-
Postów
8 648 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez monk.2000
-
Ja jestem. Dzisiaj miałem wolne, ale jutro do szkoły
-
Odklei ktoś ten watek w końcu, czy będzie on tu stał to 2014?
-
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
monk.2000 odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Strzyga, że ludzie to chodzące mięso, mam to w 100% -
Myślę, że nie zawsze tak jest że ludzie kradną bo są biedni. Wiele przypadków kradzieży to sytuacje, gdzie na przestępstwach ludzie dorobili się dużych pieniędzy i jakoś nie spieszy im się do zmiany postawy. To jest jak ze śmieciami, jak ktoś jest kulturalny i nie ma gdzie wyrzucić butelki to weźmie do plecaka i wyrzuci jak będzie kosz. A jak ktoś to cham, to nawet jak pod nos mu podstawić to będzie zaśmiecał. Nie licząc już tych którzy demolują. Taka mentalność. Jeśli chodzi np. o piractwo nie będę szukał usprawiedliwienia. Wiem że to nielegalne, ale uważam że to sytuacja społeczna, która ogranicza dostęp do kultury jest winna. Na sprzedaży płyt większość kasy zarabiają koncerny, menadżerowie itd. Tylko część trafia do artysty. Póki niektórych ludzi będzie cechowała pazerność, ludzie będą zmuszeni do "kombinowania". Może trochę nakręciłem. Jest taki dział nauki, jak teoria gier: ona ukazuje jak skomplikowane są relacje społeczne i jak trudno ocenić zachowanie człowieka. No i dochodzi jeszcze jedna sprawa, rozdźwięk między prawem, a moralnością. W kraju może być zwyczajnie chore prawo, zmuszające do zachowywania się według nieuczciwości. Chronienie Żydów w czasie wojny było przestępstwem, a jednak nikt nie powie że było to zachowanie niemoralne. Podobnie z posiadaniem narkotyków. Mógłbym kontynuować, ale dłuższe wywodów mało kto czyta.
-
Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA
monk.2000 odpowiedział(a) na Prometeus temat w Kroki do wolności
beladin, zmienny, przeczytałem całą waszą dyskusję. Wniosek wyciągnąłem taki: beladin ma fajne romantyczne podejście do sprawy, natomiast zmienny podchodzi bardziej sceptycznie i z ostrożnością. Czyja wizja jest mi bardziej bliska? Od początku medytację traktowałem jako eksperyment, zajmuję się sprawą już od prawie dwóch lat. Mimo to nie wypowiadam się o tym tak jakbym rozumiał o co chodzi w medytacji. Dlatego właśnie, że nie zauważyłem wielu pozytywnych efektów, a piękne wizje obiecywane przez różnych guru nie spełniły się ani w 1%. Przeżyłem pewne rozczarowanie a nawet frustrację. Popieram zmiennego, bo poczynił słuszną uwagę, że guru biorą się stąd, że ludzie lubią się łudzić wizją osiągnięcia łatwego szczęścia. Też przez to przechodziłem -
Calineczka1990, widzę lubisz koty.
-
Calineczka1990, ja też tęsknie, ale wybieram się na spotkanie forumowej grupy z Poznania i raczej noc nie będzie należała do przespanych. Ale nie narzekam. :)
-
Calineczka1990, Też jestem.
-
Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA
monk.2000 odpowiedział(a) na Prometeus temat w Kroki do wolności
zmienny, raczej nie. Chyba że dłużej, wtedy powstaje pewien dyskomfort i napięcie. -
obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?
monk.2000 odpowiedział(a) na znerwicowana92 temat w Nerwica natręctw
znerwicowana92, cześć. Swój temat. Pomyśl sobie, że św. Faustyna kiedy przeżywała tzw. "noce wiary" też odczuwała nienawiść do Boga, a było to spowodowane, sam nie wiem czym, ale faktem jest, że pomimo takich faktów została uznana za świętą. A Kościół jest nieomylny w sprawach wiary więc poszła do nieba. Mówię ci o tym, choć sam podchodzę do życia przez pryzmat filozofii, a nie religii. Ale jak wierzysz, to możesz sobie jakieś wyjaśnienie znaleźć. Jednak moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem na takie lęki jest przyjęcie racjonalnego podejścia, tłumaczenie lęków zasadami działania psychiki a nie jakoś działalnością Szatana czy grzechem. Skoro jesteś wierząca to raczej nie chcesz tak myśleć. Dodam że dla mnie wyleczeniem z lęku przed Szatanem/potępieniem/karą/opętaniem/etc. było właśnie uświadomienie pewnych faktów i chłodne podejście bez angażowania emocji. -
Acha, czyli mi się udało. Czekam teraz na pieniądze, jak będę miał to od razu przekażę całość.
-
Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA
monk.2000 odpowiedział(a) na Prometeus temat w Kroki do wolności
O tym że myśli się "dzieją" łatwo sprawdzić, wystarczy sobie powiedzieć: "usiądę w ciszy i przestanę myśleć przez 10 minut". Na zasadzie zawzięcia się i oporu niemożliwe. Ale ja interpretuję to tak: człowiek ma mniej i bardziej uświadomione sfery psychiki, ta która się wtedy przebija to takie jakby my, ale nie do końca kontrolowalne w danej chwili. Samo pojęcie "ja" zakłada że z czegoś się to musi składać. Można jeszcze powiedzieć, że z niczego. Ale ja nie jestem przekonany do tego. -
Cześć, witam!
-
BÓG - czy istnieje,jaki jest,nasze wyobrażenie
monk.2000 odpowiedział(a) na sbb88 temat w Socjologia
zmienny, ten jest ciekawszy od tego co podałeś, a wypowiada się ta sama osoba. Szkoda, że jest urwane w pół zdania. -
Calineczka1990, cześć
-
Lukrecja., no, trzymaj się jakoś. Ja też będę robił herbatę. Też siedzę w pracy,
-
Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA
monk.2000 odpowiedział(a) na Prometeus temat w Kroki do wolności
A myślałem, że ten wątek już zaginął na dobre. Mimo że mam doświadczenie z medytacją to nie czynie z niej złotego środka na wszystko. Nie mam pojęcia jak może wyglądać ten słynny medytacyjny wgląd. -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
monk.2000 odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
carlosbueno, jednym słowem osiągnąłeś stabilizację. Ja też mam dziwne poczucie czasu. Taka bilokacja w czasie. Możliwe że swoje robi monotonia. -
Kiedyś narzekałem że pustki we wronach, a teraz przegięliście w drugą stronę i nie idzie nadążyć...
-
Ja osobiście nie rozumiem tego tematu. Dla mnie jest to zrobione w myśl wyolbrzymiania spraw przez media. Cytując biblię: tym którzy mają mało będzie odebrane, a tym którzy mają wiele, dołożone. Czyli albo się coś ignoruje totalnie przez media, albo gada non-stop przez kilka miesięcy. W tym przypadku już lat. Działa tu też może zasada RMFu, lubimy to co już znamy. No i dochodzi takie naiwne myślenie. Jak umrze jeden człowiek w wypadku to wspomną najwyżej w lokalnej gazecie. Ale wystarczy żeby był wypadek autobusu, to już żałoba narodowa. A ile ludzi umiera codziennie chociażby na raka? Jeśli Fakt i SuperExpress to najbardziej poczytne gazety, to chyba nie ma się co spodziewać że media chcące zaspokoić społeczeństwo będzie stało na wyższym poziomie. Sztywniactwo w Wiadomościach to jeszcze nie poziom dziennikarstwa.
-
BÓG - czy istnieje,jaki jest,nasze wyobrażenie
monk.2000 odpowiedział(a) na sbb88 temat w Socjologia
Ja powiem tyle: przebrnąłem przez 10 stron, z początku chciałem wejść w dyskusję, powiedzieć coś ciekawego jak to wygląda z mojej strony. Ale. Cała biblijna gadka jedynie spowodowała wielką niechęć i tzw. facepalma. Jeśli chcieliście głosić Dobrą Nowinę i przekonać wątpiących to mnie jedynie zniechęciliście i utwierdziliście w moim sceptycznym poglądzie. Kiepscy z was misjonarze, bo ja mimo wszystko nie jestem zatwardziały w swoich poglądach i czasem też chcę spojrzeć z drugiej strony. A jeśli wierzycie w objawienia św. Faustyn i innych Katarzyn, to ja swojej psychozie też miałem różne "mistyczne" wizje, zostałem zesłany do piekieł, kosztowałem szczęścia zbawionych i byłem opętany przez Szatana nie wiele mniej niż słynna Emilly Rose. Morał z całej bajki taki że po 5 dniach zażywania Solianu 200 mg rano i 400 mg wieczorem, stanąłem na nogi i odetchnąłem ulgą że cały ten religijny bełkot w mojej głowie i niepewność się skończyły. A meritum to, że po przeżytej paranoi zrozumiałem dobitnie że religia jest rzeczą irracjonalną, a wszelkie zmienione stany świadomości z nią powiązane to sprawki psychiki. Bo w gruncie rzeczy swoje przekonania opieracie właśnie na widzialnych znakach, typu objawienia, wizje i rozmowy z szatanem w czasie egzorcyzmów. pzdr. Monk.2000 -
BÓG - czy istnieje,jaki jest,nasze wyobrażenie
monk.2000 odpowiedział(a) na sbb88 temat w Socjologia
Z wiarą w rzeczy nadprzyrodzone i racjonalizmem to ja uważam, że to jest jak taki program w umyśle. Dopóki coś nie sprawi, że człowiek zwątpi prawdopodobnie będzie wierzący. Takie podejście często wynika z konformizmu. Natomiast żeby przestać wierzyć, musi pojawić się zalążek sceptycznego myślenia. Takim naiwnym myśleniem cechują się np. dzieci. Wystarczy im opowiedzieć że prezenty przynosi Święty Mikołaj i nie widzą w tym nic dziwnego dopóki nie poskładają faktów do kupy i nie zorientują się że coś nie gra. Idea Boga jednak silniej oddziałuje na psychikę, porusza tematy, w których człowiek się czuje krucho. Nie twierdze, że nie można być logicznie myślącym i nie mieć poglądów religijnych. Ale jest różnica pomiędzy religią przyjętą z przyzwyczajenia, a taką którą traktuje się przez pryzmat własnych doświadczeń. Ja np. nie jestem wrogiem religii, traktują ją jako element kultury i chciałbym się umieć jakoś do niej ustosunkować. Myślę, że dużo mówi o irracjonalnej sferze umysłu człowieka. A trzeba przyznać, że w decyzjach człowiek kieruje się nie tylko rozumem. -
Monar, cześć. Fajnie, że wróciłaś. Ja ciebie dobrze pamiętam. Byłaś jednym z bardziej aktywnych użytkowników, gdy zaczynałem tu pisać.
-
Cześć wszystkim.
-
Haha, dopiero dzisiaj mi się przypomniało. To tak: 1. Czy często zdarza ci się o czymś zapomnieć, z pozoru oczywistym? 2. Czy jesteś nostalgiczny? 3. Ulubiona strona w necie?