-
Postów
7 765 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez chojrakowa
-
I poczułam się urażona. Już nie pisnę o jedzeniu, obiecuję, chciałabym tylko zauważyć że ed i borderline się przeplatają. Co tu się porobiło? Korba ma rację. Ciepła, brakuje tu ciepła, którego każdy z nas potrzebuje. Anyway - z Hamletem już wszystko okay, jeśli bynajmniej to kogoś interesuje. Konie poniosły dziś w terenie i wiecie co - nie poczułam adrenaliny, strachu... Ludzie pozsiadali na miękkich nogach - mnie ten bodziec nie wystarczył, chociaż gdybym spadła ( a byłam bez kasku no bo jak) niechybnie bym się zabiła. Trochę mnie to zasmuciło, dlaczego nie odczułam jak wszyscy? Drugą noc z rzędu nie mogłam spać. Ktoś chętny, żeby utulić?
-
jestem uczulona i kojarzy mi się z ojcem - daaaaaaawno... chce ci się spać?
-
boks mojego konia dobrze sypiasz ostatnio?
-
tak samo nienormalne jak i to co ja wyczyniam zdarza ci się podrzucać nerwowo nogą (ew całym ciałem ) dopóki nie zaśniesz?
-
Karolinko stację orlen, mcdonald's oraz sklep lidl lubisz zmiany?
-
Dzień dobry, jestem Ania. Jestem grubą, dziką świnią i potrzebuję kolosalnej ilości poświęconej uwagi co widzisz z okna?
-
kasiątko, tylko że ja w tym momencie mam niesklasyfikowane zaburzenia odżywiania ni to anoreksja ni bulimia. A jednak mam z tym problem.
-
kasiątko, nie potrafię ograniczyć wpierdalania, a nie mogę rzygać bo obiecałam i tego się trzymam. Pat.
-
paradoksy, nie nie, ja jem. Żrę, wpierdalam. To nie tak, że nie jem, jem normalnie. Monika1974, może i za bardzo. Ale nie mogę siebie znieść.
-
ooo nie gdybyś mogła pomyśleć jedno życzenie dotyczące twojego życia - co by to było?
-
3 - bo odezwał się Kamil i byłam u Hruścika podobasz się sobie (fizyczność)?
-
kasiątko, ja dzisiaj wzięłam Hamleta pod siodło jak weterynarz kazał i mimo, że w stajni ciężko chory to w terenie dał mi popalić. Przybijam piątkę do spalonych kcal. edit: Zapomniałam dodać, że zaspałam na spotkanie z Roberrrto, pewnie dlatego, że do ok 5.00 nie spałam. Dno, nic mnie nie usprawiedliwia, to żałosne.
-
nie interesuje mnie to, ale dopóki nie pomacam, nie uwierzę jak minął dzień w skali od 1 do 10 (gdzie 1 to tragedia a 10 ok)?
-
Jestem zdenerwowana. Czym? Dobre pytanie... K przyjedzie zapewne dopiero w weekend. Pięknie, po prostu pięknie. Już mam w głowie całą historię jak to on mnie nie kocha. Poza tym brzuch jak balon - może ktoś mi powiedzieć DLACZEGO? Nic takiego nie jadam, nie rzygam, nie mam jajeczkowania ani miesiączki. Nienawidzę go, kiedy jest taki nadęty
-
kasiątko, dlaczego czytając nas masz coraz gorsze zdanie o sobie? New-Tenuis, ale ja obiecałam... Nie pochlastałam się nożem do mięsa jak zwykle, ale jednak...
-
BÓG - czy istnieje,jaki jest,nasze wyobrażenie
chojrakowa odpowiedział(a) na sbb88 temat w Socjologia
joł może pomijając tą drobną wątpliwość, czy on W OGÓLE jest... -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
chojrakowa odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
dominika92, niestety, takie są realia terapii... Płacisz - masz. A NFZ? Próbowałaś? kasiątko, skarbie, wiem jak to jest, niestety. Ale zobacz jakie masz serduszko - dla piesków się przełamujesz -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
chojrakowa odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
dominika92, dlaczego nie może? Oczywiście, że może. A nie chce? Przecież to ich praca słonko, czemu wmawiasz sobie takie rzeczy? -
Feith, witam w klubie. Mamy bardzo podobnie kochanie. Terapia terapia terapia...
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
chojrakowa odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
dominika92, jeszcze przyjdzie czas, że będziesz silna żabko, chojrakowa w Ciebie wierzy... Chodź no tutaj utulę Cię do serduszka. -
Codzienne ważenie powraca. Codzienne rozgoryczenie też. Może to przyniesie mi ulgę? Znów się pokaleczyłam, K będę musiała okłamać. Welcome to, kurwa, witamy w starej kolei rzeczy... Monika1974, nie sądzę, żebyś w terapii wyciągnęła jedynie "wielkie gówno". Porozmawiaj z terapeutką szczerze o tym, to dobry pomysł. I o perfekcjonizmie. Co ona mówi na ten temat? Trzymaj się słoneczko.
-
kasiątko, też chciałabym być chuda, ale niestety jestem obskurnym wielorybem. Czy to nie zabawne? Słoneczko, tulę cię do serduszka... Ja zaraz zdechnę. Matka zmęczona, wróciła ze studiów i wielka pretensja o wszystko. Nie mam siły, nie sprostam jej wymaganiom. Jak mogłam posprzątać, skoro cały dzień czekałam w stajni na weterynarza? Dlaczego nie zasługuję na rozmowę z nią? Dlaczego nawet ona mnie odpycha? Nie chcę być dłużej odpychana, nie zniosę tego. Mam ochotę zniknąć.
-
Matkooo, mój Hamlet ma zapalenie puzdra... Może to brzmi śmiesznie ale mi bynajmniej do śmiechu wcale nie jest. Dwa zastrzyki (nie wiem jak zapłacę) i sporo bólu. Czuję się złą właścicielką... K nie przyjechał - brak kasy. 6 dzień go nie widzę. Jakby było mało dieta mi nie idzie. Tylko się zrzygać na to wszystko, łapki mi opadły do samej ziemi.
-
Ja też. Sprzątam też histerycznie jak mi źle, jak za dużo zjem i za każdym razem kiedy czuję się nic niewarta.
-
szepczę, nie słyszysz? w rutyny huku, zziajani, zmęczeni biegnąc ku szczęścia iluzji słodkiej głusi usta, nogi, gesty, słowa, nie mam czasu nie wiesz? ileż można w ciszy, ileż w szepcie czekać zaciskając pięści krzyczę usta, nogi, gesty, słowa -nie krzycz, ciszej, nie mam czasu