-
Postów
6 830 -
Dołączył
Treść opublikowana przez shadow_no
-
@MicMic żebyś się nie zdziwił. Prawie każdy ma niedobory a jeśli słońce nie jest Twoim najlepszym kumplem to mogą być one bardzo duże. Ja miałem na granicy niedoboru/ciężkiego niedoboru. Max 80zł badanko z krwi a mozna przy okazji sobie reszte sprawdzic jakies witaminy B6, B12 itp. One tez lubią nisko schodzić u nas
-
Nie znam się na tym ale myślę, że jednak coś w mleku mnie uczula a nie w pobieraniu go. Ale fakt, trzeba się ogarnąć z żywieniowym konsumpcjonizmem. W sensie mówię to do Was! Bo sam staram się bardzo mało jedzenia marnować
-
Apropo korony to dzisiaj się czuje lżejszy o dużo pieniędzy a to nie było ostatnie słowo stomatologa. Wysłał mnie do protetyka na konsultację w sprawie korony właśnie :S Czemu zęby nie mogą odrastać po wyrwaniu Mi nawet po takim bez laktory wyskakują... pryszcze. Nie wiem ocb. Nic innego nie jest źle ale morda zaraz w kropkach
-
No i sama widzisz, że miłość potrafi zaboleć. A tak się upierałaś, że same pozytywy. A zamiast motyli w brzuchu masz ślimaki
-
Badałeś witamine D? Serio ja czuje się jak nowonarodzony odkąd się nasyciłem tym wynalazkiem. A też nie mogłem się skupić i byłem niespokojny. No tylko, że ja biorę normalne leki a nie to ścierwo na w
-
@little angel może dorosłe ślimaki puszczają bąki do środka
-
Tak właśnie myślałem. Że przez picie + leki. Ale podobno tylko lekko stłuszczona. A że sam jestem coraz bardziej tłusty to chyba nic strasznego. Ale czasem łykam jakieś hepatile, esselivy itp. itd. bo mówią, że to codzienne wsparcie mojej wątroby i dzięki nim znikają boczki a ja jestem w stanie to zaakceptować
-
XDD te historyk
-
Mnie od jakichś 4 lat kłuje pod prawym żebrem. Zbadałem dosłownie tam wszystko co można łącznie z USG jamy brzusznej itp. Nic nie znaleźli. Zauważyłem, że po długim staniu na nogach i np. schylaniu się kłucie jest większe. Prawdopodobnie to coś związanego z mięśniami czy tam ścięgnami. Ale dla świętego spokoju warto zbadać Jeśli miałabyś żyłaki przełyku to srałabyś na czarno jak smoła
-
Pod warunkiem, że nie zapomni się jej zrobić XD Uuuu a to niszczy łeb. Ja długo wierzyłem, że naprawdę jestem ślicznym i mądrym chłopcem. Koleżanki w podstawówce mnie szybko sprowadziły na parter xd Patrz: żylaki przełyku przy np. marskości wątroby. W rodzinie mam taki przypadek, gdzie właśnie dały znać jak już było bardzo źle. Ale na szczęście uratowali
-
Teraz to nie ma czasów A tak serio to nie. Chyba ja nie umiem żyć w przeszłości. Tylko teraźniejszość + przyszłość się dla mnie liczy. Przeszłość wspominam tylko z nostalgią i sentymentem ale jest dobrze jak jest
-
O skrót mi chodziło brb
-
To tu tak było ale wiele lat temu. Teraz nuuuda
-
Na razie się tu tylko rozglądam ale mam FOMO więc żeby tylko mnie tu jakaś impreza nie ominęła
-
Gorzej jeśli sama często musisz trzymać ten bat. I na innych i na siebie. Wtedy bez jakiegoś systemu jest ciężko bo czas ucieka tak jak jak niezapisane myśli i zadania No a filmiki 15 sekundowe się przewija na prędkości x2 bo nuda. Znam to dobrze. Audiobooków też słucham w zależności od lektora x1.25 do x2.00. a podcasty to już zawsze na co najmniej x1.5
-
WP ale mam na uwadze żeby dopilnować tego by to zostało zmienione Mogę się dołączyć?
-
Oooo tak. Racja. Jak jest "wolny czas" to jest masakra z tym. Nawet czekanie aż się woda w czajniki zagotuje to za długo żeby nic nie robić. Chociaż na szybko trzeba włączyć wiadomości. Mi tu pomaga jako taki harmonogram dnia + wydzielanie sobie bloków czasowych na pracę. Nawet krótkich takich 10-20 minut ale odpalam wtedy timer i robię to co zaplanowałem w tym czasie i nawet jak kusi to czekam grzecznie aż upłynie czas. Polecam to. Jak za długo coś Cię nudzi to możesz zmniejszyć czas. Ogólnie to technika tzw. pomodoro ale trochę dostosowana pod siebie. Bo różne zadania mają i mnie różny czas. A nagrodą jest zabawaaa
-
Bo koty się lubią przywiązywać do miejsc ^^ mniej do ludzi
-
@marra mnie się dużo bardziej podobały Twoje własne przemyślenia Ja przez tą "mgłę" w głowie, zacząłem szukać przyczyny tego stanu. Bo nie pasowało mi nic z klasycznych wyjaśnień, że to wina leków albo mgła covidowa (podobno jest takie coś). Przyczynę znalazłem przede wszystkim w niedoborze witaminy D. A dodatkowo zacząłem się suplementowac Omega3 dobrej jakości i... Po 2 miesiącach widzę dużą różnicę w swoim nastawieniu, bystrości, koncentracji i właśnie czytaniem z zapamiętywaniem tego co czytam. A nadal czytam tak jak wcześniej, czyli z wewnętrznym głosem
-
Wygląda na to, że jeszcze trochę dni do końca roku Ci zostało. Wykorzystaj je dobrze. Samo może nie przyjść
-
@Catriona patrz. Tyle co o tym gadaliśmy. Widzisz nie tylko ja brb
-
Ja się ostatnio zdziwiłem, że niektórzy ludzie jak o czymś myślą, to nie mają takiego głosu w głowie którym myślą. Przez chwile sam pomyślałem, że to ze mną może coś jest nie tak. Ale podobno ludzie się dzielą na tych, co właśnie myśląc mają taki wewnętrzny głos myśli, i na tych którzy myślą jakoś nie wiem nawet jak, bo to chore
-
Od tego jest forum, żeby pisać ^^ Tylko poprawiając... świadomość. I wmawiając sobie po raz 1000 w tym miesiącu, że to nie jest choroba na którą umieracie, tylko myśli, które wywołują określone objawy. Nie ma złotego zdania czy dwóch które nagle poprawią samopoczucie. Po to bierzemy leki, żeby wlasnie ulatwić sobie to, że te negatywne myśli nie zawsze wywołają somatyczny ruch. Jeśli przestają działać to może warto pomyśleć o zmianie dawki/substancji To bardzo indywidualna kwestia. Mnie właśnie w Twoim wieku mniej więcej sertralina przestała pomagać
-
"Błogosławcie tym, którzy was prześladują. Błogosławcie, a nie złorzeczcie". Rz 12, 14
-
Ja mam jutro dentystę i na pewno będę na znieczuleniu miejscowym. Jak można z tego nie korzystać, masochiści. Ale pobranie/oddawanie krwi czy to w ambulatorium, czy to na dyskotece to jakoś nie wydaje się przerażające