-
Postów
6 830 -
Dołączył
Treść opublikowana przez shadow_no
-
Tak, dlatego nie napisalem że tatuaże powodują chłoniaka, tylko, ze prowadzone są własnie badania i zauważono taką zależność. Bo w grupie przebadacnych kilku tysiecy osob jesli dobrze pamietam było o 21% wyższe ryzyko. Dla mnie nawet jedno badanie z takimi wynikami już daje do myślenia. Nie mówię przecież, że tatuaż = rak tylko, że zauważono pewną zależność. I nie widzę powodu by sprawdzać to na sobie
-
@MicMic nauczył mnie obalać takie nietrafione riposty z fałszywą analogią. Więc uważaj i patrz, marudo: https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2589537024002281
-
Mnie? Mnie się nie podoba. Ale jeśli miałbym wybierać czy wolę, żebyś wstrzykneła sobie pod skórę tusz czy zrobiła sznyte to z punktu widzenia bezpieczeństwa lepsza jest sznyta. Ale za jedno i drugie dostaniesz w cymbał
-
Zdecydowanie tak
-
To, że się podoba to jedno, ale można sobie dużą krzywdę zrobić. Nie wiem czy słyszeliście o ostatnich badaniach na ten temat: https://wiadomosci.wp.pl/niepokojace-badania-dot-tatuazy-ryzyko-powaznych-chorob-7065246333213216a https://www.doz.pl/czytelnia/a18082-Tatuaz_moze_zwiekszac_ryzyko_nowotworu__nowe_badanie nope
-
Ja to bardziej widzę tak:
-
No Ty chyba sobie żartujesz. I nawet foty nie było? To przecież nawet nie smakowało Ja już na stanowisku i próbuję nadrobić przed jutrem robotę do wyrobienia
-
@Bendress dobra decyzja Masz, masz. Po tym co pisałeś tu i na DC to imho masz coś tam co nie gra. Nie jesteś spójny sam ze sobą myślę
-
Too też tak jak było na tym filmiku wyżej. Ale chodziło mi jeszcze o "wylewkę kawy" czyli ten blok tuż przed tym skąd kawa już leci. Tam armagedon widziałem kiedyś na jakimś filmiki blehhhh Oglądam skoki narciarskie i pije drugą dziś brzytwę ale sypaną bez pleśni
-
A nie rozważasz konsultacji z seksuologiem? Bo Ty ewidentnie w tej sferze masz coś do przepracowania
-
Nerwica wegetatywna (somatyczna). Kto ją ma?
shadow_no odpowiedział(a) na Honey_lady temat w Nerwica lękowa
@Agnieszka2331 a robisz coś z tym? W sensie konsultowałas się ze specjalistami? Samo często nie przechodzi -
@Krejzi1 nie kuś @Bendress zrobił się tu offtop, dawaj znać jak tam dzisiaj u Ciebie i co tam szponcisz
-
Już Ci coś na ten temat mówiłem
-
@cynthia wyedytowałem Twoją wiadomość i dodałem odnośnik do wyjaśnienia, żeby nie wprowadzać reszty w błąd @Bendress już teraz zrozumiałem co zgłaszałeś wcześniej. Mam nadzieję, że teraz jest już OK Na Twoim telefonie nawet słońce wygląda jak księżyc
-
Za co jesteś dzisiaj wdzięczny/wdzięczna?
shadow_no odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kroki do wolności
Za kota Herkulesa. który właśnie mi śpi na ręce. Po tym jak widziałem niedawno filmik "mojego kolegi", który miał podobnego kota którego często obserwowałem, a który niedawno odszedł, jestem za Herkulesa wdzięczny jeszcze bardziej. -
@Aleksandra88rr nooo niestety zwykle tak to się odbywa. Pierwszy tydzień-dwa to często jest ciężki dlatego czasami psychaitrzy włączają dodatkowo benzodiazepiny, żeby ogarnąć się. No ale jak możesz sobie pozwolić w tym czasie posiedzieć w domu bez jakichś większych zobowiązań to ja zawsze sugerowałbym nie brać benzo bo nienawidzę leków z tej grupy
-
@Aleksandra88rr zanim się trafi na "swój" lek to czasem trzeba trochę popróbować. Też miałem różne doświadczenia z niedziałającymi, lub źle działającymi tabletkami. Albo takimi co działały długo i później przestały. Trzeba znaleźć równowage. Jeśli na co dzień jesteś tak wymęczona tym złym samopoczuciem, to może warto zgodzić się na skutki uboczne kosztem lepszego samopoczucia? Ja takiego kompromisu zawsze szukałem i nie wyobrażam sobie tak na stałe się teraz męczyć "bez"
-
O wielu bohaterskich czynach nigdy się nie dowiemy, a mogły one zmienić bieg historii (c) Nassim Nicholas Taleb
-
@happy12345 zanim nowa dawka się "wkręci" to potrzeba czasu. Już nie pamiętam dokładnie jak to było, gdy sam brałem sertraline bo to było daaaawno. Ale każde SSRI potrzebuje czasu. Nie tylko żeby widzieć pierwsze efekty, ale żeby po zmianie dawki też zauważyć różnice. Jak weszłaś na wyższą to daj sobie chwilę, najlepiej minimum 2-3 tyg. Wtedy decyzja albo jeszcze w górę albo schodzenie/zmiana na inny lek. A ile masz lat? Ja sertraline brałem jak miałem 15-21 lat mniej więcej. Później całkiem przestała działać i musiałem wejść na paroksetyne, która działa do dziś. Ale to mocne gówno więc lepiej na razie sobie kombinuj z tym co masz
-
Ale powiedzieli Ci, że nie możesz wtedy oddychać?
-
Pokaaa, ja chcę ją chce To też chce na deser jak już zjem ciasto Mój dzisiejszy dzień okazał się... świętem. Więc wstałem późno, jem zdrowo i do roboty włączę się dopiero na moich własnych warunkach
-
Plusem tego jest to, że katastrofy, które mamy w głowie zwykle są tak bardzo wyolbrzymione, że się nie wydarzają. Ale z kolei to, czego nie przewidzieliśmy wali w cymbał z nienacka
-
Zatoki to chyba nie miałem nigdy problemów, ale w nosie jest dziwnie wtedy fakt. I mnie np. brzuch rano czasem bolał jak dzień wcześniej się napiłem trochę wody z basenu. Bo zawsze jak człowiek walczy o przetrwanie w wodzie to się trochę napije xd
-
To dawaj foty co znalazłaś w środku
-
Rozumiem to bo też zachłyśnięcie było trochę przerażające dla mnie. Ale później jak parę razy już się napijesz wody to nawet odróżnisz w którym basenie jest najsmaczniejsza