Skocz do zawartości
Nerwica.com

Lajla

Użytkownik
  • Postów

    244
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Lajla

  1. Lajla

    Mam nadzieje na pomoc

    Lajla Ci pomoże! Nie martw się ja też tak mam, że z rana czuje się fatalnie, a popołudniu w miarę OK. Fajnie, że zapisałeś się do tego psychologa, musisz być z nim szczery. Nie udawaj przed innymi, że jest w porządku, jeśli nie jest. Sam siebie męczysz tym, najlepszym sposobem jest otwarcie powiedzieć: "Boje się tego i tego" "Smutno mi dlatego, że..." "Wstydzę się bo...." itd. To naprawdę pomaga, przećwiczyłam to na sobie, sama mam takie zapędy do ukrywania swoich emocji. A o tej metodzie to dowiedziałam się od swojego terapeuty, nie wymyśliłam jej. Więc jeżeli mi nie wierzysz, że to pomaga, to uwierz mojemu terapeucie
  2. A ja muszę się pochwalić tym, że byłam dziś na zakupach, chodziłam po sklepach całe 3 godziny, i jeździłam autobusem I to wszystko zrobiłam sama Momentami było ciężko, ale wytrzymałam. Jestem z siebie dumna
  3. 19_latek, przede wszystkim to Ty musisz mówić, i to szczerze, przyzwyczaisz się [Dodane po edycji:] A kiedy idziesz do psychologa?
  4. Lajla

    Fobia społeczna!

    Pomianowska, też mam takie wrażenie, że jesteśmy podobne do siebie. A kupiłaś sobie tą książkę, o której pisałam? Mi ona nawet pomogła zrozumieć co nie co. Jest mi bardzo ciężko, naprawdę. Nawet poszłam do kościoła się pomodlić. Bardzo się boję zmierzenia się z moim lękiem. Ale nie poddam się i Ty też się nie poddawaj. Damy radę:)
  5. Mi się wydaje, że najlepsza jest terapia poznawczo-behawioralna, ale jeżeli miałeś niezbyt szczęśliwe dzieciństwo to lepiej jest to przegadać z terapeutą, i to jest terapia analityczna, czy jakoś tak. Powodzenia:)
  6. Lajla

    Fobia społeczna!

    Pomianowska, oni mają różne problemy, np. jedna osoba (tak jak pisałaś) nie śpi po nocach, inna ma coś z sercem, jeszcze inna boi się ludzi, ciągle o nich myśli itp. Wiesz, pomimo tego, że jestem świadoma, że im też coś jest, to mam wrażenie jakby byli całkiem normalni, może dlatego, że się już znają i w ogóle. Ciężko jest mi być szczerą wobec nich, ja przez te tabletki jestem tak znieczulona, że żadnego lęku po mnie nie widać i do tego sprawiam wrażenie osoby pewnej siebie, silnej, a tak niestety nie jest Chciałabym im to powiedzieć. Może się uda.
  7. Zgadzam się z brokenwing, lepiej idź do tego neurologa i zobaczysz co Ci powie. Może przepisze jakieś leki, które strawią, że będziesz się mniej stresowała. Życzę powodzenia
  8. Lajla

    Witam wszystkich

    Witam i życzę powodzenia
  9. dominika92, bardzo dobrze Cię rozumie bo ja jak miałam maturę to o mało nie zwariowałam ze strachu, i też nie chodziło o to, że nie mam wiedzy, ale po prostu tak bardzo się bałam. Napisałam i zdałam, Tobie też się uda.
  10. Witaj! Ja też wiem, jak to jest gdy trzymasz się długo, wydaje się, że nic Cię nie załamie, a tu nagle... i wszystko wali się na głowę. Powodzenia
  11. dominika92, nie wiem co to za egzamin, ale trzymam kciuki i wierzę, że ci się powiedzie.
  12. dominika92, A co w piątek?
  13. piscis, strasznie się wymęczyłam i psychicznie i fizycznie, po mimo tego ciesze się, że mi się udała. Bardzo ciężko mi się było zebrać w sobie, oczywiście się znieczuliłam lekami, bez tego nie dała bym rady. W miarę możliwości byłam z nimi szczera. I podstawowa zasada: miałam w du_pie co sobie o mnie pomyślą, doszłam do wniosku, że to ja decyduje sama o sobie, i jak bede chciała to wyjde. Ale nie wyszłam
  14. Uważasz, że lęk przed wymiotowaniem to natręctwo? Raczej się mylisz Nie wymiotuje, ale skutecznie mi to utrudnia życie. A Ty nie sądzisz, że mdłości są gorsze od zaczerwieniania się?
  15. Ja już tego dłużej nie wytrzymam. Po co ja żyje?
  16. Lajla

    Fobia społeczna!

    Pomianowska, nie jestem z Warszawy, niestety bo ja z Tobą też bym się chętnie spotkała. Ale słuchaj, poszłam na grupę, było mi bardzo niedobrze, serce waliło jak młot. Powiedziałam, że jest mi niedobrze i nawet się rozgadałam, sama się zdziwiłam, że tak łatwo mi to przyjdzie. Ale przez te kilka godzin strasznie się wymęczyłam i fizycznie, i psychicznie. Nawaliłam się lekami, gdyby nie one to było by naprawdę ciężko. Najgorsze jest to, że teraz źle się czuje, boli mnie głowa, mam lekkie mdłości, mało spałam i ciągle analizuje to co się działo na grupie. Ale czuje, że to dla mnie przełomowe wydarzenie. Jestem z siebie dumna. I wiesz, masz racje, że nie powinnam ich traktować jak kumpli, na których muszę zrobić dobre wrażenie. W końcu to grupa terapeutyczna, ludzie, którzy przychodzą z jakimiś problemami. Ale ja się tak bardzo wstydzę. Oni są szczerzy, otwarci (w miarę). Oni mówili o swoich problemach życia codziennego, np. że się z kimś nie dogadują i takie tam. Oni prowadzą "normalne" życie, pracują, studiują, chodzą na imprezy. A ja? Ja się boje wyjść sama z domu, nawet do sklepu. Czuje się taka inna od nich, nie w takim sensie, że gorsza ale "z prawdziwym problemem". Wiem, że to trochę egoistyczne z mojej strony. Oni mi powiedzieli, że też mają objawy> I może tak jest. Ale uwierz mi, jestem na nich zła, że się uważają za takich "dotkniętych nerwicowymi problemami", a normalnie funkcjonują. Czuje się tak dziwnie oszukana i smutna. Myślałam, że spotkam tam osobę, która powie mi, że też nie może wychodzić z domu, że boi się tego i tego. A tu nic. Czuję jak bym dokonała samogwałtu na własnej dusz Dzięki, że odpisujesz na moje posty, Twoje słowa naprawdę mi pomagają, naprawdę dziękuje
  17. Lajla

    Zapomnialem sie przywitac :P

    Witaj 19_latek, ja mam 20 lat, a czuje się jak małe dziecko. Pod względem emocjonalnym to mam tak 10 lat, no.... w porywach 11
  18. Shadowmere, trzymam kciuki. Ja mam mdłości, mało spałam i nic mi się nie chce. Pochmurna pogoda współgra z moim wewnętrznym nastrojem.
  19. Byłam na grupie terapeutycznej , chociaż strasznie się bałam
  20. Nie poddawaj się i idź do terapeuty. Ten psycholog to jakiś im_becyl. Ja też na takiego trafiłam. Powiedziałam jej, że boje się jeździć autobusem i w ogóle wszystkiego się boję bo ciągle mam mdłości, a on na to, że powinnam głaskać się po brzuszku i jeść ryby i aktivie. Posrana!
  21. Słuchaj, ja to bym dużo oddała, żeby mieć taki problem jak Ty, mi w przeciwieństwie do Ciebie chce się wymiotować w autobusie, kościele, sklepie itd. Chciałbyś tak??? Chyba nie, bo rumieńce, w porównaniu z wyrzyganie się na oczach innych, to mały problem. Przynajmniej ja tak uważam. Nie wątpię, że jest Ci ciężko, ale nikt oprócz terapeuty nie rozwiaże twojego problemu. Ogarniasz to???
×