bittersweet
Użytkownik-
Postów
5 256 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez bittersweet
-
Doswiadczenia z domu rodzinnego mam podobne do Waszych i tez cierpialam na bezradnosc, do tego diagnoza osobowosc zalezna . Pocieszam, ze z kazdego syfu da sie wyjsc, najlepiej doslownie - opuscic toksyczny dom.Kiedy ma sie wybor : albo zaczynasz dzialac i dawac sobie rade, albo jesz po smietnikach - nagle w magiczny sposob zyskuje sie na samodzielnosci, przedsiebiorczosci i wielu innych nieodkrytych przedtem umiejetnosciach Sorry za pisownie ale mam cudzego lapa bez polskich znakow fuck
-
Poczucie własnej wartości
bittersweet odpowiedział(a) na Angel26 temat w Odpowiedzi i pytania do psychologa
hoho, co się dzieje na tym Wybrzeżu -
Ja znam sytuację, kiedy para używała 2 zabezpieczeń /kalendarzyk + kondom/ ale niestety gumki pękają, a kalendarzyk jak się okazało też nie był wiarygodny. Takie przypadki chodzą po ludziach. Najlepiej robić jak jeden koleś przezorny a mianowicie nakładać 2 gumki
-
+1 /znowu się podpinam pod Twój post, @znudzona /
-
Poczucie własnej wartości
bittersweet odpowiedział(a) na Angel26 temat w Odpowiedzi i pytania do psychologa
No własnie, mi rodzice dali kopa w dupę i musiałam sobie radzić sama albo jeść po śmietnikach. To najlepsza motywacja do działania. -- 29 mar 2013, 22:09 -- Jakie ? ja ukrywam swoje słabosci bo uważam, że inni mogą to wykorzystać. -
Poczucie własnej wartości
bittersweet odpowiedział(a) na Angel26 temat w Odpowiedzi i pytania do psychologa
No własnie, pięty Achillesowe trzeba ukrywać . Z reszta powodu niskiej samooceny stałam sie perfekcjonistką, bo zawsze uważałam, ze powinnam być lepsza, więcej osiągnąć, bardziej się starać. Perfekcjonizm maskuje poczucie bycia "gorszym". -
Poczucie własnej wartości
bittersweet odpowiedział(a) na Angel26 temat w Odpowiedzi i pytania do psychologa
Ja miałam to samo, dlatego walczę z niską samooceną do tej pory mi pomagają tez afirmacje, bo często sukcesy "zewnetrzne " to za mało, trzeba pogrzebać we własnej podświadomosci. -
Dlatego ludzie religijni wymyślili, że nawet jeśli ktoś ma inne poglądy w tej sprawie niż oni, to chce czy nie, musi donosić niechcianą ciążę.
-
Przyszło Ci do głowy, ze nikogo nie wolno obrażać, nawet jesli jego poglądy sa sprzeczne z Twoimi ? kultura osobista i szacunek do rozmówcy są zbyt skomplikowane ?
-
No... inaczej można zostać "tłustą femistką mordująca dzieci dla zabawy" albo "kobietą z marginesu społecznego/prostytuką" te wszystkie określenia padły na tym forum, btw.
-
albo Kwartet, romanse w domu starców
-
Gnijaca Panna Młoda - supcio
-
zastrzyk z adrenaliny
-
Poczucie własnej wartości
bittersweet odpowiedział(a) na Angel26 temat w Odpowiedzi i pytania do psychologa
papillon, pewność siebie a przez to pośrednio samoocene podniosłam robiąc to, czego sie bałam. Primo, czuję sie wtedy lepiej bo udało się przełamać wewnętrzny strach, secundo najczęściej odzew starań jest pozytywny - więc znowu pozytywne wzmocnienie. -
Bezsensownie tracę czas na idiotyczne domowe czynności, których nie lubię. Gotowanie, sprzątanie, pranie, jak chomik w swoim kółku grrrrr z okazji świąt jeszcze więcej gotowania, sprzatania i prania . aaaaa
-
Lubię takie rzeczowe argumenty
-
Czyli można unicestwić człowieka, który nie istnieje ? to jest Twój poziom myślenia - rozumiem, że wysoki ? chyba nie dorastam do niego.... ale co ja mogę, ze swojego poziomu podłogi
-
wykończony, ale ja nie rozumiem, o co Ci chodzi z tym prawdopodobieństwem.... dla mnie jest to raczej bardzo prawdopodobne, że zarodek rozwinie sie w człowieka. Ale jeśli sie nie rozwinie - to nim nie jest i nie będzie. Dalej nie chcę wchodzić w temat, czy można zrobic krzywdę komuś, kto nie istnieje i nie będzie istniał, bo nikt nie rozumie moich wywodów filozoficznych wchodzę w nich na sobie znany level
-
No to nie kombinuj i wykaż logicznie, że zarodek jest człowiekiem.... Ano to, że człowieka w naszym państwie traktuje się na 2 różne sposoby : jeden to naukowe, uzasadnione medycyną podejście, takie jak w przypadku śmierci mózgowej - stwierdza się ten fakt za pomocą badań i uznaje, że ktoś już nie żyje, bo mózg nie działa. Jednak cały dorobek medycyny znika w drugim przypadku, a mianowicie w przypadku płodu. Nawet jeśli chodzi o mikroskopijny zarodek z niedorozwiniętymi narządami i bez układów wewnętrznych - nagle sie okazuje, że to jednak jest człowiek na jakiej podstawie nie wiem, bo w toku tej dyskusji dowiedziałam się tylko, że będzie to człowiek w przyszłości, a teraźniejszość też ma skutki w owej przyszłości. No i że oczekiwanie na te skutki w przyszłości to jest absurdalne myślenie. Zgadzam się z tym w pełni.....
-
carlosbueno, dziwki na wystawach to oglądałam już w Hamburgu na St. Pauli. Podobno te w Amsterdamie mają takie umiejętności, że mózg w poprzek staje, tylko trzeba się przejść do jakiegoś droższego lokalu. Ogólnie ciekawe opinie o tym mieście słyszałam i jestem nim zainteresowana.
-
Witam , czy znajdę tutaj osoby po czterdziestce?
bittersweet odpowiedział(a) na gosiak71 temat w Witam
No tego mi tez brakuje.... mam wrażenie, ze nie potrafię juz być taka radosna i spontaniczna jak kiedyś, wszystko co robię i przeżywam jest bardziej stonowane i wyrachowane oczywiście patrząc z boku, teraz jestem po prostu mądrzejsza ale czasami fajnie byłoby wyłączyć na chwilę myślenie, eh. -
Witam , czy znajdę tutaj osoby po czterdziestce?
bittersweet odpowiedział(a) na gosiak71 temat w Witam
Ja też nie. Pamiętam, jak mozolnie musiałam pokonywać wszystkie progi do dorosłości : znaleźć chłopaka, przyjaciół, stracić dziewictwo, skończyć szkołę, studia, znaleźć pracę, usamodzielnić się... teraz już mam to wszystko z głowy i czuję niewysłowioną ulgę -
A ja widziałam "Autoportret z obwiązanym uchem" i zrobił na mnie niesamowite wrażenie, siedziałam pod nim chyba z pół godziny ogólnie moim marzeniem jest wyjazd do Amsterdamu, zobaczyć miasto i muzea wszystkie chyba się kiedyś wybiorę.....
-
zmienny, piszę bo lubię sobie klikać z inteligentnymi ludźmi, no i może nie jestem taka do reszty ksobna