to odpowiedzi udzielił pan profesor po trzech dniach ? zdaje się, ze najważniejsza informacja z tego wywiadu gdzies Ci umkneła... Imho matriks, w którym zyjesz, umozliwia Ci jedynie wybiórczy kontakt z rzeczywistoscią, na podstawie którego tworzysz jakies absurdalne teorie i wnioski w zwiazku z powyzszym dla mnie dalsza rozmowa jest bezcelowa -
BÓG - czy istnieje,jaki jest,nasze wyobrażenie
bittersweet odpowiedział(a) na sbb88 temat w Socjologia
Nie ma się z czego cieszyć, kolejna osoba, którą media skrzywdziły nakręcając jej emocje w zamierzonym przez siebie kierunku. A akurat tej sławnej pacjentki nikt nie zmuszał do rodzenia, a na pewno nie Kościół, bo zapłodnienie nastąpiło in vitro. To, że niektórzy chcą sobie na życzenie tworzyć życie i je niszczyć, jest dla mnie po prostu demoniczne. Poza tym 1. Dziecko podczas aborcji czuje potworny ból i wyciąganie go po kawałku szczypcami nie jest humanitarne. 2. Pacjentka o której mowa nie była wcale bezpośrednio pacjentką Chazana i nie jest prawdą, że zlecał jej dodatkowe badania, żeby przeciągnąć. Nie pytała go też, w jakiej placówce może dokonać aborcji. 3. Powołaniem lekarza jest leczyć, a nie zabijać. 4. Presja, że jeśli ktoś kto nie chce uczestniczyć w aborcji (też przez wskazanie placówki czy lekarza) to straci prawo do wykonywania zawodu lekarza, to dyktat ideologiczny grupy ludzi, która chce narzucić innym siłą udział w ich brudzie (może żeby ulżyć swoim sumieniom), pod przewrotnym pretekstem nienarzucania innym swoich poglądów (rzekomo katolicy narzucają). Być może niektórzy tęsknią do czasów, kiedy członkowie partii (a tylko tacy mogli pełnić ważne funkcje publiczne) nie mogli się pokazać w kościele, a dzieci chrzcili po kryjomu, żeby nie zniszczyć sobie kariery. 5. Katolicy płacą składki zdrowotne i mają prawo się leczyć u lekarzy, którzy mają sumienie. Uważam, że powinny powstać oddzielne fundusze zdrowotne, bo nie chcę płacić składki na in-vitro i aborcję. To byłaby wolność - możliwość wyboru. Gdyby powstały szpitale i przychodnie w których pracowaliby lekarze kierujący się sumieniem i takie z lekarzami, którzy mają je gdzieś, szybko by się okazało, u których ludzie się wolą leczyć... Dlatego lewica do tego nie może dopuścić. refren, niezwłocznie przekaże przyjaciółce, ze padła ofiarą medialnego spisku, a sprawa Chazana to przykład, ze katolicy nie narzucaja nikomu swoich pogladów i nikogo nie zmuszają do rodzenia - ale wątpie, czy potraktuje te rewelacje z nalezną powagą. a ja czułam i widziałam,, i co z tego wynika ? nic, oprócz tego, ze prawdopodobnie byłam w psychozie -
BÓG - czy istnieje,jaki jest,nasze wyobrażenie
bittersweet odpowiedział(a) na sbb88 temat w Socjologia
Ja dzisiaj miałam satysfakcje dziką, gadałam z przyjaciółka uprzednio zagorzałą wielbicielka PISu i KK, teraz była tak wkurwiona ze zmuszaja kobiety do rodzenia potworków, iż orzekła, ze nie jest juz katoliczką -
Narzeczona i jej rodzice - może to ja przesadzam?
bittersweet odpowiedział(a) na marekpb temat w Problemy w związkach i w rodzinie
marekpb, Ty chyba nie rozumiesz, ze problemem jest nie Twoja tesciówka, tylko to, na co pozwala jej Twoja narzeczona.. tesciowie się tak zachowują, bo wiedza ze córka to łyknie a Ty bezradnie nie masz wyjscia i tkwisz w tym rodzinnym cyrku za jakiś czas minie zakochanie i rózowe okulary, i obudzisz się z reka w nocniku,, a co w niej bedziesz trzymał ? to nie bedzie czekolada Ja podobnie byłam uzalezniona od rodziców, wiedziałam, że jedynym wyjsciem na samodzielnosc jest odpępnienie sie i osiagnęłam to wyprowadzajac sie na drugi koniec Polski, a do pracy to jezdze jeszcze dalej. Ofc nie namawiam Was do wyjazdu, ale jakie kroki podejmujecie, żeby bronic sie przed ekspansywnoscią tesciów ? raczej mizerne, tanczycie tak, jak oni Wam zagrają Piszesz, ze nie powinnismy namawiac Ciebie do zerwania, ale zastanów się, skad się biora takie rady... byc moze patrzymy na sprawy obiektywnie, w przeciwieństwie do Ciebie -
gorzej jak zaczyna wierzyc prokuratura, powołujac na biegłego jasnowidza - a taki przypadek już wystapił. Czyli np opinia wróża deadera moze miec wpływ na wyroki sądowe... takie rzeczy tylko w Polsce i Burkina Faso
-
Mnie ta cała żenujaca sprawa dziecka Chazana tak wkurwia, ze unikam kontaktu z nią jak tylko mogę niestety coraz czesciej czuje się w Polsce jak kosmita, kiedy ogladam jak społeczeństwo z głupoty ? wygodnictwa ? bezmyslnosci ? steruje w kierunku cofania sie w rozwoju cywilizacyjnym rozmontowywanie panstwa świeckiego odbywa sie malymi krokami, jak modlitwy w Sejmie o deszcz, święcenie tornistrów, debilna deklaracja wiary, podczas gdy wiara powinna byc prywatną sprawa każdego, a nie sprawą zawodową Za kilka lat wszyscy obudzimy sie z ręką w nocniku, kiedy lekarz bedzie nas leczył przykładaniem relikwii, w gdy zaprotestujemy prokuratura powoła jako biegłego w sprawie jasnowidza - bo dowód z opisem biegłego wrożbity lub jasnowidza jest dopuszczalny !
-
chciałam się przywitać i jednocześnie wygadać...
bittersweet odpowiedział(a) na dunkelheit666 temat w Witam
dunkelheit666, jezeli się uczysz, chyba do 24 roku życia przysługuje Ci utrzymanie od rodziców, w zwiazku z powyzszym alimenty od nich. Teoretycznie nie musisz mieszkac u nich, tylko sie wyniesc i mieszkać samodzielnie otrzymujac alimenty. Nie wiem jednak, czy ma to sens, skoro masz 23 lata i prawdopodobnie niedługo skończysz studia. W obecnej sytuacji radziłabym Ci sie udac na terapie, aby nauczyc się jak przetrwać mieszkajac z rodzicami, a przy pierwszej nadazajacej sie okazji /zmiana uczelni, studia za granicą/ - po prostu uciekaj z domu dalej, jesli tyle czasu poswiecasz na naukę powinnas dostawac stypendium - może lepiej bedzie wynajac jakiś pokój z kims na spółkę i wegetowac z własnych środków, niz znosic patologie domową ? -
Ja wgl sie zastanawiałam, jak ktos szumnie nazywajacy sie lekarzem skazał na bezsensowne przedłuzanie agonii chorej istoty, jaką był płód, i na cierpienie psychiczne i fizyczne jego matki psychiczne podczas donaszania ciązy z kilkumiesięcznym oczekiwaniem, że urodzi zywego trupka, i fizyczne podczas wysiłku i bólu jakim jest poród /w końcu podczas porodu w Polsce bardzo niechętnie stosuje sie srodki p/bólowe i cesarki - to byłoby nie po bożemu Najwyraźniej osobite poglady pana Chazana były dla niego wazniejsze, niz cudze cierpienie - fajny lekarz, nie powiem Zadziwiajace jest to, w jak szybki sposób w naszym kraju wracamy do sredniowiecznego sytemu wartosci, w którym religia jest najwazniejsza, staje juz nie tylko ponad osobistym dobrem jednostki, ale nawet ponad prawem bo nawet złamanie prawa przez tego "lekarza" jest z wielu stron okrzyczane jako usprawiedliwione i słuszne Odnosnie dzialalnosci pana Chazana i jemu pokrewnych przypomina mi sie cytat z Goyi, który tworzył podczas dzialania w Hiszpanii inkwizycji : gdy rozum spi, budza sie potwory.
-
Związek z osobą z depresją. Czy będzie dobrze?
bittersweet odpowiedział(a) na HG18 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
HG18, depresja depresji nie równa, a leki czasami pomagaja, czasami nie, a na pewno maja uboki... jezeli chcesz sie zaangazowac, musisz byc przygotowany, ze moze byc bardzo ciezko, ze bedziesz musiał byc bardzo wyrozumiałi i tolerancyjny, bo w depresji ona nie zawsze bedzie mogła Cię wspierac i uczestniczyc w Twoich sprawach tak, jak bys sobie tego życzył.. mówiła z jakiego powodu ta depresja ? moze byc skutkiem np zaburzenia ososbowosci, traumy czy dziewczyna chodzi na terapie czy łyka tylko piguły ? -
Narzeczona i jej rodzice - może to ja przesadzam?
bittersweet odpowiedział(a) na marekpb temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Narzeczona jest uzalezniona od swoich rodziców, powinna sie zgłosić na terapię - i niestety to, co pisze to nie jest zart. Zachowuje sie wobec nich jak 2-letnie dziecko, jest całkowicie niesamodzielna, nie ma własnego zycia, wlasnych decyzji, własnych tajemnic i spraw. To samo zaczęło Ciebie dotyczyc - ona nie ma własnego zycia, tylko wspólne z rodzicami, wiec Ty je z nia i z nimi dzielisz żenada, dlatego Wasze sprawy typu seks, wesele, finanse, stały sie takze sprawami tesciów, o których decyduja i które opiniuja. Idz z narzeczona do terapeuty, to jedyna nadzieja, że jesłi usłyszy zdanie osoby obiektywnej, uswiadomi sobie, ze cos nie gra. To ostatnia chwila zeby zaingerowac, jeśli narzeczona sie nie zmieni, to po slubie Ty tak samo jak ona staniesz sie własnoscia tesciów. Juz was zdominowali, a ten proces bedzie postepował jak doczekacie się dziecka, to tescie beda je wychowywac i decydowac o nim. -
Błagam otwórzcie mi oczy bo już nie wiem co robić..
bittersweet odpowiedział(a) na zeberka temat w Problemy w związkach i w rodzinie
wlasnie chcesz go zmieniać, bo gosciu jest beznadziejny, w zadnej sferze zycia się nie sprawdza to kula u Twojej nogi - marnujesz czas i energię, całkowicie bez sensu, cały czas od niego czegoś żądajac, pchajac do przodu, namawiajac, zmuszajac do spotykania z Tobą... po co ? przypomina mi sie cytat z de Mello " próbowac kogos zmieniac, to jak uczyc swinie spiewac - świnia się zdenerwuje, a Ty stracisz czas "odpusc sobie, szkoda czasu na tego kolesia. Naprawde chcesz miec takiego beznadziejnego chłopa, któremu musisz matkowac, bac sie o niego ? Proponuje proste cwiczenie - zastanów się, co bys poradzila przyjaciółce która przychodzi do Ciebie z taka historią jak Ty nam tu serwujesz i prosi o rade co robić... co bys jej poradziła ? dalej inwestowac w tego faceta, czy sobie odpuścić i znaleźc kogos, kto bedzie dla niej faktycznym wsparciem ? -
Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?
bittersweet odpowiedział(a) na d65000 temat w Seksuologia
Związki to ciezka sprawa, szczególnie dla ludzi z zaburzeniami - mozna sie ich bac, nie umiec ich utrzymac, nie posiadac umiejetnosci lub potrzeby wchodzenia w nie, itd. A brak seksu nieźle ryje bańkę, nie mówiąc o denerwujacym napięciu w organiźmie -
Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?
bittersweet odpowiedział(a) na d65000 temat w Seksuologia
Uczucia są przelotne a potrzeby seksualne istnieja stale, nie ma powodu, zeby ich nie zaspokajać. Ale nigdy mnie nie interesowałby seks z osoba, kóta nie ma na to ochoty, tylko robiłaby to dla jakiejs tam korzysci. To poniżające dla obu stron. -
Vett, nie marnuj energii na udowadnianie im czegokolwiek, nie pozwól sie wciągnac w dyskusje -szkoda czasu na rozkminy czy faktycznie niczego nie pamietają /wyparcie, negacja to znany mechanizm psychologiczny/ czy rżna głupa. Kiedy przestaniesz się przejmowac ich tekstami, uwolnisz się od nich... niech sobie pierdolą co chcą
-
imo u większosci osob seksualnosc jest zbyt rozległa i skomplikowana, zeby się zamykała tylko w uprawianiu seksu ze stałym partnerem
-
ja w/g testu jestem umysłowo o 17 lat młodsza, czyli 25 lat na szczeście pytania typu "czy zabijesz ksiązką karalucha?" nie wydaja mi się miarodajne
-
Pożądanie fizyczne przy różnicach mentalno- intelektualnyc
bittersweet odpowiedział(a) na carlosbueno temat w Problemy w związkach i w rodzinie
tez tak sadze, nie można do kazdej znajomosci podchodzic na mega powaznie, bo kończy sie to dupościskiem i jęczeniem w prawiczkach ofc zaraz na mnie najadą kobietki, ze namawiam do traktowania własnej płci przedmiotowo i bez szacunku -
Pożądanie fizyczne przy różnicach mentalno- intelektualnyc
bittersweet odpowiedział(a) na carlosbueno temat w Problemy w związkach i w rodzinie
carlosbueno, Ty to sobie problemy tworzysz, ze ktos Ci sie podoba rozumiem, ze Twoje opory stwarza fakt, ze z racji prostoty tej dziewczyny wiesz ze ta relacja bedzie oparta tylko na seksie. Jeżeli na wstepie ją uprzedzisz, że nie masz zamiaru tworzyc rodziny, tylko pospotykac się niezobowiązujaco/relaksacyjnie to dasz jej wybór, czy ona tez ma na to ochotę. Jesli tak, to się zgodzi i nie musisz miec zadnych rozkmin w temacie, to była jej decyzja. -
Jestem partnerką bigamisty( narazie psychicvznego)
bittersweet odpowiedział(a) na Kathy69 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
nie wiadomo, skąd ten brak zaufania - czy z niskiej samooceny, tak niskiej ze inne kobiety postrzega jako zagrozenie ? czy przyczynia sie do tego mąź, nie traktując żony jako partnerkę i podporę ? czesto faceci wstydza się przyznac do problemów, bo wtedy ucierpiałby jego image silnego meżczyzny i obrońcy -
O co chodzi? Nawiązanie kontaktu ze starszą osobą
bittersweet odpowiedział(a) na billi temat w Pozostałe zaburzenia
billi, myslałes o tym co będzie, kiedy juz go zapoznasz ? jak chcialbys spedzac z nim czas, czego od niego oczekujesz ? -
Jestem partnerką bigamisty( narazie psychicvznego)
bittersweet odpowiedział(a) na Kathy69 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Obawiac sie nalezy, jezeli omawia z przyjaciołką sprawy dotyczace ich związku czy wspólnej przyszłosci, bo od tego jest żona. Natomiast pozbawianie kogokolwiek prawa do posiadania przyjaciół jest co najmniej perwersyjne Candy14, dlaczego kogoś dyskryminowac ze względu na płeć ? kobieta nie moze byc kumplem czy jak ? Zadziwia mnie tez temat tego wątku, bigamista to facet który ma przyjaciółkę ? niedługo taki biedaczyna zostanie okrzykniety zoofilem -
Jestem partnerką bigamisty( narazie psychicvznego)
bittersweet odpowiedział(a) na Kathy69 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
zgadzam się, nie rozumiem problemu - czy facet nie moze miec przyjaciółki ? -
dla mnie bardziej z infantylnym przekonaniem : jesli ja w cos wierze, to tak w rzeczywistosci jest Osoby religijne w większosci imo nie potrafia sie zdystansować do własnych przekonań, spojrzec z boku na fakt, że ich osobiste poglądy i emocje nie daja im magicznej mocy wszechwiedzy, a sa tylko ich własnymi wyobrazeniami o świecie. Zamiast tego są przekonane, ze poznały tajemnice zycia i smierci, moralnosci i etyki, a nawet penetruja mysli Boga ! , z czego się wywodzi kuriozalny argument "Bóg tak chciał" . Podejrzewam, ze z tego aroganckiego przekonania wypływa tez zaciekłosc, z która narzucają innym swój punkt widzenia.... oni naprawde sądzą, że skoro w cos wierzą, to to istnieje ich poglądy sa wiec słuszne, a jako takie mają prawo je narzucać. Tok myślenia równie finezyjny jak pierdolniecie siekierą, skutki podobne
-
Bonus, pozdrówka
-
no niby zyjemy w demokracji, wiec biorąc udział w wyborach mamy teoretycznie wpływ na ustawodawstwo