Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kiya

Użytkownik
  • Postów

    7 502
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kiya

  1. Abstrakcja, Depresja, też ładne imię dla dziewczynki
  2. Kiya

    Orgazm

    *Wiola*, no właśnie sama nie wiem, czy wiem. To było tak dawno, że mogłam to już sobie setki razy "przerobić" w pamięci Ja po prostu sama nie wiem co czuję... I to mnie najbardziej denerwuje. Bo niby coś jest... Ale czy to to? Może po prostu niektóre kobiety odczuwają to intensywniej, a ja do nich nie należę? A może to jednak kwestia partnera? Nie wiem nic
  3. Kiya

    Orgazm

    idle, chcesz mi oddać orgazm?
  4. Kiya

    Orgazm

    wujekEgonDaCiKlapsa, idle, to wybieram Ciebie! Nauczysz mnie wszystkiego o seksie, a potem będziemy leżały przytulone wpatrując się w banknot 10 tys.
  5. Kiya

    Orgazm

    L.E. 1) nie mam 2) raczej o seksie Ale ja tak mam od lat... Z różnymi partnerami, w różnych sytuacjach, no i bez partnerów też Kiedyś to przynajmniej samej ze sobą było mi tak "och, ach"
  6. Kiya

    Orgazm

    shinobi, o ja, o ja, o ja, prawdziwy stary 2000zł banknot! Już chyba wiem o czym dziewczyny mówiłyście, och!
  7. Kiya

    Orgazm

    Ale u mnie to jest tak, że teoria się niby zgadza, ale to nie jest żadne "och, ach". Po prostu koniec. Rozładowanie napięcia, tak jak powiedziała emme_4, ale nie jest wcale zajebiste.
  8. orgazm-t34424.html - zapraszam, dziewczynki, wygadajcie się
  9. Kiya

    Orgazm

    Drogie Panie! (bo to właśnie głównie o opinię płci pięknej mi chodzi) Co to właściwie jest ten cały "orgazm"? Bo albo ja czegoś nie doświadczam, albo to nie jest warte zachodu. Nie chodzi mi o definicję książkową, bo to wszędzie można znaleźć, ale jak WY to odczuwacie.
  10. L.E., a ma może fajnego wolnego brata?
  11. A ja nie wiem co Wy w seksie widzicie... Ech...
  12. Kiya

    Niechęc do pracy

    ala1983, i tak raz dwa zrobimy następny off-top Tu przynajmniej w jakikolwiek sposób trzymamy się tematu Zresztą jakbyś spróbowała, to pewnie modzi podpięliby go pod ten... No właśnie, w tym rzecz - ta metoda jest dobra, ale na krótką metę. Mnie też przez jakiś czas się sprawdzała. Ale ostatnie pół roku to już jest koszmar. Często dosłownie płaczę nad sobą w trakcie pracy. Popieram... Wiecie co? Miałam dziś olśnienie. Wykonywanie żałosnej, niskopłatnej pracy nie byłoby takie złe, gdyby mieć świadomość, że jest to praca faktycznie tymczasowa (nie mówię o umowie zleceniu podpisywanej z miesiąca na miesiąc...). Np. pół roku sprzedaję rajstopy, trzy miesiące zbieram truskawki, itp, itd. Nawet czułabym się wtedy wolna. Rzecz w tym, że przy aktualnym bezrobociu jak już się złapie jakąś pracę, jakąkolwiek, to trzeba się jej trzymać jak najdłużej, bo potem nastepnej mozna szukać miesiącami, a w skrajnych przypadkach - latami...
  13. idle, nie kręciła, ledwo zaczęła i nam dziennie zamknęli Znikam do pracy...
  14. slow motion, miałam Ale wracam tu jak bumerang
  15. arhol, też nie próbowałam i nie mam zamiaru
  16. slow motion, widziałam w "Ludziach z forum" - jeśli to on Można przecież wstawić jakiekolwiek zdjęcie...
  17. slow motion, Sorrow w barwach rasta? W sumie pasowałoby do jego urody
  18. slow motion, a masz jako hasło "hasło"? -- 12 lut 2012, 00:55 -- I nawet jakieś "Best of..." wydał, widziałem w Rossmannie. Kyrie eleison, apokalipsa!
  19. slow motion, grzeczny Sorrow to nie Sorrow. No chyba, że masz na myśli powstrzymanie się przed jakąś masową rzezią
  20. Kiya

    Niechęc do pracy

    carlosbueno, jakbyś nie miał gdzie mieszkać, to też byś się do jakiejś zmusił. Myślę, że jesteśmy do siebie bardzo podobni, tylko sytuację życiową mamy inną. No i Ty zdecydowanie lepiej przyswajasz wiedzę...
×