Skocz do zawartości
Nerwica.com

depresyjny86

Legenda Forum
  • Postów

    7 083
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez depresyjny86

  1. Ja nigdy nikogo nie miałem i nie wiem czy będe mial czy nie. Nic dodać,nic ująć:)
  2. Amy Lee-ciesze się,że wrócilaś:)i również witam:)
  3. Dokładnie Misiek ma rację.Ja też bym zaplaował swoj ewentualny ślub z rok albo dwa przed.
  4. Ale mam dola.((((( Wiecie jak moje życie wygląda? Wstaje rano i siedze w domu bo wszystkiego sieboje,pracy sieboję,ludzi się boje nawet na gg ostatnio pisać boje.Jestem zwykłym nieudacznikiem,slabym facetem,każda kobieta jest ode mnie silniejsza psychicznie i fizycznie,każda mogłaby mną kierować bo jestem idiotą,ktory wszystkiego się boi i nie umie sobie poradzic ze wszystkim.naj gorsze jest to żę chocbym się starał na maxa to nie otrafie swojego strachu przezwyciężyć,po prostu jestem tchórzem który boi siękazdej nowej sytuacji:(((ja juzze sobą nie wytrzymuje jak patrze do lustra to widze ciagletą samą zniszczoną gębe przez pryszcze.................gębe idioty któy z niczym nie moze sobie dać rady.......ja juznie wiem co mam zrobić żeby poczuć się lepiej żeby przestać się bać!!!!!!!!!!!(((((((((((((((((((((((((((((((((wyobrażacie sobie kobiety życie z takim czymś jak ja?????watpie:( Na co komu "facet" któy niczego nie potrafi osiągnąć bo sieboi??,na co komu facet o takim mdłym charakterze:(
  5. A u mnie zwykły dzień,oczwiście z kłopotami trawiennymi.... Co ja dzisiaj takiego robiłem.. >..aaa juz wiem bylem w kościele,zmarzłem troche,pod kościołem oprócz mnie sami młodzi ludzie z dziećmi,oczywiscie nie zabrakło par trzymających sie za łapy >.Poza tym troche mnie zbulwersował fakt przychodzenia pod kościól z dziećmi które mają zaledwie ponad rok w taką pogode,jak już pisałem było strasznie zimno a przecież małe dziecko strasznie łatwo może na cośzachorować.Ludzie sie na mnie gapili jak na idiotezresztą nie obchodzi mnie to,a poza tym to mogło być tylko takie moje wrażenie:).
  6. Ewa125 masz racje z tymi zmianami...i musze przestać sieskupiać na negatywnych rzeczach w moim życiu. Ewik22-kochana przyjaciółko-chyba rzeczywiście nie jestem skazany na zawał w tym wieku...jeszcze pójde do jednego lekarza jak mi powie że jestem w 100 procentach zdrowy to się martwił nie będe,zresztą już nawet teraz sie nie martwię. A co do mdlenia to też masz rację,jak zemdleje to sobie troche pośpie najwyżej:) Wróbelku-to co jest teraz w Twoim życiu to tylko stan przejściowy,niedługo będzie lepiej,jesteś wspanialą osobą i naprawde wartosciowym człowiekiem. Adam_s,Ice,Ewa125,Ewik22,Wróbelek,Misiek,Superbabka,Offtopic,MOCca,Bethi,Namiestnik Dziękuje Wam Wszystkim za wsparcie w ostatnich dniach,jesteście super :)
  7. Mi też to brzydko pachnie fobią spoleczną niestety(
  8. tzn ja kardiologowi nic nie gadałem o nerwicy,on zasugerowal sie swoim stwierdzeniem że to niemożliwe ebym mial duszności przez sercezrobił ukg,ekg, i nic mu nie wyszło... Denerwuje mnie to że jak wstaje,chodze to często mam coś takiego ze w klatce mam taki ucisk i silny puls po czym za chwile przestaje i serce bije bardzo szybko i tak mam za każdym razem jak wstaje a już najgorzej jest w czasie leżenia i po ;leżeniu z tą dusznością,raz mało brakowalo bym zemdlał z powodu braku powietrza. ---- EDIT ---- tzn ja kardiologowi nic nie gadałem o nerwicy,on zasugerowal sie swoim stwierdzeniem że to niemożliwe ebym mial duszności przez sercezrobił ukg,ekg, i nic mu nie wyszło... Denerwuje mnie to że jak wstaje,chodze to często mam coś takiego ze w klatce mam taki ucisk i silny puls po czym za chwile przestaje i serce bije bardzo szybko i tak mam za każdym razem jak wstaje a już najgorzej jest w czasie leżenia i po ;leżeniu z tą dusznością,raz mało brakowalo bym zemdlał z powodu braku powietrza.
  9. Byłem u kardiologa ale nic nie wykrył ,i w ogóle nie uwierzył mi w to co mówie i że według jego wywiadu nic mi nie jest
  10. A ja chce umrzeć.Moja matka mnie znowu olała..ma mnie głęboko w d....,fzisiaj miałem problemy z oddychaniem ,serce mi dziwnie biło,coś mnie przyciskało za mostkiem bardzo mocno i po prostu powiedziałem że się żle czuje......a ona nagle zaczeła wrzeszczeć na mnie wygadywac jakieś głupoty na moj temat,wariować,obrażać, poza tym zupelnie nie chciala uwierzyć mi ze cos mi jest ...oczywiście również gadała takie standardowe głupoty typu"GDybyś cos robil to od razu by Ci przeszło!!!!"albo"przestań wariowac idioto jeden" a tak w ogole to chciala żebym sobie poszedł jak najdalej od niej bo się żle poczułem:D,bo ona nie chce słyszeć o tym że sie żle czuje:D.To co czuje w sercu napewno nie jest nerwicowe bo ten ból jest troszeczke inny promieniujacy a w dodatku kiedy leże to momentalnie brakuje mi powietrza,serce dziwnie siezachowuje tak jakby prawa komora byla cieższa od drugiej i jak wstaje z jakiegośmiejsca:z krzesła.z łóżka to czuje takie ogromne przygniecenie za mostkiem,i takie bardzo mocne pulsowanie..a ciśnienie mam normalne.A do lekarza nie moge isc bo facet co wykonuje badania wysilkowezrobił sobie akurat teraz urlop a w większym mieście nie moge sobie zalatwić badania wysiłkowego bo mi matka nie pozwala, Typowe objawy ktore mam :sa dla niedotlenienia serca,niewydolności i prawdopodobnie moge mieć miażdzyce:( ---- EDIT ---- A ja chce umrzeć.Moja matka mnie znowu olała..ma mnie głęboko w d....,fzisiaj miałem problemy z oddychaniem ,serce mi dziwnie biło,coś mnie przyciskało za mostkiem bardzo mocno i po prostu powiedziałem że się żle czuje......a ona nagle zaczeła wrzeszczeć na mnie wygadywac jakieś głupoty na moj temat,wariować,obrażać, poza tym zupelnie nie chciala uwierzyć mi ze cos mi jest ...oczywiście również gadała takie standardowe głupoty typu"GDybyś cos robil to od razu by Ci przeszło!!!!"albo"przestań wariowac idioto jeden" a tak w ogole to chciala żebym sobie poszedł jak najdalej od niej bo się żle poczułem:D,bo ona nie chce słyszeć o tym że sie żle czuje:D.To co czuje w sercu napewno nie jest nerwicowe bo ten ból jest troszeczke inny promieniujacy a w dodatku kiedy leże to momentalnie brakuje mi powietrza,serce dziwnie siezachowuje tak jakby prawa komora byla cieższa od drugiej i jak wstaje z jakiegośmiejsca:z krzesła.z łóżka to czuje takie ogromne przygniecenie za mostkiem,i takie bardzo mocne pulsowanie..a ciśnienie mam normalne.A do lekarza nie moge isc bo facet co wykonuje badania wysilkowezrobił sobie akurat teraz urlop a w większym mieście nie moge sobie zalatwić badania wysiłkowego bo mi matka nie pozwala, Typowe objawy ktore mam :sa dla niedotlenienia serca,niewydolności i prawdopodobnie moge mieć miażdzyce:(
  11. Wątpie że kiedyk,olwiek bede kogos miał.Patrze na to realnie.Żadna kobieta nie będzie na tyle szalony żeby być z grubym,obrzydliwym facetem.ze słabym charakterem i psychiką. A co do obściskiwania to nich się gdzie indziej obściskują ale nie na ulicy/publicznie.
  12. Mam doła dzisiaj z powodu obściskujących sie ludzi na ulicach.Po co oni to robią?żeby sie pokazać? Zresztą jako fobik społeczny już sobie wyobrażam że coś mi nie wyjdzie podczas seksu.A poza tym przez tą fobie to w ogóle sam nie iwem jak mam kogoś poznać skoro sie boje a niestety facet musi zawsze zrobić pierwszy krok.Już sobie wyobrażam lęk przed spotkaniami z dziewczyną jakąś:(Dlatego nie wiem czy kogos będe miał ja sie chyba nie nadaje do życia w związku.
  13. Adam dasz sobie radę napewno.Przełamiesz ten lęk.Ja również wierze w Ciebie.Jesteś silny i dasz sobie rade.
  14. A ja już dzisiajn ormalnie nie wytrzymuje czuje się jakbym miał w sobie dziecko ważące z 20 kilo...a wszystko przez pieprzone zaparcia:(których nie umiem się pozbyć,ja normalnie zaraz zwariuje nie moge normalnie wstać z krzesła na przykład bo tak mi serce wali z tej całej ciężkości..........być moize przez ten cały ciężar mam problemy z oddychaniem?
  15. MOCca nie zakladaj,że do pażdziernika się nie poprawi,myśle,że masz w sobie dużo siły i uda Ci się wyjsć z dołka,zrobić badania,pokonać lęk,wychodzić z domu,będziesz funkcjonowała normalnie na studiach.Masz jeszcze dużo siły:)Dasz sobie radę:)Wierzę w Ciebie:).
  16. Jeszcze echa serca nie zrobiłem i badania wysiłkowego.a poza tym najbardziej mnie wkurza to przygniecenie klatki piersiowej w pozycji leżącej a to jesst typowy objaw niedotlenienia...ale z drugiej strony miażdżyce albo niedotlenienie wykryłoby Ekg,Ukg?,albo cos z kręgosłupem ale w takim wypadku to sieprzejmował nie będe:D.Wiesz Bethi ja juzsam nie wiem co jest nerwicowe,co jest związane z jelitem wrażliwym,co jest spowodowane astmą ktorą podobno mam a w którą nie wierzę bo nie mam świstu.Po prostu się kompletnie zagubiłem juz w tym wszystkim:(Chcialbym zeby to było nerwicowe z tym sercem ale..musze to przebadać A czy ciągłe codzienne uczucie przyciśnięcia klatki piersiowej i braku oddechu plus bolu serca w pozycji leżącej może być takim objawem?
  17. Napewno jest potrzebna,,,tyle tylko że nie mam jak siewyprowadzic,nie mam pracy i narazie nie mam na nią szans....poza tym tchórze strasznie,boje siepracyale jeszcze bardziej nie wyobrażam sobie wyprowadzki bbo po 1.rodzice mi siłą drzwi zablokują,na siłe będą mi gadać ze wariuje itp.2.boje się tego ze sobie nie poradze,że w ogóle nie poreadze sobie z rodzicami no i nie poradze sobie z płaceniem czynszu i takimi sprawami .W ogóle zmiana miejsca zamieszkania wydaje mi się dosyć nie realna perspektywą narazie...może gdybym przestał sie bać ale..się boję
  18. Ja pisze wtedy kiedy jest mi lepiej oraz wtedy kiedy jest mi żle fizycznie lub psychicznie. Pytałem sie matki czy moge sobie echo serca załatwić to od razu powiedziała że nie ---- EDIT ---- Ja pisze wtedy kiedy jest mi lepiej oraz wtedy kiedy jest mi żle fizycznie lub psychicznie. Pytałem sie matki czy moge sobie echo serca załatwić to od razu powiedziała że nie
  19. Biore leki to nie jest tak że cały czas się tym stresuje,po prostu czasem się aż boje kiedy znowu mi brak oddechu,a kiedy wszystko jest w miare ok to jestem spokojny...akurat teraz wlaśnie jestem spokojny.
  20. To nie jest nerwicowe.Od tygodnia mam znowu olbrzymie zaparcia.. w dodatku te problemy z oddychaniem....mmoże to jednak nie serce tylko coś innego...co może wiązać ze sobązaparcia trudności z odychaniem,uczucie jakby ktoś mi usiadł na klatce piersiowej zwłaszcza w pozycji leżącej?Przyrzekam że to nie jest nerwicowe.jak ktoś coś wymyśli to prosze niech napisze co to moze byc
  21. nie jestem hipochondrykiem i sobie chorób nie wymysłam,naparwde zle sie czuje a najgorzej jest z tym oddychaniem właśnie wtedy kiedy zmieniam pozycje stojącą na leżącą,wtedy mam du zue duszności i musze wstać i czekać godzine zeby się wszystko znowu w miare poprawiło,w dodatku kiedy tak leże to czuje jak by ktoś usiadł na mnie i serce mnie boli czasem.To są autentyczne dolegliwości....ale nie wiem co mi dolega.....od kilku dni coraz bardziej zaczely mnie nogi boleć więc pomyślałem że to może miażdżyca...w dodatku jak leże to czuje takie przelewanie w prawej komorze serca:( Biore leki na astme ostatnio ,i duszności powinny być mniejsze tym czasem nic leki nie pomagają.Chce sobie zalatwić badania wysiłkowe i może na tych badaniach coś wyjdzie..albo i nie
  22. A mnie boląbardzo nogi i mam te głupie problemy z oddychaniem.....boje siecoraz bardziej że mam miażdżycę i niedotlenienie serca:(
  23. Ja też jestem a właściwie byłem nieszczęśliwie zakochany ehh..nawet u tej osoby nie miałem szans ale to tak jakoś samo przyszło......przez pierwsze miesiace od zrozumienia faktu że nigdy nie będziemy razzemczęsto o niej myślałem właściwie nie było takiej chwili abym o niej nie myślał...cierpiałem bardzo....zresztą ona traktowała mnie tylko jak kolege..przez woele tygodni miesięcy nie umiałem o niej przestać myśleć,teraz udaje mi się co raz dłużej zapomnieć o tym co bylo a raczej o tym czego nie było,,,i powoli chyba się odkochuje o ile juz tego nie zrobiłem...zresztą okazało sie ze ma kogoś wiec ta miłość i tak nie miała by sensu... ---- EDIT ---- Ja też jestem a właściwie byłem nieszczęśliwie zakochany ehh..nawet u tej osoby nie miałem szans ale to tak jakoś samo przyszło......przez pierwsze miesiace od zrozumienia faktu że nigdy nie będziemy razzemczęsto o niej myślałem właściwie nie było takiej chwili abym o niej nie myślał...cierpiałem bardzo....zresztą ona traktowała mnie tylko jak kolege..przez woele tygodni miesięcy nie umiałem o niej przestać myśleć,teraz udaje mi się co raz dłużej zapomnieć o tym co bylo a raczej o tym czego nie było,,,i powoli chyba się odkochuje o ile juz tego nie zrobiłem...zresztą okazało sie ze ma kogoś wiec ta miłość i tak nie miała by sensu...
×