Skocz do zawartości
Nerwica.com

Korba

Legenda Forum
  • Postów

    12 852
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Korba

  1. Korba

    Pomocy!

    ja tak mam prawie codziennie przed pracą. lęk, który powoduje, że czasem przez godzinę nie jestem w stanie wyjść z łóżka. potem jest mi słabo, niedobrze, serce telepie, poty mnie oblewają.... w takich okolicznościach szykuję się do pracy....
  2. Korba

    Wasz zawód

    byłam zadowolona, dopóki choroba nie odebrała mi ostatniej rzeczy, która sprawiała przyjemność i dawała satysfakcję. i pozwalała mi myśleć - jednak nie mogę iść jeszcze na śmietnik. teraz.... cóż. opuściłam się w pracy, nie czuję ekscytacji, adrenaliny jak kiedyś... muszę pracować, żeby żyć. pozostaje pytanie.....
  3. Na pewno masz na myślą TĄ Korbę Wiem, jestem niesamowicie pier dol nię ta
  4. Shadowmere, Hania, jestem niesamowita - ja wytrwałam 2 lata w terapii tyle że manipulowałam i nie ufałam terapeutce, nie mówiłam całej prawdy, więc to się chyba nie liczy jako terapia
  5. Korba

    Wasz zawód

    zawód wyuczony - politolog (odrzuciłam propozycję prowadzenia wojewódzkiego sztabu wyborczego pewnego kandydata na prezydenta wiele lat temu - wtedy postanowiłam nie pracować w zawodzie i chwała Bogu) zawód wykonywany - kierownik ds projektów (infrastrukturalnych) - po specjalizacji zarządzanie projektami zajęcie dorywcze - felietonista, reporter, krytyk (to już niestety przeszłość, but who knows...) EDIT: skoro wracamy również wstecz to byłam sprzedawcą przestrzeni reklamowej, w czym byłam szczytem beznadziejności, a do działu kreacji mnie nie chcieli, bo tam człowiek dociera i utrzymuje się PO TRUPACH. gdy wyniosłam się z agencji reklamowej, znalazłam się w obecnej firmie, gdzie byłam kolejno: pracownikiem sekretariatu, sekretarką, asystentką zarządu, asystentką prezesa zarządu, asystentką ds zarządzania projektami, aż dostałam wreszcie wymarzone nieasystujące nikomu stanowisko. także nic do człowieka w życiu zawodowym samo nie przychodzi. no chyba, że ma się plecy.
  6. spacerowałam po zmroku po cmentarzach... czułam się tam lepiej niż wśród tłumu żywych, głośnych ludzi. o ile nie umiem się modlić, coś w ten deseń tam robiłam, ale bardziej do uwolnionych dusz niż do Boga. potem coś przykrego wynikło i poryczałam się w drodze do domu. jestem głupiutka i nigdy nie zmądrzeje. muszę się przygotować na ważną rozmowę w pracy jutro, a jestem kompletnie rozbita..... zresztą...... mam to już naprawdę, napraaaawdę gdzieś. gdyby nie Wojtek, złożyłabym chyba wypowiedzenie, sprzedała wszystko, co mam i kupiła bilet w jedną stronę... [Dodane po edycji:] yyyy.... rozwiń wypowiedź pewnie chodziło o to, że po 10 miesiącach terapeutka jest w stanie stwierdzić, że Vi. nie ma bordera...
  7. Korba

    Filmy i seriale

    mnie się film podobał, choć zakończenie mnie rozczarowało, bo po prostu liczyłam na rozwiązanie psychologiczne, a nie kryminalne
  8. coma, ja też tak mam. skrajne persony w sobie.
  9. Korba

    czego aktualnie słuchasz?

    smutne jak aura za oknem i moja aura. [videoyoutube=l1E5kk94H2o][/videoyoutube] kocham to... [videoyoutube=1cXwNw9rfgw&feature=related][/videoyoutube] [videoyoutube=och2AEj8aaE&feature=related][/videoyoutube] [videoyoutube=TS9kU1-prbA][/videoyoutube] [Dodane po edycji:] [videoyoutube=2Ui_Q4qBDJY&ob=av2e][/videoyoutube] [Dodane po edycji:] melomanka...... to mi bardzo bliskie. jak ktoś ma cierpliwość, tu jest tekst z tłumaczeniem: http://www.tekstowo.pl/piosenka,eminem,deja_vu.html nie będę wrzucać, żeby nie robić syfu. [videoyoutube=7VS6J54nf64][/videoyoutube] all systems ready for take off, please stand by fuck...
  10. Korba

    Filmy i seriale

    Mariano Italiano, heh, ja to widziałam chyba ze 20 razy...... to jeden z moich filmów kultowych...
  11. Korba

    Filmy i seriale

    zdecydowanie godny uwagi!!! podczas oglądania miałam już kilka osób z mojego otoczenia na myśli, które powinny go zobaczyć. jest jeden głos ZA, przenoszę
  12. paradoksy, kiedy zaczynasz brać i co? wiesz już?
  13. Drogi Elcio Chupcio, to po co się wypowiadasz w wątkach, które są dla Ciebie bezsensu? hmmmmm? jeżeli wątek matka jest bezsensu, to go olej, a pozwól autorowi tematu go kontynuować, a sam się od niego odtenteguj
  14. Korba

    Filmy i seriale

    obejrzałam wczoraj bardzo mądrze w nocy. bardzo przejmujący film. popłakałam się. nie mogłam potem zasnąć. odebrałam zakończenie jako taki dość gorzki happy-end. i wydaje mi się, że ona nie miała po prostu tylko depresji. słuchajcie, czy nie macie nic przeciwko, abym połączyła ten temat z istniejącym już tematem filmowym? wiem, że ma tu być mowa o filmach specyficznych, ale przecież na te specyficzne tematy jest całe forum. do tamtego wątku zagląda więcej osób, a np. o "Helen" chciałam napisać i tu, i tam.
  15. muszę pojechać do apteki wykupić leki :/ postanowiłam też pojechać na cmentarz. trochę się podobijać. może pokrzyczeć na rodziców. ale nie wiem czy mi się uda wyjść z domu.
  16. wiola173!! Bozie, rozczuliłam się
  17. coma, zgadzam się z chojrakową. nie myśl już o tym. postanowione, idziesz, będzie co ma być. nie masz nic do stracenia, a poza tym zawsze możesz dobrowolnie wyjść.
  18. bo cała wydzielona dyskusja była bezsensu, więc czego się dziwicie
  19. nie zadzwoniłam i chyba nie zadzwonię..... nie widzę sensu. zupełnie gdzie indziej znajdę ukojenie, nie w szpitalach, nie na oddziałach....
  20. paradoksy, bo tego się nie da opisać........ Basia, a co z Twoim powrotem do leków? Jest konieczny?
  21. Uważasz, że to kwestia wyboru? Że postawiono przede mną smutek i radość, powiedziano "wybieraj, co chcesz", a ja wybrałam smutek, bo mam takie widzi-mi-się?
  22. dlatego znalazł się w off-topie. uważam, że to mniej szkodliwe niż wyrzucanie postów w kosmos. dobrze wiemy, że ktoś mógłby się awanturować, a ja nie jestem w nastroju, żeby znosić frustracje. więc temat jest bezsensu, najwyżej nikt nie będzie w nim pisał. wtedy pójdzie do śmietnika i basta
  23. Dziewczyny, kochane moje...... Jak ja Was rozumiem. Ja marzę ciągle o tym, ale na razie się trzymam w ryzach. Patrzę jak stare ślady się goją. Poza tym... to mi już chyba nie przynosi ulgi. Chciałabym się ciachnąć raz a dobrze [Dodane po edycji:] jak ja bym chciała, żeby moja mama to przeczytała..., no ale nie żyje, więc już za późno.... albo chociaż moja siostra - ale to równie niemożliwe, choć ona żyje i ma się dobrze.
×