Skocz do zawartości
Nerwica.com

jasaw

Użytkownik
  • Postów

    8 399
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez jasaw

  1. amelia83, mniam Od M smakowały szczególnie ... Lubię wszystkie michałki...i Rafaello. Lilith, gratuluję Ci, bo to na pewno był trudny egzamin...
  2. secretladykkk, żyję w szczęśliwym związku małżeńskim /i z moją nerwicą lękową/ od 13 lat. Jednak oboje jesteśmy dość mocno poobijani przez życie, doświadczeni, mamy za sobie nieudane związki. To paradoksalnie jest atutem w naszych relacjach, wiemy o co chodzi i co jest ważne w związku, ale przede wszystkim połączyła nas przyjaźń, szacunek i uczucie prawdziwe.
  3. Niestety, jeszcze nie panuję całkowicie, czy w stopniu zadowalającym, nad emocjami... Wystarczy sytuacja, która pobudzi moją wyobraźnię, czy poczucie winy...i samopoczucie pogarsza się. Czy kiedyś to się zmieni??? Musze porozmawiać o tym na terapii...
  4. zenon1989, to zupełnie odwrotnie niż ja Kąpiel słoneczna działa na mnie okropnie drażniąco - czuję się ociężała, starsza o 20 lat... Spacer nie był dla mnie zbyt przyjemny... Lubię jesienną, bez ostrego słońca, pogodę...
  5. Monar, ze mną jest tak samo. Nawet po Pramolanie źle się czułam. Teraz oddałam się w ręce terapii wyłącznie. Oj, skłamałabym, czasem łykam ziołowy Kalms.. Moim sukcesem, nie wiem-czy małym, czy dużym, jest fakt, że w czasie ataku panki jestem świadoma co to jest...czekam, aż przejdzie, co, jak wszyscy wiedzą, bywa bardzo niemiłe -- 20 paź 2012, 17:23 -- Ale już wiem, że do przeżycia
  6. Raczej spędzony w domu, choć nie mam tak naprawdę pomysłu na dzisiaj...jednak daję sobie ten luksus i będzie i co będzie, ponieważ nie chcę być taka na maxa zorganizowana..."zrywam" z tym, daję sobie trochę luzu.
  7. virgo21, Svafa, dziękuję Wam , naprawdę powiało optymizmem u mnie
  8. Candy14, Mushroom, -- 19 paź 2012, 22:22 -- Spacer bez "sensacji"
  9. Dzisiaj, pierwszy raz od prawie 2 tygodni, wyszłam wieczorem na spacer z Mężem i pieskiem. Czułam się nieźle, lęki jakby mniejsze, tylko jeszcze pozostałości infekcji dają znać o sobie. Z tym sobie można poradzić...
  10. Monar, po to tu między innymi jesteśmy, by wspierać się, pocieszyć dobrym i miłym słowem...to takie ważne Na pewno będziemy nadal o Tobie myśleć i "wysyłać wzmacniającą energię", która pomoże Ci trwać w postanowieniu, tak ważnym dla Ciebie, Twojego zdrowia i życia
  11. jasaw

    Życzenia urodzinowe

    New-Tenuis, przepraszam, że tak późno, ale nie wchodziłam wcześniej na forum... Najlepsze i najserdeczniejsze życzenia urodzinowe przesyłam Ci ... Dużo radości, zdrowia i wszystkiego, co szczęście przynosi
  12. jasaw

    Czy masz?

    Tak, mam Czy masz przyjaciela?
  13. *Moniko*, dzisiaj właśnie o tym rozmawiałam ze swoją p. Psychoterapeutką - zawsze znajdzie się coś...ale musimy, prędzej, czy później - "usamodzielnić się" i uniezależnić...
  14. Dzisiaj, po raz pierwszy od tygodnia, zajęłam się domowymi sprawami bez wysiłku, chociaż nie jestem wyleczona do końca.
  15. *Monika*, chyba już jesteś gotowa, by żyć bez wsparcia profesjonalisty, po prostu /:?: /.
  16. jasaw

    Wkurza mnie:

    slow motion, to przyjdzie z czasem. Kiedy pozałatwiasz wszystkie swoje zdrowotne sprawy, psychika też uspokoi się. Ja mam to szczęście, że oboje z Mężem mamy podobne potrzeby, cele, rozumiemy się. To jest niezbędna baza, by uzyskać harmonię i przyzwoity poziom emocji.
  17. jasaw

    Sportowe emocje

    Wstydu nie było, choć mecz nie był porywający
  18. Niezależnie od wszelkich kłopotów - czekam na mecz, bo lubię po prostu piłkę nożną.
  19. jasaw

    Życzenia urodzinowe

    PoznacSiebie, niech się spełnią Twe życzenia, wszystkiego naj, naj
  20. Byłam dzisiaj na terapii /nadal nie wyleczona /, myślałam, że ostatniej w tym roku...myliłam się jednak. Póki co będziemy się spotykały nadal...
  21. jasaw

    Podpatrywanie innych

    Ja też jestem w pełni świadoma i odpowiedzialna za słowa i myśli, które mówię i o których piszę...
×