Skocz do zawartości
Nerwica.com

monk.2000

Użytkownik
  • Postów

    8 648
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez monk.2000

  1. monk.2000

    Trzy pytania

    1. Fajne pytanie: tytuł nie wiem, ale jeśli miałoby to być jakimś kierunkiem sztuki to byłoby to połączenie hiperrealizmu i surrealizmu. 2. Teoretycznie już jest. 3. Bananową :)
  2. monk.2000

    Idę do zakonu

    Jakby mieli internet w zakonie i nie trzeba by było się dużo modlić to też bym mógł pójść na jakiś czas. Bo do końca życia wolałbym ślubów nie składać. Ale czy franciszkanie? Oni pewnie mają słabe kompy. Lepiej do jakiś jezuitów np.
  3. Kestrel, cześć. A u ciebie co? Bo losy Calineczki już znam.
  4. Calineczka1990, pamiętam. Czas liceum to dla mnie był bunt przeciwko systemowi edukacji i nie wiele sobie robiłem z tego że miałem kiepskie oceny. Ale znając ludzki mózg to i tak większość bym zapomniał do tej pory.
  5. Calineczka1990, a co będziesz robić. Obowiązki, coś przyjemnego?
  6. samotna1994, życie pełne jest ślepych uliczek. Sam w taką zabrnąłem. Nie ukrywam że otyłość może być problemem, chociaż ze względu na to jak będą oceniać nas inni. Uniezależnienie się od opinii innych jest trudne. Skoro pisanie wierszy ci sprawia przyjemność to może spróbuj się głębiej zainteresować tematem. A jeśli chodzi o chłopaków, to ja np. lubię takie lekko depresyjne dziewczyny. Kojarzy mi się to z wrażliwością na pewne sprawy, dojrzałością i tworzy pewną tajemnicę. Oczywiście do pewnych granic.
  7. Cześć ludziska. Znowu mnie nuda dopadła, przydałaby się mobilizacja.
  8. someone966, moim zdaniem twoim problemem nie jest to że możesz być gejem. Bardziej lęk przed tym. Gdy w człowieku nagromadzi się zbyt dużo konfliktów emocje muszą znaleźć ujście, w moim przypadku były to objawy hipochondryczne, inni popadają w napady lękowe czy natręctwa. W twoim przypadku wystąpił lęk przed "niewłaściwą" orientacją. Moim zdaniem chodzi o to, że człowiek ma kilka warstw psychiki i ta którą uznajesz za siebie niekoniecznie musi się zgadzać z tym co dyktuje np. podświadomość. Coś w rodzaju wewnętrznego konfliktu. Tego typu lęki są dobre, żeby pozbyć się pewnych uprzedzeń. Mimo że nasza kultura traktuje homoseksualizm jako zło, nie musisz tak do tego podchodzić. Poczytaj trochę na ten temat, porozmawiaj z ludźmi itp. No i polecam zastosowania psychologi w zwalczaniu natrętnych myśli i lęków przed nieznanym. Keji, nie znam cie osobiście. Lubie za to twoje posty, bo zawsze się trafi jakiś ciekawy dylemat. Także żebyś nie myślała, że otoczenie cie krytykuje, to każdy musi być przeciwnikiem homoseksualistów. Lubię różnorodność, fajnie poczytać o tym że ktoś ma jakiś inny punkt widzenia. W tym przypadku na sprawy płci. No wiadomo zawsze są jakieś granice, ale je z kolei trudno wytyczyć.
  9. monk.2000

    Matura z religii

    detektywmonk, ze względu że państwo ma pewną powagę i ustawy nie mogą regulować paradoksalnych rzeczy. Jest jasno stwierdzone czym jest wiedza i jakie są kryteria, natomiast religia nie porusza spraw dążącego do obiektywizmu podejścia naukowego, które stara się przedstawiać fakty bez emocjonalnego nacechowania. Religia natomiast to i z wiedzą na której oparta jest filozofia będąca podstawą naszego ustroju politycznego nie ma wiele wspólnego. Z mojego punktu widzenia byłoby to ośmieszenie systemu edukacji. Z racji że Polska nie jest państwem wyznaniowym z założenia, powinna szanować różne światopoglądy. Dlaczego muzułmanin nie mógłby zdawać matury ze swojej religii? Powstałyby niepotrzebne napięcia. W skrócie, matura to sprawa powiązana z polityką a ta powinna trzymać powinna pewną powagę dystansując się od podejmowania jednoznacznych decyzji w sprawach które niepotrzebnie dzielą ludzi.
  10. Calineczka1990, jakieś suplementy diety? Nie jeść tyle na przyszłość?
  11. Calineczka1990, też tak sądzę, ale stwierdziłem że trzeba nie zwracać na niego uwagi to mu się znudzi i sobie pójdzie. Ja właśnie sprzątam, niby niedziela, ale usprawiedliwienie zawsze się jakieś znajdzie.
  12. Calineczka1990, no widzę, że ludzie się powoli pojawiają. Jutro pewnie wstaje 5:30. Jakoś się przyzwyczaję. Jak święta?
  13. Cześć hartuje się we wczesnym wstawaniu, więc oto otwieram dzienne wrony.
  14. Umiarkowanie, ale stabilnie. Dla mnie święta to tak jak urodziny, kolejny rok w metryce, wyznacznik czasoprzestrzenny.
  15. purimer_89, raczej nie. To trochę jak "kwadratowe koło". Albo jesteś zadowolona i wtedy się uśmiechasz, albo jesteś smutna i masz skrzywioną minę. Na zasadzie sprzężenia zwrotnego można jakoś uśmiechem poprawić samopoczucie, ale to są jednak małe procenty.
  16. purimer_89, no to jest taka raczej hipoteza niż coś sprawdzalnego. Dużo zależy od tego jaki był ten ojciec itd. Ale płeć w relacjach religijnych ma jakieś znaczenie. Dlatego w żywotach świętych często jest tak, że mężczyźni ślubują wierność Maryi, a kobiety czynią mistyczne zaślubiny z Jezusem. Relacje z ojcem mogą mieć znaczenie, ale wątpię żeby determinowały to czy ktoś wierzy czy nie.
  17. Uśmiech można mieć na ustach, kwestia paraliżu np. czy jakiś mimowolnych przykurczów. Ale żeby zachować wewnętrzny uśmiech to nie jest takie łatwe. Człowiek aby funkcjonować potrzebuje zarówno pozytywnych jak i negatywnych bodźców. Tak samo nie wymyślono substancji, która na długo poprawiała by samopoczucie i przyklejała banana, a nie miała swego negatywnego wpływu. Stąd raczej zaprzeczę możliwości podanej tezy.
  18. No niedobrze, nie jestem zwolennikiem wojen. A jak w grę wchodzą atomówki to już w ogóle niewesoło brzmi. Jedyna korzyść to że mógłby upaść reżim w Korei, ale nie znam się na takich sprawach więc tylko wypowiadam ogólne odczucia.
  19. Trochę mama, ludzie z forum, psychiatra, wujek z ciocią, kot. Ale ogólnie czuję się trochę samotny z tym wszystkich.
  20. monk.2000

    Trzy pytania

    slow motion, 1. XIXw. czasy burzliwych przemian i śmiałych przedsięwzięć. 2. bliźnięta 3. Babka szerokolistna 1. Ulubiony prąd filozoficzny? 2. Czy byłeś towarzyską osobą w liceum? 3. Ulubiona zabawka dzieciństwa?
  21. A ja byłem ze święconką. Nie dlatego że czuję odpowiedzialność za własne "zbawienie", a raczej z ciekawości, dla atrakcji, jako element folkloru świątecznego i tradycji. Nie przeszkadzało mi to że nie podchodzę do religii jako czegoś wewnętrznego, staram się zachować zdrowy dystans do tego tematu i myślę, że powoli mi się to udaje.
  22. "King speech" to jeden z nielicznych filmów, które oglądałem w ostatnich latach. Spodobał mi się. Chyba muszę się zacząć leczyć z takiego ascetycznego życia i zacząć się trochę ukulturalniać. Polecacie jakiś film, najlepiej tematycznie powiązany z tym co się pisze na forum?
  23. Snejana, wyżerka to podstawa. U niektórych jeszcze dochodzi nałogowe oglądanie telewizji. Przynajmniej mi tak się kojarzy.
×