Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kalebx3 Gorliwy

Użytkownik
  • Postów

    12 041
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kalebx3 Gorliwy

  1. Hej ! Proszę , tylko sie nie załamuj , bo to nie polepszy sprawy Jest kilka specyfików, Bromokryptyna , Ropinirol , Pirebydyl( Pronoram) , Johinbina , DAA , Dostimex , Undestor , i jeszcze cos by sie znalazlo.
  2. Monar , nie rób tego głęboko,,,ani płytko . W ogóle się nie tnij! Potrzebne Ci to ,,,w dupę. Jesteś Kobietą i takie " upiększanie " ciała to zbyteczny i drogi lifting.
  3. Na pewno są , tylko trzeba rozglądnąć się , popytać, zasięgnąć ucha. Ja się na tym nie znam ,bo nie wiem jak bym był zdenerwowany i zły to do głowy by mi nie przyszło pociąć swoje ciało. Dla mnie to dokładanie jednego cierpienia do drugiego. Inna sprawa to ,że jestem wyczulony na rzeczy , których nie można cofnąć ( sznyty) i jest to dla mnie bardzo nieestetyczne .No ,ale każdy ma tutaj inaczej... i nie ma co kogo krytykowac , dlatego ,że sobie nie radzi z emocjami. Pomyśl , ile taki sposób ( cięcie) może Cie w przyszłości kosztować stresu , jak poznasz faceta , na którym będzie Ci zależeć , a gorącym latem będziesz musiała chodzić w długim rękawku i ukrywać, szczelnie ukrywać. Znajdż sobie inny sposób wyrażania złości , co nie pozostawia śladów. Pewnie istnieją takie sposoby . Faktycznie weż się za ten worek ...
  4. Wiem . Bardzo dobrze wiem . 43 lata niedługo na karku to tego i tamtego się akurat przeżyło ( i zapewne jeszcze niejedno przeżyje). Akurat ja miałem taką sytuację ( ale to inna ,niż ta co opisywałem chwilę wcześniej),że w wieku niespełna 23 lat zmarło się mojej babce i zostawiła mi mieszkanie. Więc chcąc , nie chcąc ( zdecydowanie nie chcąc) musiałem pójść " na swoje". Nie umiałem przerwać pępowiny > pomimo swojej pozornej siły na zewnątrz byłem małym, zagubionym ( wchodzącym w alkoholizm) cierpiącym cżlowieczkiem. To było żródłem stresu - nienawidziłem tego mieszkania i wszystkiego co tam było. Wyrwano mnie ( nieprzygotowanego) od mamusiego Cyca i tak przez 5 lat w znienawidzonym domu. Potem nastąpił przełom i ...ale to już inna historia. Cierpienie znikło. Więc jak mówisz mi ,że pół roku... nie wierzę ,że nie dasz rady i tak się wyczerpiesz ,że ...
  5. Refren , a pod jakimi względami konkretnie? Bo ja nie mogę doszukać się nawet jednego.
  6. Monar , skoro wyprowadzka jest pewna i to tylko kwestia czasu u Ciebie , to co nie wytrzymasz pół roczku? Ja miałem taką sytuację ,że nie wiedziałem kiedy skończy się udręka, może trwać jeszcze rok , trzy , albo i ponad dziesięć. Już sama myśl o tym ,że to ma tak jeszcze trwać i trwać ,odbierała mi chęci do dalszego życia. Podcinała skutecznie korzenie wszelkiej nadziei na lepsze , na lepszą zmianę. A każdy dzień to oprócz tego męka i walka by jakoś przeżyć , tysiące pomysłów jak uciec z tego hu*jsta. Jakby mi ktoś wtedy powiedział ,że będzie to trwać tylko pól roku , mojemu szczęściu nie było by końca .I z palcem w dupie nawet na ssaniu dotrwałbym do uwolnienia.
  7. No faktycznie niewiele masz ruchów. Może Ci , którzy Cie dręczą sami się gdzieś wyprowadzą,,,kiedyś. Kiedyś jeden huj*k też mnie dręczył swoim szczekaniem , to ścierwo posłałem w krainę duchów . I zapanował spokój... Jak ja kocham ten spokój , bezcenne. Samo nie przyjdzie , musisz albo się postawić , albo tych Typów zjebać tak ,że już nigdy więcej nie podniosa na Ciebie głosu. Udawanie "pokornej" to droga na cmentarz. Znosić krytykę? Żeby to była konstruktywna krytyka.
  8. Spoko Andrzej. Mądra Dziewczyna i swój Cel realizuje- " szczęście w Związku" A ,że po drodze ktoś tam ucierpi ,ktoś żle zainwestuje w nie ta osobę,,,, skoro sam się o to prosi to niech cierpi. Młoda jest jeszcze to ma prawo poznać i tu i tam , tego i tamtego ,a że wyszło jak wyszło... widać niestety Ty masz większy problem niż Ona sama.
  9. Metylofenidat. Mi pomógł i po złości pozostał smród...uff jaka ulga. -- 09 kwi 2013, 15:37 -- W piwnicy ,na strychu , wielu możliwości i tak nie masz . Mi też tak co niektórzy terapeuci radzili worek do naparzania. Sorry , ale takie sposoby mogą pomóc ,ale nie zwalczą źródła złości w chorej łepecynie.
  10. Ciekawe , tyle ,że jak dla mnie mało to wiarygodne. Do amfetaminy to sie pewnie ma kluski do schabowego ,ale chętnie bym stestował , tylko gdzie można kupić to "tajemnicze " PEA. Sele brałem , takiej kurwicy jak po tym to nawet w największych alkoholowych kacach nie doświadczyłem.
  11. Andrzej , a ile Pannica ma lat , a ile Ty? Twoja Historia , jak z filmu jakiegoś. Ciekawa ,przyznam. Gdzie jest dwóch facetów i jedna atrakcyjna kobieta musi dojść do "zbrodni" na kimś. Oby to nie była tylko skala jak z cyklu filmów na Discovery " kobiety zabijają"-żart . Powiedz mi jeszcze co jest piorytetem dla tej dziewczyny? Jakaś jedna rzecz ,która liczy się dla niej najbardziej. To co sam wyczułeś ,a nie to co Ci powiedziała. Wygoda , miłość , przywiązanie , dziecko , kasa , etc? Na Twoim miejscu nie przywiązywał bym większej wagi do tego co Ona mówi , jej wyjaśnień , wytłumaczeń i tego tam. Oczywiście udawał ,że słucham . Sprawa nie jest prosta ,ale przy jej spry-cie nie masz większych szans. Może jeszcze o Niej nie myślisz wieczorami non -stop , ale dla takiej kokietki to pikuś , by Cie omotać. Męczą mnie skomplikowane dziewczyny .Dopóki maja urodę ,jeszcze coś znaczą , gdy to się jednak kończy,a amatorów coraz mniej, wychodzi w z nich cała ich "wartość". Pozdrawiam.
  12. Ala, zaskoczyłaś mnie. Raz byłem na Mszy Świętej po łacinie. Nigdy więcej "takiej " . W ogóle szkoda nawet komentarza. Ksiądz odpowiadał sam sobie ( a,że był staruszek to coś może rozumiał), a cały Lud Bozy (w dużej liczbie) nie wiedział "co ,jak i gdzie" o rozumieniu nie wspomnę. Olać taką formę i dziękować Duchowi Świętemu ,że zakończył to nieporozumienie. Taka jedna znajoma z Opus Dei była wręcz zachwycona ,że będzie mogła sie udać na taką Mszę św-"och i ech", żeby się tylko nie zesrała ze szczęścia. Snob! Pozdrawiam Ala Jeśli w Eucharystii nie chodzi o rozumienie Treści ,,, a papież Benedykt miał swoje argumenty za wprowadzeniem takiej Formy to spoko. Dla mnie to był niewypał ,dobry dla klasztorów ,"oświeconych" snobów , itd.
  13. Ja na początku wkręcania się Lamo miałem przez tydzień silne bóle gardła z objawami grypopodobnymi. Potem to przeszło zupełnie. Aronia36 na bóle głowy możesz brać coś przeciwbólowego. Jak po jakimś czasie dalej będzie Cię głowa boleć widocznie ten lek nie dla Ciebie , albo pomimo tego dalej...
  14. Z przerwami biorę kolo 1,5 roku. Samo Lamo? Nie wiem , tak nigdy nie brałem. Wybuchy złości u mnie to efekt " niezaleczonego "ADHD. Tutaj i na to pomaga mi tylko i bezbłędnie Metylofenidat. Lamo na lęk? Nie byłbym tutaj optymistą ,że samo Lamo Ci pomoże. Na lęk ze stabilizatorów to tylko Pregabalina , nie dość ,że wycisza , to jeszcze likwiduje lęki. Brałem , dobre ,ale jeść się po niej chce. Inna sprawa to drogie to , bo jeszcze nie wyszły generyki.
  15. Też bym poszedł z ciekawości. U Nich Celebra , Ikona , rytualizm nie potrzebują słów ,aby oddać Bogu Pokłon.
  16. Historia lubi sie powtarzać. Dlaczego to sie stało na już na ich terenie?>żeby jedyny dowód był w ich posiadaniu >Dlaczego Oni nie chcą oddać wraku? Odpowiedż jest prosta, Ten wrak w rękach wybitnych specjalistów( amerykańskich) powiedział by wszystko( całą prawdę) o bolszewikach. Jak teraz , tak i przed "wiekami ". Zginęła większość Prawicy RP, i to też nie przypadek.
  17. Aronia36 , ja biorę Lamo do Paroksetyny. Zdecydowanie polepsza jej dzialanie w sensie wyciszenia i stabilizacji. Mniej wahań nastrojów , większe optymalizacja leczenia i same super . To bardzo dobry i bezpieczny lek.Nawet brany przez lata, co jest rzadkościa przy innych stabilizatorach. Na lęki może nie jest najlepszy, ale jeśli chodzi o wybuchy złości , nerwowość tu daje ( u mnie) znakomite rezultaty. Dystans do rzeczywistości. Przy dawce jaką łykam ( 50mg) raczej niewielki . Uważam ,że przy dawce 100mg można byłoby na tym leku osiągnąc ów stan ( ale wraz z odpowiednim SSRI). Czemu nie wchodzę wyżej? Bo nie chcę.Pewnie bym wszedł ,ale biorę również Baclofen więc starcza tyle co starcza i musi starczać.
  18. Zobacz , zobacz jak dziewczyna się stara . -Tyle uciech dla podniebienia. A jak jeszcze sama to upiekła ( a nie kupiła) to wielkie dla niej Brawa! Z głodu przynajmniej nie zginiesz a "słodki" żywot na wyciągnięcie ręki.
  19. Refren , gdyby wydrzeć Życiu Sacrum , człowiek osadza się w witalnym przeżywaniu swojej egzystencji. Chodzi wtedy o to by w miare przyjemnie przeżyć swoje życie , unikać chorób -być zdrowym , wykształconym ,mieć dach nad głową , ciepło , pożywienie etc( są to rzeczy dobre). Jednak Zasada Witalizmu ostatecznie streszcza się w definicji < narodzic sie - zjeść- spalić- wysrac się - umrzeć> . Nie ma tu miejsca na Sacrum , zupełnie tak samo jak zwierzęta . Święta to wtedy czysta tradycja , spadek po przodkach , nic co dotyka Głębi. Celebra zbędna , bo jedyna rzecz jaka się liczy to mieć więcej , bardziej , mocniej ...NĘDZA!
  20. Reboksetyna w niskich , średnich dawkach - lekarstwo wybitnie speedujące i mocno energretyczne . Kop w dupe na zapęd! Po tygodniu brania mocne pobudzenie psychofizyczne. Doskonały dodatek ( w odpowiedniej dawce) do rozleniwiającego SSRI. Polecam. Najlepsza rebo, no i Cymbalta też niczego sobie( również pobudza).
  21. DarkP. tak słyszałem o tym , widziałem i oglądałem w telewizji. Już w 2003 roku w Wiadomościach był minireportaż o gościu( facet koło35 lat) , który przeszedł tę operację ,a chorował na bardzo silną NN( mania porządkowania i wzorowo ułożonych rzeczy - znamy to). Po operacji podobnież pokonał chorobę. Napomknę ,że jego nerwica n. była bardzo silna. I miał to szczęście ,że ową operację ( były to wtedy jakieś badania innowacyjne , doświadczalne) zasponsorowało mu Państwo. Ja bym jednak osobiście w to nie wchodził, moja nerwica utrudnia mi życie ,ale nie uniemożliwia , ale dla kogoś kto codziennie spędza czas kilku godzin na sprzątaniu i myciu rąk a i tak nie znajduje spokoju , bo wszędzie widzi zarazki ta operacja to na pewno coś lepszego niż wątpliwe trucie sie lekami przez lata. Wydaje mi się ,że "zaawansowane " wydania NN sa przeważnie oporne na wszelkie Proszki , farmaceutyki i ziołolecznictwo( metody holistyczne). Bo tutaj jest , dzieje się skomplikowane uszkodzenie CUN ,a nie jakieś śmieszne dyrdymały. Tak to widzę. potrzeba skalpela i elektrod !
  22. Żołądek , spotkania , rozmowy , aura, reką na kolanie , wyżej , porcięta,,, i jakoś toczy się akcja
  23. Martiszon , szansa na mniejsze skutki uboczne ,ale tylko przez to ,że delikatnie będziesz zdobywać owe "standardowe "20mg. Potem skutki uboczne na wyższej dawce i tak sie odbiją czkawką > warto jednak , abys sprawdziła jak czujesz się piętro( 20mg) wyżej. Skutki uboczne na pewno sie wzmogą ,ale skoro lekarz każe. Skutki uboczne zawsze są gorsze na wyższej dawce ,a na początku to już w ogóle. Zresztą nie tylko na początku , bo u mnie nawet jak wejdę na parę dni na 15 już odczuwam silne , nieprzyjemne napięcia mięśni w całym organiźmie i palące pieczenie w stopach wieczorem. Zawroty głowy? Nie wiem ,ale zastanawiam się czy wyższa dawka nie pogorszy tych objawów u Ciebie. Na Twoim miejscu jakby się cos takiego pojawiło poprosił bym lekarza o rewelacyjny lek na zawroty etc o nazwie Torecan. Na pewno Ci pomoże. http://www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=2166 Pozdrawiam.
  24. Preludium do rozkoszy. Brawo Detektywmonk i oby Ci wyszło !
×