IceMan
Legenda Forum-
Postów
4 790 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez IceMan
-
Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta
IceMan odpowiedział(a) na temat w Nerwica lękowa
Czyli jest już kilka stałych kwestii nadających się do jąkania? Tzn. mówiąc pewne zdania, słowa z góry wiesz że się zająkasz i tak jest? -
No tym razem się należał nas nie masz za co slitzikin mam u siebie w domu takie same upały i co poprawił się? natik i prawidłowo - niech się patrzą, ty nic złego nie robisz smutna48 najlepsze pamiątki to we wspomnieniach zostają standard to wiesz z kim na temat nerwicy nie gadać... mam u siebie to samo (i przypuszczam podobną reakcję gdybym o coś takiego poprosił)
-
Bezpośrednie linki: http://www.forum.nerwica.com/viewtopic.php?p=100184#100184 http://img66.imageshack.us/my.php?image=dsc01891ho0.jpg kto jeszcze tak uważa? (próbuję jeszcze jeden i chyba ostatni raz coś Darkowi uświadomić)
-
Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta
IceMan odpowiedział(a) na temat w Nerwica lękowa
Wydaje mi się że mam ten sam albo przynajmniej podobny problem. I zauważyłem co sprzyja się wszelakiemu jąkaniu, "zacinaniu się", seplenieniu. Po pierwsze sytuacje lękowe, ale nie dokładnie one - raczej chodzi o brak pewności siebie w tych sytuacjach. Czy nie jest tak że jąkasz się gdy szybko mówisz? A mówisz szybko, bo chcesz szybko skończyć to co mówisz? Zauważyłem że pomaga po pierwsze powolne mówienie - to bardzo niweluje możliwość jąkania no i do tego jeżeli już się "zatniesz" to nie próbuj na siłę dokończyć słowa tylko daj sobie 1-2 sekundy przerwy, bo inaczej zająkasz się na śmierć. -
No właśnie ja kiedyś cały dzień mordowałem się z konfiguracją routera - okazało się że net padł na osiedlu a ja o tym nie wiedziałem (nie miałem od kogo się dowiedzieć). [ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:22 pm ] Próbuj różnych konfiguracji "na oko" - mi się w końcu tak udało całkiem nieźle skonfigurować sprzęt (no do końca na oko nie było bo wiedziałem w większości co do czego jest ale dopasować to wszystko razem to już inna bajka)
-
Wszystko = też konfigurację samego modemu? Jeżeli tak to po prostu musisz to zrobić ręcznie - jest to do zrobienia. Bo też jest różnica - czy Vista nie łączy się z modemem czy nie łączy się z netem.
-
Jeżeli sterowniki są napisane pod Vistę to zwykle problem leży po stronie komputer - modem. Czyli zastanawiam się czy lap ma dobrze skonfigurowane urządzenie łączące je z modemem (kontroler USB z tego co wynika ze specyfikacji modemu - może sterowników wymaga a nie ma). Druga sprawa - zajrzyj tutaj: http://www.thomson-broadband.co.uk/codepages/content3.asp?c=7&ProductID=471 i sprawdź czy masz najświeższe sterowniki - może jest jakiś problem który rozwiązuje nowa wersja sterowników. jeszcze jedno - czy modem na 100% działa sprawnie razem z innym sprzętem? to też warto zweryfikować - drogą eliminacji dojdziesz do właściwej przyczyny
-
Widzę że czas na kontrofensywę 99% tak 1% to możliwe kłopoty finansowe lub natury domowej
-
Choć ostatnio na forum nie za często byłem a jak już to nie za długo i nie miałem czasu przyglądać się wiadomej osobie ale widzę że gwiazda tego tematu za bardzo popuściła wodze fantazji. Jeżeli to prawda co się nasłuchałem (a akurat się nasłuchałem od kogoś komu na pewno można zaufać) to powiem jedno - trzeba PRZYTEMPEROWAĆ
-
Widzę że dzisiejszy dzień można podsumować: jednodniowy poślizg - chyba u każdego. Ja dzisiaj łaziłem po ścianach... trening u kolegi mi dopiero pomógł stanąć na nogi ale do tej pory nie wiedziałem czy ja wstałem czy jeszcze śpię. No i o skłonności do dołów w takich warunkach to nie trzeba mówić. A zauważyłem to dzisiaj praktycznie u wszystkich. Parszywy dzień - na szczęście się kończy.
-
heh w końcu istnieje coś takiego jak zmiana swojego image
-
Ewa przytulam....
-
W sumie ja siedzę przed kompem i ziewam tylko. Mam iść do pracy pozałatwiać ostatnie kilka spraw i jeszcze do kumpla miałem iść i mi się nie chce
-
Myślę że nie powinieneś brać do siebie czegoś będącego echem przeszłości. To przecież działa tak, że jeden nazwie cię debilem, znajdzie się dwóch którzy jemu zawtórują, a potem się pociągnie opinia przez wszystkie osoby. I ta "koleżanka" nie zwraca uwagi kim jesteś tylko płynie na fali razem z innymi którzy niezależnie od tego kim jesteś, jaki jesteś, co zrobisz itd będą tak o tobie myśleć a nie inaczej. Pomyśl: dlaczego na studiach nikt cię nie nazwał debilem a nawet zapraszali cię do siebie? Inne środowisko, inni ludzie, tam byłeś jak tabula rasa i zrobiłeś dobre wrażenie na innych. Podstawówkę, gimnazjum i liceum olej... po prostu.
-
a nie prędzej problemy z samoakceptacją? W sumie jedno z drugim zwykle w parze idzie więc... chyba to i to...
-
Właśnie to napisałem No jasne... myślałem że to wynika z moich słów
-
A co znowu jakaś cię oceniła?
-
No racja... literówka
-
Jeżeli już w tych klimatach to Asterix i Obelix: Misja Kleopatra wymiata (obowiązkowo z polskim lektorem)
-
Heeh... niech jeszcze podadzą statystykę ile z tych związków przetrwało chociaż rok. Ja w tej kwestii mam takie zdanie: nie ważne, czy RAZ nie ważne, czy PÓŹNO ważne, żeby było DOBRZE po co mam się spieszyć - żeby się pochwalić? to nie jest po to żeby się chwalić - tak robią tylko szczeniaki
-
Właśnie od godziny jestem bezrobotny. Nie, nie zwolnili mnie - to była robota na wakacje i już sam sobie odpuściłem - wrzesień poświęcę na odpoczynek przed studiowaniem (a tak naprawdę to sobie pewnie szybko ten wrzesień zapełnię i nici z odpoczywania będą). A w domu... no jak zwykle awantura o nic - tak po prostu bo mojej matce znów coś nie pasuje i sama chyba nie wie co, ale sobie usilnie szuka dziury w całym no i znajduje. Więc (nie)wesoło
-
Jak chcesz...
-
Mamy jeszcze inne kanały rozmów
-
no na razie Ciebie głośno słychać:
-
No czekamy czekamy