Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

soren

Użytkownik
  • Zawartość

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. soren

    Witam wszystkich

    Witam wszystkich Nie wiem od czego zacząć więc zacznę od samego początku. Mam 22 lata a moje problemy rozpoczęły się w gdzieś tak na początku studiów. Z tego co pamiętam pierwszy rok był spokojny ale potem było już gorzej. W chwili obecnej często miewam dni w które dopada mnie zrezygnowanie i melancholia. Prócz tego zaobserwowałem u siebie silną anhedonie co jest w tym wszystkim najgorsze :/ Nic mnie już nie cieszy a wręcz przeciwnie. Najczęściej wkurza mnie rozmowa z ludźmi - często jest tak, że jak muszę z kimś rozmawiać to wypowiedzenie każdego słowa sprawia mi ogromny wysiłek a każde wysłuchane słowo mojego rozmówcy powoduje ból. Tak jak to bywa w sytuacji kiedy macie ból głowy a ktoś zaczyna z wami rozmawiać. Zaobserwowałem też, że jakieś 70% treści rozmów ludzi dotyczy przeszłości tzn. opowiadania o tym co np robili tydzień temu na imprezie albo co ciekawego spotkało ich podczas wakacji. Ja natomiast nie potrafię sobie niczego przypomnieć w czasie takich rozmów :/ Znam sporo ciekawostek historycznych natomiast jeśli chodzi o własne życie nie potrafię przypomnieć sobie szczęśliwych momentów. Często jest też tak, że nie dostrzegam różnych rzeczy wokół mnie - tzn jeśli jest jakiś prosty sposób ułatwienia sobie jakiejś czynności to na ogół go nie zauważam. Na początku roku wybrałem się do psychiatry, który zdiagnozował u mnie dystymie na pograniczu z nerwicą lękową. Przepisał mi jeden lek (Reksatin) ale w zasadzie mało mi pomógł, stałem się bardziej osłabiony w ciągu dnia. Po 3 miesiącach przerwałem jego przyjmowanie i w planie mam następną wizytę - tym razem liczę na inny specyfik. W zasadzie mam jedno pytanie do was. Czy możliwym jest czerpanie przyjemności z rozmowy ? Nigdy tego nie doświadczyłem i zaczynam powątpiewać w to :/ Pozdrawiam
×