Skocz do zawartości
Nerwica.com

monk.2000

Użytkownik
  • Postów

    8 648
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez monk.2000

  1. Saraid, nic, wstałem przeleżałam w łóżku kilka godzin nie widząc sensu by wstawać z łózka. Ale w końcu się wygramoliłem i jakoś tak mi nie do śmiechu. Może się czymś zajmę, rano zazwyczaj gorzej się czuję niż wieczorem.
  2. Cześć. Ja się czuję do kitu, trochę czytanie wątków we wronach mi poprawiło humor, ale i tak niewesoło.
  3. monk.2000

    Skojarzenia

    żar - ognisko z kiełbaskami
  4. monk.2000

    kot na odwyku?

    nieboszczyk, Czemu nie kandydowałeś na forumowego marudę, głosowałbym.
  5. monk.2000

    Czy masz?

    nieboszczyk, tak mam. // co będziesz nagrywać? Czy masz dobry słuch muzyczny?
  6. Lilith, przeczytałem całe, ciekawe.
  7. monk.2000

    Jakie studia ?

    zujzuj, dobrze powiedziane z tym cytatem. Można też rozgraniczyć, zastanowić się gdzie mogłabyś pracować oraz co cię ciekawi. Ja np. robię studium informatyczne i uczę się we własnym zakresie by pracować jako informatyk, ale się zastanawiam czy nie zrobić jakiś studiów które dadzą mi wiedzę, a nie pieniądze i zatrudnienie.
  8. monk.2000

    Czy masz?

    nie Czy masz czyste płyty do nagrywania?
  9. kot Oskar, znajomy robił zdjęcie :) bittersweetka, fajnie że jesteś z powrotem :)
  10. MamSwojePoglady, to może ja dam swojego kota, Oskara w awatar.
  11. Ja mam dużo muzyki w domu, liczonej w GB. Kiedyś w ramach walki z piractwem trochę usunąłem, ale od nowego roku zrobiłem nowelizację ustawy o prawach autorskich i znowu zapełniam dysk. Głównie rock z lat 70 i pop z 80. Plus jakieś różności. Można się pobawić w "Jaka to melodia?" i rozpoznawać hity które "gdzieś się słyszało", ale nie zna się autora ani tytułu. Weźcie też jakąś muzykę, to zabiorę dysk o dużej pojemności i sobie pokopiuję Jak już o trawie to piszą, to czemu miałbym nie poruszyć mniej kontrowersyjnego tematu -ctwa.
  12. monk.2000

    Wkurza mnie:

    Mnie wkurzyli goście z elektrowni, że wyłączyli mi prąd, przez co straciłem część danych.
  13. monk.2000

    zadajesz pytanie

    W niedziele szkoła, spróbuję się wyspać. Jakie jest twoje ulubione ministerstwo? (Moje to Ministerstwo Cyfryzacji haha)
  14. Calineczka1990, właśnie, skąd taka minka? Również witam.
  15. halenore, gdzieś tam pisałem dlaczego taki nick. Po prostu niczym ksiądz Robak postanowiłem zacząć "nowe życie". Kiedyś miałem inne nicki.
  16. monk.2000

    Skojarzenia

    rana - fiolka "z życiem"
  17. Ten tzw. "dobry człowiek", chciałbym go poznać
  18. znerwicowana92, nie chodzi mi tu już o interpretację bożych przykazań. Bardziej o pozycję człowieka w tym świecie. "Ja proch mizerny przed twą wielkością". To Bóg się liczy na tym świecie, człowiek nic nie znaczy. A więc ja sobie mogę mieć swoje zdanie, że będę "zbawiony" a fakt jest taki że to Bóg "rozdaje karteczki" i chociaż powiedział że "kość i krew nie wejdą do Królestwa Bożego" to mógł złamać dane słowo i zrobić wyjątek zabierając Maryję do nieba w formie fizycznej. Tego cytatu się czepiają Świadkowie Jehowy, więc pamiętam ten przykład. Nigdy nie wiesz czy Bóg nie zrobi "wyjątku" także i w twojej sprawie . Z resztą chyba nie będziesz dyskutować z Bogiem, to on ma rację a nie ty. To on ustala przykazania itd. Tak samo on jest sędzią i możesz być "dobrym człowiekiem", ale nigdy nie znasz Boga do końca i pewności przez to nie ma.
  19. halenore, oj czyźbyś mnie pomyliła z detektywemmonkiem? Zbieżność imion i nazwisk przypadkowa.
  20. Widzę, że niezły klubik się stworzył w tym wątku. Problem nie jest taki obcy wielu ludziom. Nerwica + źle ukształtowana wiara = lęki na tle religijnym Aby zaistniał taki stan muszą wystąpić dwa czynniki jednocześnie. Żeby się wyleczyć wystarczy zwalczyć jedną z przyczyn. Można chodzić do psychologa i leczyć się z nerwicy. Ale wyobrażenia religijne nadal będą człowieka dotyczyć, bo sięgają one daleko i oddziałują silnie na psychikę, wystarczy popatrzeć na jakiś obraz o religijnej tematyce i można się o tym przekonać. Chcecie się męczyć i prosić Boga o przebaczenie waszych grzechów, drżąc przed potępieniem, proszę bardzo. Jak dla mnie są 2 wyjścia, albo przestać wierzyć w dosłowne interpretacje, pozostając w jakiś stopniu Chrześcijaninem, albo poszukać mniej oddziałującego na emocje światopoglądu. Jak dla mnie; reasumując: "głęboka" wiara w tradycyjną wiarę chrześcijańską według dogmatów w 100% zgadzając się z Katechizmem (czyli piekło, szatan, potępienie, łaska uświęcająca, grzech, zbawienie) powoduje silne lęki. To że niektórzy Chrześcijanie ich nie mają wynika tylko z postawy konformistycznej, gdzie wierzy się "z przyzwyczajenia" i nie wnika w dogmaty, albo brak wyobraźni i ślepa naiwna wiara, że "wszystko będzie dobrze". Nie liczcie, że wierząc jak do tej pory, pomoże wam spowiedź czy noszenie medalików, bo pewności bycia zbawionym nie ma nikt i zawsze pozostaje skrajny lęk. Powodzenia.
  21. A ja mogę się dopisać, żeby być dwa razy?
  22. Też się cieszę, szkoda że mam takich sąsiadów że nie potrafią uszanować czyiś praw i na podwórku nie mam co siedzieć. Będzie trzeba się przejść do babci, żeby poczytać książkę.
×