-
Postów
7 765 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez chojrakowa
-
powalczmy trochę,, na rymy";)- dodawajcie spontaniczne tekst
chojrakowa odpowiedział(a) na majka16 temat w Literatura
harpagan83, zadałam sobie trud przeczytania całego wątku więc się trochę wczułam w sytuację. A nawijasz całkiem konkretnie. -
haha, proszę o inny zestaw pytań ostatecznie włosy, bo ostatnio przefarbowałam a Ty?
-
Pytam bynajmniej nie ze wścibstwa, tylko niedługo mam terapię i może to głupie, ale koszmarnie nienawidzę o tym mówić. U psychiatry to samo, tylko jeszcze dochodzi lęk przed szpitalem. Mądra jestem, nie ma co.
-
Takie małe towarzystwo wzajemnej adoracji. Cóż. W kupie raźniej podobno. Korba, zapytam cię o coś - ale jeśli nie chcesz odpowiadać, po prostu napisz. Rozmawiasz z terapeutką/psychiatrą o swoich samookaleczeniach? (zawsze?)
-
oj tak, zdecydowanie tak, może z innych powodów niż Ty, ale bardzo często zdarza ci się, że otwierasz lodówkę i NIE MA co zjeść?
-
Korba, tak smutno się czyta Twoje posty. Znam Twoje uczucia, pewnie że znam, ale to, że nie są mi obce, wcale nie zmienia faktu, że kompletnie nie wiem jak ci poradzić.
-
powalczmy trochę,, na rymy";)- dodawajcie spontaniczne tekst
chojrakowa odpowiedział(a) na majka16 temat w Literatura
harpagan83, dopiero tu zajrzałam, ale dobre dooobre -
Vi., co jest?
-
noc, ale wykańczającym i mrocznym w jakim nastroju dziś wstałeś?
-
O tak.
-
Napisał. Płaczę znów. Że mogłam tak o nim pomyśleć. Jezu, ja na niego nie zasługuję. I kto jest najżałośniejszy na świecie?
-
Korba, nie, źle mnie zrozumiałaś. Chodzi mi o świadomość zaburzenia, wiesz, że pewne zachowania się z nim wiążą.
-
Korba, cóż... a ja nie wiem. Nie wiem po prostu co to jest. Ty możesz usprawiedliwić się borderem, ja w swojego jakoś nie mogę uwierzyć.
-
Vi., nie wiem. Mam wrażenie, że tym bdp mnie usprawiedliwiają, żeby nie szukać niczego innego. A może ja po prostu taka jestem pierdolnięta? Może się nie nadaję? Korba, zdrowy, niezdrowy... Można pojęczeć i liczyć, że ktoś coś zrozumie.
-
o jednego bliskiego mężczyznę, notorycznie jutro pracowity dzień?
-
Nie tym razem. Zastanowiłam się. To chyba nie border.
-
Vi., od wczoraj wieczora.
-
Korba, ja mam ochotę władować sobie we flaki nóż do mięsa. Tabliczka to mało. A może to nie border tylko kalectwo emocjonalne?
-
Korba, chciałabym się uspokoić, próbowałam się uspokoić, ale nawet ból i krew mi nie pomogły. To chyba znak. Patrzę na tego zwierza wąsatego, którego mi (chciałam napisać zostawił ) kupił i nie mogę nawet nic powiedzieć. Nie wiem już co mam zrobić. Co mam zrobić?
-
Poszedł na pewno, pojechał rano. A teraz nie wiem. Ale tak się czuję, tak bardzo to czuję Zostawiona. Zostawiona chojrakowa. ZOSTAWIONA ANKA. Nie mam nawet sił ocierać łez.
-
I choj. Porżnęłam się. Wiedziałam, że tak będzie. Czuję do siebie wstręt. Jestem odpychająca i ohydna. Skarpetki chyba przykleiły mi się do kostek na strzępy skóry, perfumy i krew, a w głowie tej samej konsystencji ciemna breja. Nie ma go na gg. Zniknął? A mnie boli kark i kostki, chociaż kark miał przestać boleć, ból miał wypłynąć z krwią. Może miał mnie dość? Jestem aż taka chujowa? Pierwszy raz czuję do siebie odrazę po czymś takim. On chyba też poczuł. Może dlatego zniknął? Zostawił mnie, zostawił mnie rano i teraz. Teraz już na zawsze, a bez niego mnie nie ma. Błagam.
-
A ja mam chomika. W życiu nie myślałam, że coś takiego będę hodować. Acz jest dla mnie z pewnych względów wyjątkowy, mały i zadziorny, ale już ja go przekupię...
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
chojrakowa odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Chciałabym nie ranić. Chciałabym mieć pewność. Chciałabym cieszyć się sercem a nie tylko ryjem. Chciałabym się nie bać. Chciałabym się uspokoić. Chciałabym skasować swoje dotychczasowe życie, kontynuować wszystko z czystą kartą. Chciałabym być racjonalna. Chciałabym zapanować nad tym, nad czym mogę i chciałabym wiedzieć nad czym nie mogę i nie powinnam, i pogodzić się z tym. Chciałabym być otoczona troską i miłością - bezgraniczną, pełną akceptacji i zrozumienia. Chciałabym nie chcieć. -
Dziękuję za tulaska. Uwielbiam tulaski, serio serio. Ja też tęsknię, boję się, żal mi... nie mam radości. Kocham i cierpię i boję się. Jestem tym taka zmęczona, wiecie? Aż sobie pojęczę. Mam wrażenie, że tak pokomplikowałam sobie życie, że zaraz mnie ono zje. Wessie w czarną dziurę i tam będę wegetować.