Skocz do zawartości
Nerwica.com

shadow_no

Administrator
  • Postów

    6 830
  • Dołączył

Treść opublikowana przez shadow_no

  1. shadow_no

    Co teraz robisz?

    Ja to tylko tu zostawię
  2. No pewnie wlazlbym. Ale nie kiedy o tym myślę leżąc w ciepłym łóżku Whaaat No to na 1.2 można też na spokojnie na plecach nauczyć się pływać. Ja mówię o takim leżeniu żeby nie bać się że pójdziesz na dno jak kotwica. A co do negliżu to przecież na basenie masz gacie. Taki basen gdzie mógłbyś się nad negliżu to w czeladzi jest tam jeszcze nie umiałem pływać gdy ostatni raz tam byłem, ale polecam dla tych co się nie brzydzą ludzi i owsikow
  3. shadow_no

    Co teraz robisz?

    Nie znam się na anatomii ekspresu ale ta część którędy kawa już leci tuż przed filiżanka jest turbo spleśniała często
  4. Też do niedawna miałem taki dziwny strach przed wodą bo nie umiem pływać. Ale rok temu pojechałem w parę miejsc gdzie były baseny takie zarówno na 1.40 jak i do 1.80. lepszej okazji do treningu nie można mieć, to próbowałem się uczyć. Nie pomogło jak mi ktoś pokazywał jak to robić, ale się nie poddawałem i przed snem oglądałem instruktora pływania na... Tiktoku xd no i wiesz że się udało? Na drugi dzień coś kliknelo. Tylko że na razie nauczyłem się na plecach tylko. Z tym pływaniem do przodu mam jeszcze problem. Ale strachu przed wodą już nie mam. Tzn. wiadomo, przed taką w basenie tylko. Bo do morza daleko bym nie wlazl
  5. shadow_no

    Co teraz robisz?

    Dbajcie o ekspresy bo tam tyle syfu się zbiera że głowa mała. Pleśni najwięcej. Dlatego pije zwykła czarna brzytwę z dwóch czubatych bo nie miałbym cierpliwości zajmować się porządnie ekspresem. A co robie? Leżę jeszcze w łóżku i nadrabiam wiadomości zewsząd
  6. Jak mnie w krzyżu łupnęło ostatnio to rozważałem taką opcję xd I nie stary, lecz doświadczony. Używajmy poprawnej nomenklatury
  7. @Regina Sofia przykro mi z tego powodu, bo patrzenie na bliskich, którzy w naszych oczach cierpią, jest dolujące jak cholera. Ale tam jest grane coś więcej typu alko? Czy normalnie wszystko na trzeźwo się odbywa w ten sposób. Bo tego chyba nie doczytalem
  8. No pewnie, że jest coś na rzeczy. Ja może nie jestem typowym DDA ale skłonności do uzależnień na bank odziedziczyłem. I niestety nie zawsze umiałem je kontrolować. Ale samoświadomość tego, że się je ma, to nawet więcej niż połowa sukcesu. Dlatego też udało się rzucić alko do zera i nauczyć się żyć w trzeźwości. W innym przypadku źle by się to skończyło. Ale "pijane lata" pokazały też jak można się bawić, dlatego teraz powtarzam to już w pełni to kontrolując
  9. @Aleksandra88rr Będę na dniach testował dorzuconą do mojego standardowego zestawu leków: L-teanine. Poczytaj sobie o tym. Brzmi jakby mogła Ci trochę pomóc. A coś ogólnie przyjmujesz?
  10. shadow_no

    Samotność

    Bo to ekskluzywny przybtek i nie wchodzi się jak do chlewu drzwiami. Wchodzi się przez piwnice, gdzie oceniamy gości czy są godni z nami przebywać. A na korytarz wypraszani są zboczeńcy-podglądacze, którzy nie chcą się z nami bawić a widzieli co się tam dzieje
  11. Ale potencjalnie jakby np. wypić piwo, dwa albo szampana do tego do tego to już się tam kocioł robi. I przez to mnie głowa bolała i czułem się zdechły
  12. Z mojego doświadczenia to mixowanie się tak zawsze kończy. Różne substancje dzialajace na uklad nerwowy czesto wzajemnie poteguja swoje dzialanie. A później jedna puszcza i zaczyna się tańcowanie po neuronach. Ja między innymi dlatego odstawiłem całkiem alkohol, bo na kacu dzień był wyjęty z życia nawet jak sie uzupełniłem. Tu PESEL dużo miesza. Przyzwyczailiśmy się do tego, ze jestesmy mlodzi i niezniszczalni a jesteśmy starzy i skapcaniali ^^
  13. shadow_no

    Samotność

    Właśnie. Wiedziałem, że czegoś brakuje w naszym Bałaganie
  14. shadow_no

    Samotność

    Całe życie kombinuję i żyję pracą i przesiąkłem tym całym biznesowo-korporacyjnym szitem do szpiku. Z największych *holizmów jakie mam to pracoholizm. Pewnie to też jakaś choroba w sumie. Ale taki efekt, że sam się w swoich oczach sprzedaję i poprawiam produkt. W sumie fajnie, że dzięki Twojemu pytaniu to zrozumiałem. Dzięki
  15. shadow_no

    Samotność

    Jaki śląski, ja nie jestem ślązakiem. Nie wiem czemu moje miasto rodzinne tam jest zaliczane ale nieeee. Chyba w książce Tokarczuk przeczytałem to słowo i mi się spodobało bo sam nie chcę być skapcaniały. Trochę jestem. Jak ja nie wiem nawet skąd się myśli biorą to chociaż sobie popracuję nad tym nad czym myślę, że mogę
  16. Jak nie chcesz kupować całego flakonu bo np. chcesz przetestowac jak pachnie na Twojej skórze albo w ciemno sobie popróbować iles tam zapachów to mozna kupic sobie na mililitry od osob ktore mają już jakiś flakon
  17. Dzięki za ostrzeżenie. Bardziej chodziło mi o odlewki. Oryginały i pełne flakony to zgadza się. Też na Notino chociaż ostatnio za jedne srogo przepłaciłem. Podobno tutaj są też sprawdzone konta i taka porównywarka cen. Np. z allegro sprawdzeni i polecani: https://perfumehub.pl/
  18. mnie @linka i @Thazek wkręcili w perfumy i szukam też tego zobaczę co tam jest ciekawego
  19. Posprzątałem nasz discordowy Bałagan
  20. A facet tam na vinted też coś kupi? Tam są same używane rzeczy? Bo coraz więcej reklam widzę ale szczerze mówiąc nigdy nie korzystałem
  21. shadow_no

    Samotność

    Gdy szukałem bliskości na siłę, to zwykle kończyło się to źle. Jak nie szukałem, a znajdywała mnie sama, to kończyło się to jeszcze gorzej. Nie ma tu żadnego morału. Z wiekiem chyba każdy staje się naturalnie bardziej asertywny. Odrzuca ludzi dookoła, którzy mu nie odpowiadają i którzy zamiast rozwijać to niszczą. Dopiero wtedy, gdy już posprzątane, to można ponownie budować sieć kontaktów i świadomie wybierać osoby, które chcemy mieć w swoim życiu. Zauważyłem, że podchodzenie do własnego życia jak do projektu, w którym musimy zastanowić się nad zasobami jakie chcemy, popracować nad produktem (sobą) a na końcu znaleźć odpowiednich współpracowników (znajomych, przyjaciół) sprawdza się najlepiej. Każdy ma słabe strony o których wie mniej lub więcej. Praca nad nimi, żeby samemu stawać się lepszym, przynosi dużo lepsze efekty w kontekście znajdowania ludzi dookoła, niż samo ich szukanie. Nikt nie wyjdzie z samotności jeśli będzie skapcaniały, zrzędliwy i kto sam będzie ciężarem dla innych przez większość czasu. I tu też analogia do biznesu - musi być win-win @little angel w Twoim przypadku to bardziej muszla, ślimaku
  22. Ja poszedłem na studniówkę z @Martusia po czym się tak pojebało w głowie, że po godzinie byłem w domu Ale... miło i tak wspominam tamten czas
  23. ciacham co najmniej od 2005:
  24. @Dalila_ Ostatnio czytałem o jednym przypadku o którym słyszałem kiedyś. Okazało się, że to zabalsamowane ciało: https://natemat.pl/322501,cialo-zmarlego-carlo-acutisa-zostalo-nienaruszone-wyjasniamy-tajemnice
×