kornelia_lilia, dokładnie. Pobierali mi oddzielnie za prowadzenie konta, za bankowość internetową i raz w roku za kartę. A potem jeszcze miałam problemy, żeby to badziewie zamknąć :/
Teraz mam w polbanku i póki co nic im nie płacę. Ale już raz zdążyli mi przepisy zmienić (a mam to konto od kilku miesięcy).
No tamtych już nie kontynuuję. Czyli 3,5 na doktoranckich. O ile w ogóle mi się uda je skończyć. Bo czasem mam wątpliwości i co do sensu tego wszystkiego i co do moich możliwości.
pisanka, ja w sumie tylko łechtaczkowy mam... Mówisz, że może być jeszcze lepiej?
Tylko nie mam pojęcia jakby to zrobić, bo mam wrażenie, że ja nie mam punktu G, a jeśli mam to on nie działa
halenore, chrzanię już to poprawianie. Tyle razy sprawdzałam, że już powinno być ok. Wypalam.
Z tym, że się właśnie okazało, że nie mam nero Więc jeszcze drania ściągnąć trzeba.
Jeszcze znalazłam błędy w pracy, ale rozważam olanie ich, bo o tej porze mogę poprawić chyba tylko na gorzej.
Znaczy pora w sumie nie taka zła.
Ale mózg mi uszami wycieka