Skocz do zawartości
Nerwica.com

maiev

Użytkownik
  • Postów

    1 417
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez maiev

  1. maiev

    Fobia społeczna!

    hmm - nie olewam ludzi tylko te..."rytuały" - tzn. to cale gadanie typu "jak się masz" , "dzięki. wszystko w porządku" - tak już jest i nieraz się przekonałam że walka z takim czymś jest bez sensu. czasem to mam takie opory że.... szkoda gadać. Najgorsze to że pracujesz nad sobą tyle czasu, a tu nagle jak grom z jasnego nieba bęc jakieś wydarzenie i ...wydaje się że cała ta harówka na marne. Zdarza się. Ale to tylko taka "chwila". Ale wyjdziesz! Upór naprawdę pomaga. Mnie już jest trochę lepiej - chociaż jeszcze wiele trudności przede mną. Póki nic mnie nie dobija to sobie nawet jakoś radzę. Ale czasem.... hmm- nie jest najłatwiej ..ale da się żyć. Skończyłam studia (z pewnymi trudnościami ale ...w normie - jakiś czas myślałam po prostu ze jestem tępa i dlatego nagle zaczęlam sobie gorzej radzić i jakoś nauka mi ciężko idzie ), troszkę pracowałam. W pracy było najgorzej. Ciągła walka ze swoim strachem, bo np. trzeba kogos o coś spytać i te biurowe zwyczaje typu urodziny, imieniny itp. Koszmar. No niestety - ja przez pracę osobiście to się chyba jeszcze bardziej pogrążyłam, chociaż nie rozumiem czemu, bo atmosfera była ok, ludzie mili, obowiązki jak to obowiązki. Tylko ze mnie to wszystko przytłaczało z miesiąca na miesiąc bardziej i bardziej aż wylądowałam u specjalisty. Ale już nie przynudzam i nie straszę. i to bardzo dobrze ze tak myślisz! Pozytywne myślenie to podobno klucz do sukcesu. Niedługo będziesz w stanie sobie wyobrazić że gdzieś pojedziesz a potem to zrobisz. Trzymaj się.
  2. heh widzisz u Ciebie przynajmniej jakieś badania. Moja promotorka odrzuciła wszelkie tematy które mnie interesowały i zaakceptowała taki - bardzo teoretyczny. I co? Wiecie jaki to jest temat czysto teoretyczny z ekonomii? Blee. Do tej pory mi gorzej. Czuję lekki niesmak jak o tym myślę A opowiadać o tym. Totalna beznadzieja. Ale jakoś poszło. no coś Ty! Uwierz w siebie. Nawet mnie się udało...a już wtedy prawie nie myślałam. No fakt - miałam trochę szczęścia. Chyba jak zobaczyli ze taka zielona wchodzę to się przestraszyli że im tam padnę albo co. Głupoty piszę. Wybaczcie znikam.
  3. maiev

    Fobia społeczna!

    no ja też - niestety a nabierają się dlatego że im tak wygodnie, bo zdolności aktorskich to nie mam Pytaja Cię: "jak tam?" i oczekują tylko jednej odpowiedzi : "a wszystko dobrze!". Olewam to już. Nawet mnie to nie denerwuje. Tak już jest.
  4. Justynka dasz radę. Ja jakoś dałam - niewiele pamiętam z samej obrony ale jakoś poszło. I na trzeźwo . A pisanie pracy magisterskiej to strasznie żmudna praca. Współczuję. Ale pomyśl sobie że niedługo będziesz miała z głowy.
  5. taa - tylko czasem tak przykro
  6. maiev

    Cześć.

    Witaj monotonio! Powodzenia na terapii.
  7. maiev

    Cześć......

    Hej Jennifer!
  8. maiev

    Cześć

    Cześć Heliush!
  9. maiev

    Witam

    Witaj Ann82
  10. Ja może nie kocham ale lubię. Wreszcie widzę mojego męża dłużej niż przez godzinę. Tylko męczące to wymyślanie : co by tu dzisiaj robić wieczorem? Ludzie się bawią a tu człowiek siedzi w chałupie. Ale trudno.
  11. maiev

    Fobia społeczna!

    No właśnie. Do ludzi. Muszę dzisiaj iść do ludzi. Trzeba przybrać dobrą minę. Zawsze się nabierają.
  12. cinnamon_inspiration - jak ja cie świetnie rozumiem. Nawet nie wiesz jak dobrze. Wybacz że nie powiem nic pocieszającego ale nic takiego mi do głowy nie przychodzi. Nie będę siać pesymizmu więc znikam. Aha - to nieprawda że nikt Cię nie lubi I tego się trzymaj. Dzięki ashley!!
  13. Za jakie grzechy ja się tak męczę?? Niby głupie pytanie ale nie przestaję go zadawać. Co to za życie?? Zupełnie bez sensu. Wybaczcie tego posta ale mam dość - tak bardzo jak to tylko możliwe.
  14. maiev

    Wierzycie w przypadki???

    Wierzę w przypadki, bo niektórych rzeczy się nie da inaczej wytłumaczyć. A w przeznaczenie wierzyć się boję - jakoś tak.
  15. hyte - nie jesteś potworem i pewnie sam dobrze o tym wiesz tylko czasem zapominasz. Jak Ty jesteś potworem to ja też. samo to że chcesz tego świadczy o tym że nie jesteś zimny jak lód. Jakbyś był potworem to być nie miał takich pragnień. A że czasem nie wychodzi tak jak by się chciało. No cóż - tak już jest. Trzymaj się!!
  16. on na szczęście hmm - jak to możliwe?? Lideczko, mirokdwa - Witajcie!! Dzisiaj wcale nie myślę - to lepiej nie piszę. Pozdrawiam wszystkich!!
  17. Ja to się tak cieszę że mam to za sobą...i nie chciałabym drugi raz zdawać. Wszystkim zdającym życzę powodzenia i żadnych zaćmień umysłowych ani luk w pamięci i jak najmniej nerwów.
  18. no ja tez!! Chyba że mnie nie chcecie tam . A połączenia kolejowe z Wrocka do Warszawy są chyba najgorsze z możliwych. Od rana zaczyna się nieciekawie ale co tam. Jakoś muszę to przeżyć. Moja siostrunia chodzi i warczy na wszystkich - oczywiście to moja wina. Moja bo jej powiedziałam co o niej myślę (może bywam za szczera) a nie jej że się zachowuje jak ....nie moge znaleźć słowa. Ale nic to. Jakoś to przeżyję. Znowu wieje. Mogłoby przestać, bo muszę się wybrać gdzieś kotu żarcie kupić.
  19. maiev

    Programy w TV

    heh no niby nie był jakiś bardzo denerwujący - ale ja to się zawsze czegoś czepić muszę
  20. maiev

    Programy w TV

    Mnie doktorek z tą fają wkurzał tak jakoś, ale nie dla doktorka to oglądałam więc...spokój. O tych kłach coś do tej dziewczyny powiedział głupiego..ale niech mu będzie...w końcu to on jest wyuczony.
  21. to chyba każdy na kogoś takiego trafił. też miałam taką "przyjaciółkę" niegdyś. I wszyscy mi mówili, że to głupia krowa, a ja co: nie...wy jej nie znacie, przecież ona taka nie jest. Boże jaka ze mnie naiwniaczka
  22. też tak zawsze miałam. jakoś mi to specjalnie nie przeszkadzało, bo ja po prostu wiem z większością się nie dogadam jakoś specjalnie, więc miałam dwie koleżanki z którymi się świetnie dogadywałam a z resztą rozmawiałam tak od wielkiego dzwonu. ja już chyba taka jestem - nietowarzyska. Dlatego mogę być uznawana za dziwadło. O - własnie wyszło że ze mnie dziwadło, bo spławiłam jednego ludzika na skype. Dzwoni i dzwoni - a mnie się nie chce z nim gadać - nie znam go. Ze znajomymi nie rozmawiam przez tel. - ale co mu będę tłumaczyć. A zresztą wkurzona jestem. Darek! Ale optymizm. To mi się podoba. miło takie coś czytać.
  23. heh to trochę jak ja właśnie siedzę i się drę (śpiewam - jeśli można to tak nazwać). Dobrze że nikogo nie ma.
  24. maiev

    Witajcie Kochani.

    Witaj Marla_30g. Tutaj na pewno nie będziesz sama. Pozdrawiam!
  25. ooo jedna zguba się wreszcie znalazła Cześć Atkaa Witaj Ewik 22 - nie zwariujesz Dobrze że przyszłaś się wygadać. To pomaga - hmm skądś to znam.
×