-
Postów
6 830 -
Dołączył
Treść opublikowana przez shadow_no
-
Takiego prostego sposobu to nie ma za bardzo. A jakiś "spamowy" temat chcesz pomijać? Można coś pomyśleć o nowych kanałach aktywności, tylko musiałbym wiedzieć jakie są potrzeby @Catriona już znikam
-
W sumie to zależy od tego "jak" ban jest założony. Bo czasem konta są blokowane. Zależy jakiego mechanizmu się użyje. Ale efekt jest podobny. Jeśli chcesz z nim porozmawiać to proponuję więc inną platformę niż forum. Może discord? Aaaa nie, z kolei tam Ciebie nie ma
-
@Kiusiu 1. Tak 2. Bo dawno "skręcił" w innym kierunku niż jego pierwotny temat. A przede wszystkim dlatego, że ludzie zaczęli się tam wzajemnie obrażać 3. Patrz pkt 1 4. Jeśli masz ochotę coś tam dopisać to możemy otworzyć ten temat. Ewentualnie jeśli inne osoby mają tam cos wartościowego do dodania
-
Troszkę kultury, ludzie
-
Na osoby z zaburzeniami generalnie picie kawy działa często negatywnie. Kawa z lekami raczej nie wchodzi w interakcje. Ale baaardzo dużo osób po wypiciu kawy (szczególnie w większej ilości) ma delikatnie mówiąc telepawkę i nakręca się to co jest głównym problemem. Jak ktoś nie jest ustabilizowany to lepiej niech unika kawy, yerby i innych pobudzaczy. Wystarczy zrobić prosty test i jednak nie wypić jeden czy dwa dni. Przy uzależnieniu od kofeiny to też może wywołać ból głowy, ale innych negatywnych skutków raczej nie będzie
-
A czytałaś "Człowiek w poszukiwaniu sensu" Viktora Frankla?
-
A bierzesz jakieś leki? Ja po paroksetynie tak mam niestety że ciągle bym spał. Gdy schodzę do 0 to normalnie wraca do normy. A na mojej stałej dawce, mimo że mała to ciągle walczę żeby się nie położyć. Nie znalazłem na to sposobu chociaż suplementacja witaminą D I Omega jakby pomogła w jakimś stopniu
-
A witamine D suplementujesz? Ja u siebie widzę dużą poprawę jeśli chodzi o wypadanie włosów odkąd biorę D
-
Czasem jest
-
Na czym polegałoby zaszkodzenie w tej sytuacji?
-
@Aleksandra88rr a ja nie zauważyłem wcześniej czy byłaś typowo u kardiologa? Bo może jakieś betablokery by były też tu pomocne. Ja sobie propranolol biorę a dawniej betaloc. Też pomaga na rozpędzoną pikawe
-
@Aleksandra88rr no to najważniejszy krok zrobiony a do tego czasu świadomość, że na nerwice się nie umiera musi Ci wystarczyć. Każdy z nas przerabiał wysokie tętno, zmiany w ciśnieniu, zasłabnięcia z nerwów itd. Mimo, że czujesz, że teraz jest inaczej niż wcześniej to... to tylko atak który w końcu minie jak każdy inny. Jak masz coś co odwraca Twoją uwagę to zajmij się tym, żeby zająć myśli. Czasem też pomaga... jeszcze szybsze rozpędzenie tętna np. ćwiczeniami. Dużo siły życzę! Najczęściej atak trwa +/- 30 minut (jeśli już się wydarzy gdy przyjmuję leki). Ale jego intensywność jest dużo mniejsza niż bez leków. Bo bez leków trwa całe dnie, tygodnie
-
Cześć Aleksandra, klasyka typowa nerwica lękowa z lękiem wolnopłynącym z tego co opisujesz. Powiem Ci tak - leki. Jeśli obecnie nie bierzesz a ten poprzedni nie spełnił oczekiwań to próbuj różnych. Trafisz w końcu na coś co "zaskoczy" i spowoduje, że te negatywne myśli lękowe, które wywołują ataki się zdecydowanie zmniejszą. Ciężko w 100% się tego pozbyć, ale zdecydowanie można osiągnąć taki etap, że da się z tym żyć. Także tutaj kluczowa jest cierpliwość i chęć podjęcia leczenia farmakologicznego. Ja sam mam nerwice lękową, która objawia się "atakami" złego samopoczucia z somatycznymi objawami (uczucie omdlenia, lęk przed śmiercią, silne zawroty głowy, lęk przed zwariowaniem, robię się blady itp.) więc rozumiem co czujesz
-
To po co mnie prowokujesz do dyskusji jak Ci się nie chce dyskutować. Dziękuję za informację, nagminnie popełniam ten błąd ^^ A czepiając się Ciebie nie chodziło mi o literówkę, tylko o wysyp wulgaryzmów: Możesz też się nauczyć pisać po Polsku, bez nadmiernego używania wulgaryzmów skoro jesteś taki pacyfista.
-
To na tych lajtowych tutaj poprzestańmy pls ^^
-
No na pewno dzięki zatrzymaniu się z rozwojem technologii nie byłoby zmian klimatu i wojen o wodę. ^^ Trochę masz romantyczne wyobrażenie "co by było gdyby". To podziel się z nami tą receptą jak powinniśmy żyć i na co wydawać pieniądze. No i jak wg Ciebie je zarabiać bo jak rozumiem tu też robimy same błędy. Czytał. 6/10 Możesz też się nauczyć pisać po Polsku, bez nadmiernego używania wulgaryzmów skoro jesteś taki pacyfista.
-
@MicMic to co napisałeś, możesz użyć do opisu każdego postępu technologicznego. Po co nam komputery? Po co nam samochody? Po co nam AI?
-
To działa trochę na odwrót. Dzięki AI jestem lepszym twórcą wszystkiego co do tej pory tworzyłem. Dzięki temu "kupiłem" ogromną ilość czasu i wiedzy do których nie miałem wcześniej dostępu. To nie działa tak, że pstrykasz i już coś jest stworzone. Raz, że musisz wiedzieć jak pstryknąć a dwa, musisz wiedzieć jak tego użyć i jak o to poprosić itd.
-
Żyjemy w niesamowitych czasach. Prawie każdego dnia odkrywam kolejne zastosowania dla AI. Czuje się dzięki temu wyśmienicie. Nadrabiam właśnie zaległości związane z pracą i nigdy wcześniej nie dało się tego wszystkiego zrobić tak szybko i tak dobrze. Kto jeszcze się przed tymi technologiami broni to nie czekajcie za długo, bo postęp jest niesamowity
-
@Daimo Ostatnio fajny filmik z Rysiem widziałem: https://www.instagram.com/reel/DRkWWi4gjzo/?utm_source=ig_web_button_share_sheet&igsh=MzRlODBiNWFlZA==
-
Uważam, że większość "zakazów" jest z dupy i jestem za tym aby to ludzie sami decydowali czy chcą coś pić czy nie. Akurat ten temat jest mi bliski bo mimo, że nie tknąłem alkoholu od około 10 lat to uważam, że jestem alkoholikiem. Ale kompletnie nie widzę powiązania między tym czy ten alkohol był widoczny w TV albo gdzies z tym czy piłem czy nie. Kampanie informacyjne i edukacja społeczna - tak. Ale zakazy i prohibicja - nie. Chyba sailorce chodzi o to, że czasami się słyszy o tym, że pijąc np. raz w tygodniu to człowiek jest alkoholikiem. A jednak to trochę nie do końca tak
-
Obecny adres zaproszenia: https://discord.gg/tEXC98NvUr