Skocz do zawartości
Nerwica.com

L.E.

Użytkownik
  • Postów

    3 818
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez L.E.

  1. Cytując facebooka: "Mam taki burdel w pokoju, że zastanawiam się, czy nie zatrudnić alfonsa"
  2. Laima, lecę Kąpiel z pianą czy prysznic z peelingiem?
  3. nalesnik_z_kapusta, myślę, że połączenie tabletek i prezerwatyw to na prawdę solidne zabezpieczenie i nie powinnaś się bać. Faktem jest, że od tabletek obniża się libido, więc pierwsza myśl, że może mogłabyś je zmienić na inne. Może ginekolog by Ci coś doradził. Idąc dalej: czy podczas seksu myślisz tylko o seksie? Czy o tej pękniętej prezerwatywie, ciąży, że ktoś może usłyszeć itp itd? Też kiedyś mocno się bałam, że antykoncepcja zawiedzie... Pomogło jak sobie na spokojnie przemyślałam: "a jeśli nawet to co?". W sensie na 100% wyobraziłam sobie sytuację, że pojawia się to dziecko i zdałam sobie sprawę, że jakoś dałabym radę. Nie wiem, jak u Ciebie wygląda sytuacja. Ale prawda taka, że mało kobiet zachodzi teraz w ciążę od tak sobie (szkodliwe warunki, stres) i trzeba się nastarać. A żeby tak przypadkiem i z antykoncepcją. Szanse praktycznie bliskie zera.
  4. Nie chce ktoś za mnie ogarnąć papierkowej roboty?
  5. Vett, mimo nie tej pory dziękuję bardzo :* Na prawdę bardzo się staram.
  6. L.E.

    problemy z sexem

    paradoksy dobrze mówi, polać jej W związku zwykle bywa trochę zazdrości i podobno nawet jest to zdrowe. Ale jak dla mnie to idea jest taka, że jesteś z tą osobą, dlatego, że właśnie z nią chcesz być. Jakbyś nie chciała to poszłabyś w długą. A nie idziesz
  7. Jestem z siebie MEGA dumna. Przeszłam dzielnie przez koszmarny kryzys, wynikający jednocześnie z płaczliwego doła i ochoty na papierosa. Dzielnie nie palę czwarty dzień i całkiem nieźle się czuję!
  8. avest, chęć posiadania dzieci nie powinna zależeć od tego co myślisz o swoich genach Dla mnie to wygląda tak: masz szalejący instynkt macierzyński (czyli tak jak ja ) albo go nie masz. Jak nie masz to oczywiście nie ma sensu (chyba, że czujesz, że kiedyś się obudzi. Jeśli jednak masz taki instynkt to nie ma co sobie wmawiać, że nie powinnaś.
  9. Uciekam. A po drodze kupię kilka czekolad. Może okażą się lepszym substytutem palenia niż NiQuitin
  10. amelia83, próbowałam, ale nie przebrnęłam. Z tym, że to dawno było, może już do niej "dorosłam". Też planuję się za to zabrać. Z tego co pamiętam była aż za optymistyczna
  11. A Pratchett ma teksty w stylu: "Prawdziwa głupota zawsze pokona sztuczną inteligencję" "Ależ babciu! To tak jakby zaprzeczyć, że pod ubraniem wszyscy jesteśmy nadzy! Nieprawda! Ja mam jeszcze trzy kamizelki"
  12. Vett, super Może go pogoniłam falami mózgowymi
  13. emme_4, http://pl.wikipedia.org/wiki/Terry_Pratchett Mało jest aż tak optymistycznych pisarzy i aż tak optymistycznych książek. Przy większości jego dzieł gęba mi się śmiała od początku do końca
  14. Piotrek1986, tak na prawdę to, żeby wiedzieć z kim można porozmawiać trzeba próbować. Może być i tak, że psychiatra czy psycholog Cię nie zrozumie albo w drugą stronę - pomoc nadejdzie z najmniej oczekiwanej strony. Spotkałam się i z pierwszym i z drugim i wiem, że nie ma co się sugerować tytułem czy miejscem pracy.
  15. idle, nie buduję schronu, może przyjdzie do mnie ktoś o wyglądzie Foxa Muldera?
  16. idle, byłam w sobotę na balecie i jeden z tancerzy miał jakiegoś zielonego koguta na głowie. Konkretnie z d*py z tym wyglądał -- 20 lut 2012, 16:59 -- A w moim pirackim filmie z ćwiczeniami pisze, że mnie FBI będzie za niego ścigać
  17. idle, ja nie miałam na głowie chyba tylko zielonego
  18. kyszkowa, wiolla00, na pewno powinnyście coś zrobić z tym co piszecie. Pedagog szkolny nie jest złym rozwiązaniem na początek. Nie musicie od razu opisywać całej historii życia i rodziny, za to możecie zdobyć informacje, gdzie możecie się zgłosić z tym problemem. Pedagog szkolny i tak prawdopodobnie nie ma żadnych uprawnień, do tego, żeby was diagnozować czy leczyć.
  19. ladywind, na pewno jest coś, co Cię trzyma. Każdy coś takiego ma mimo wszystko
  20. A ja chyba chcę znowu mieć czerwone włosy (no może nie wiśniewskie czerwone... takie raczej rudo-blond czerwone)
  21. krzysiek25, k**** wielkie dzięki. Zaraz zacznę chodzić po ścianach :/
  22. krzysiek25, ćśśśśśśśśś... Powiedziałabym, że zbożówka też jest dobra, ale jak dla mnie nie jest i w sumie to też się od niej chce palić A ja zaczynam czwarty dzień bez palenia. Jakoś idzie mi to w miarę bezboleśnie, mimo licznych pokus. Ale coś niestety nie wierzę mimo wszystko, że się uda
  23. Vett, łatwo mi mówić, ale jak nic z tym nie zrobisz to nic się nie zmieni. Myślisz, że jakbyś się kilka razy zbuntowała to by się nie przyzwyczaili?
×