Skocz do zawartości
Nerwica.com

Majster

Użytkownik
  • Postów

    1 859
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Majster

  1. Nie no jestem zmiażdżony tym pytaniem. Lekarz który się słucha pacjentów szczególnie odnośnie przepisywania leków na receptę nie długo cieszyłby się licencją lekarską Mnie nie zmiazdzylo, mnie rozbawilo na maksa Co to za lekarz ktory sie z pacjentem konsultuje? Gdzie tu odpowiedzialnosc i etyka zawodu?
  2. Majster

    Witam :-)

    Kazdy kloszard spelnia te niewygorowane warunki :) Nie to zebym mial cos do kloszardow, wykladam im makulature i stare ciuchy, czasem pozwole odstawic wozek przed marketem, ale chcialem wyrazic podziw dla Nortta, dla jego wielkiego humanizmu i uzalenia sie nad biednymi, docenienia ich i okazania im zrozumienia i wspolczucia Bo rozumiem, ze dla tych "prawdziwych ludzi" to masz te uczucia, prawda? czy wspomniałem coś o kloszardach? Nie, nie chodzi mi tu o żuli , którzy żebrają na wino... Czyli dla kloszardow szacunku nie masz? To nie sa wg Ciebie ludzie? Wiesz - tak sie tylko pytam, bo moze ja mam popaprana definicje czlowieczenstwa a to zawsze fajnie jest wlasna wiedze zweryfikowac
  3. Majster

    Łapanie oddechu

    Jak jeszcze buchalem fajki to mialem tak nonstop. Palisz? Jesli tak to tu bym szukal przyczyny. Ja rzucilem palenie jakies 4 lata temu i od tamtej pory ten pusty wdech niemal calkowicie minął. Czasem jeszcze sie zdarzy, ale to raz na kilka dni - wczesniej to mialem pare razy dziennie, osobliwie ku wieczorowi.
  4. Tak na moje oko to nerwica natrectw, objawy dosc typowe. Jesli nie wyrabiasz z tym, to pozostaje Ci terapia.
  5. Leki moga byc te same, ale terapie juz nie - przeciez obraz kliniczny, objawy osiowe obu chorob sa inne.
  6. Tu na forum jest sporo doedukowanych chorych, zwlaszzca nerwicowcow bo oni najwiecej czytają. Czy sa lekarze i terapeuci? W ofertach to masa, ale nie wiem na jakich zasadach oni tu istnieją. Chyba tylko "znaczą teren".
  7. No oczywiscie ze tak, ale aby nie przedobrzyc. Moze tak sie zdarzyc. Mi sie zdarzylo pare razy. Zwlaszcza jak mnie ulanska fantazja poniosla. Jesli masz szanse - skonsultuj to z psychologiem, to calkiem inezly pomysl. Zapytaj co mysli o takim upewnianiu sie w decyzjach? Oczywiscie uslyszysz ze jako zdrowy sam odpowiadasz za to co robisz iponosisz konsekwencje wlasnych decyzji. I to bedzie prawda, ale mimo to warto czasem przefiltrowac wlasne pomysly pod katem jakiejs idei fix. Ja nie wiem czy czegos za duzo, ale afektywne tak maja, ze jak Twoj mozg odzywa i zaczyna prawidlowo ustawiac wszelkie neuroprzekazinki to dopalacz w postaci leków podbija Ci naped do gory. To moze nie jest typowe CHAD ale objawy podobne.
  8. Kazdy wazniak tak moze powiedziec Zawrocic mozesz teraz, potem to juz bedzie kurs na zderzenie. Samo nie minie. Myslenie nie styknie. To jeszcze poszukac trzeba, podzwonic nieco, na jaka wizyte sie umowic, poudzielac sie troche, na sesji. Ja mowie powaznie czlowieku, bez wzgledu na to jakim jezykiem
  9. Przy endogennej to nie jest przesada. Ale jak sie Ciebie czyta to mozesz byc spokojny, raczej nie masz endogennej, masz w sobie sporo temperamentu i energii. U Ciebie to ja bym sie bardziej obawial ze wejdziesz w drugi biegun. ??? mówisz o CHAD - rozumiem że żartujesz:) Chyba tego nie mam ale jest już lepiej - wraca chęć do życia, psycholog mi powiedziała że przez 2 tygodnie zrobiłem megaduże postępy i że lek trittico napewno działa i to konkretnie. Może i tak ale nie pogniewałbym się jakby było jeszcze konkretniej. To co wróciło: - lepsza koncentracja, - motywacja - myślenie czasem kłopoty z pamiecią, i z siłą woli Niestety tym razem nie zartuje. Owszem, taki ze mnie czasem Dyl Sowizdrzal Kpiarz, ale tym razem mam mine kamienna. Przeczytaj jeszcze raz swoje posty. Popatrz: gdzie Ty widzisz depreche? Przeciez Ty jestes juz teraz na maksa nakrecony na to zdrowienie. To oczywiscie bardzo dobrze, ja tego nie krytykuje i jak najbardziej popieram, ciesze sie razem z Toba. Ale tak sie sklada, ze tez ten etap przerabialem i zdarzalo mi sie palnac kilka glupot. Mam dla Ciebie rade: jesli masz kogos bliskiego, dziewczyne, jakiegos dobrego przyjaciela, kumpla, kogos zaufanego w rodzinie - staraj sie wszelkie wazne decyzje konultowac z tym kims. Moze to pomoze uniknac klopotow. Moze w ogole nie bedzie zadnych klopotow? Tego zycze, ale to roznie jest: rozumiesz - moze wcale nie ma łyżki? Pozdrawiam :)
  10. Looknij ze to bylo ponad 2 lata temu ..
  11. Majster

    Szok

    A ja kiedys obudzilem sie goly na balkonie, deszcz jakis padal a ja nie pamietalem ostatnich kilku godzin, jakby mi film potrzaskal. Inna podobna przygoda miala miejsce jak przyjmowali mnie na Srebrzysko (znane w Gdansku wariatkowo): w ogole nie pamietam pierwszego tygodnia pobytu, tylko jakies urwane sceny z palarni, jakis jeden czy dwa obiady a reszta to takie lezenie w odretwieniu. Przesluchania i podpisywania papierow w ogole nie pamietam. Wtedy juz bylem na psychotropach od kilku lat, i akurat w trakcie nawrotu. Zgadzam sie - uczucie paskudne.
  12. Majster dość często puszcza wodze swojej pisarskiej fantazji ogólne przesłanie jego posta z tego co udało mi się wywnioskować czytając sporo jego wcześniejszych wypowiedzi jest takie : musisz się leczyć dalej a jeśli ten psychiatra w jakimś sensownym czasie nie pomoże to musisz go zmienić ot i tyle a reszta to tylko wytwór bujnej wyobraźni Majstra Pozdrawiam G Dzieki za przeklad z mojego na jego w sumie to chodzilo mi raczej o to, ze skoro facio sie obraca w jakichs sferach wyzej, to primo: moze sie ustawic u jakiegos ichniego psychiatry (chociaz wiem ze w takim typowym wyscigu ujawnienie problemu tego typu jest jednoznaczne ze skresleniem z listy startowej), secundo: zmienic lige A nabijac to sie nie ma z czego ani z kogo bo jak widac choroby psychiczne to sprawa sprawiedliwa: bierze rowno wszystkich, tych niebieskokrwistych tez, nie tylko pospolstwo i plebs [Dodane po edycji:] No to wystaw sobie ze alprazolam to juz jest psychotrop (czyli powinien byc zapisany raczej przez psychiatre a nie neurologa), w dodatku ciezszego kalibru co kazdy na tym forum Ci tu potwierdzi Idzze ty lepiej do psychiary (mimo ze to pewnie dla Ciebie obciachowa opcja) po jakas porzadna diagnoze i prochy. O jakiejs terapii trza by tez pomyslec Powodzenia :)
  13. Tee, wazniak, w jakims innym poscie to Ty napisales ze sie co i rusz spotykasz z jakimis fiszami z najwyzszej politycznej polki wschodnioeuropejskiej. No i ja, znaczy Majster, czlek z gminu, to tak se zem pomyslal, ze Tys jest chyba z jakiejs mocno dzianej a ustawionej familii skoro jeszcze za studenta w wieku 23 lata z tymi bonziakami w gadke sie wdajesz. No i teraz to mam 2 opcje: pogadaj z tatem, coby Ci zalatwil jaki lepszy pobyt w tej rządowej klinice, przecie jak Cie wysforowal przed tych wafli w rządach rowno poukladanych to co to dla niego jest taka tam klinika dla zabrudzonych politykow? Odpoczniesz sobie, wyspisz sie, ladne siostrzyczki po tylkach poklepiesz i bedzie git. A jesli ta opcja odpada, to jest i druga: bo tak po mojemu, to moze jakas blaga jest i zwykly kit? Moze wszystko to na jakims czacie Ci sie ustawilo, albo na podworku, bo jakos mi jest trudno zmiescic i przeskoczyc, ze jakies wazne ludzie z malolatem gadaja, w dodatku pare razy w tygodniu. No ale z drugiej strony jak sie wchodzi do roboty, to i kraweznikowi na bramce dzien dobry powiedziec wypada Ja to bym sie kopnal do jakiegos lepsiejszego psychiatrologa po jaka lepsza diagnoze
  14. hehehe nie no Majster ty to potrafisz podtrzymać na duchu, ale trochę racji masz Zebym tylko nie byl zle zrozumiany - ja rozumiem mechanizmy nerwicy i wiem na czym polega wkrecanie roznych dolegliwosci. Ja nie mam absolutnie nic do Moni ani do Jantarka ani do innych znerwicowanych zawracajacych nonstop glowe tym samym wkreconym problemem (lęki + natrectwo = typowe dla nerwic), ale moglbym: a. w ogole nic nie napisac, inni tez mogą milczec, a tym samym taki ktos znerwicowany nie otrzyma zadnej odpowiedzi, a w konsekwencji dla niego bedzie to "dowod" na to ze choroba nie jest urojona, tylko calkiem rzeczywista skoro nikt juz nie podwaza "samorobnej diagnozy" i nie znajduje slow otuchy.. Czyli jest do d... b. napisac po raz kolejny slynne: "nie masz schizy" ... ale nie jest to absolutnie to co monie czy kogos innego pocieszy tylko wzbudzi jakies watpliwosci, ze moze jednak nie... Czyli tez jest do d... c. taka moja wlasna trzecia droga z humorem szajbnietego (mnie samego, zeby nie bylo) na skroty... Jak na razie nie wiem jak jest, najpewniej tez jest do d... ale przynajmniej z jajem A swoja droga to nie sadzilem ze na schize bedzie taki popyt... Myslalem, ze latwiej jest sobie wkrecac nowotwory, hiva, wrzody, hemoroidy, daltonizm, migotanie przedsionka, anemie, malarie, tryper, jaskre, alergie na pylki, ryby, karme dla psa itd
  15. No swietnie, calkowicie mnie to pzrekonalo Okazalo sie ze mam schize bo widze wypuklosc obu stron. Postaraj sie jeszcze wyszukac jakies podobnie "wiarygodne" testy na inne choroby, moze demencje? nowotwory? Wszyscy nerwicowcy z forum Cie ozlocą gdyz w tak prosty sposob beda mogli w koncu zdiagnozowac u siebie ... hipochondrie
  16. Mialem na mysli raczej to, ze obie sprawy mozna jakos zaleczyc i odzyskac jakistam komfort zycia. Sam przebieg leczenia jest tez podobny. Tak dla kontrastu: zupelnie inaczej wyglada rokowanie w schizie, BPD, autyzmie czy uzaleznieniach.
  17. Majster

    Powrót Magdy...

    O Strasburgu bylo napisac, o Hadze, Trybunale Konstytucyjnym
  18. Tak po mojemu, na chlopski rozum Majstra, to nie jest do konca wazne ktore objawy byly pierwotne a ktore wtorne, wazne natomiast, ze jedno i drugie sie podobnie leczy i daje podobniez zblizone rokowanie. Kwestie terapii tez raczej podobne, chociaz grupa dla depresji a NL to chyba jednak nie do konca ta sama praca psychologa. Mysle ze nawroty tez moga wygladac podobnie, ale tu juz tylko spekuluje bo mialem raptem jeden nawrot to co ja tam wiem?
  19. Przy endogennej to nie jest przesada. Ale jak sie Ciebie czyta to mozesz byc spokojny, raczej nie masz endogennej, masz w sobie sporo temperamentu i energii. U Ciebie to ja bym sie bardziej obawial ze wejdziesz w drugi biegun.
  20. Majster

    Witam :-)

    Kazdy kloszard spelnia te niewygorowane warunki :) Nie to zebym mial cos do kloszardow, wykladam im makulature i stare ciuchy, czasem pozwole odstawic wozek przed marketem, ale chcialem wyrazic podziw dla Nortta, dla jego wielkiego humanizmu i uzalenia sie nad biednymi, docenienia ich i okazania im zrozumienia i wspolczucia Bo rozumiem, ze dla tych "prawdziwych ludzi" to masz te uczucia, prawda?
  21. Zrozumialem tylko tyle, ze jestes chorobliwie zazdrosna. Reszty nie kumam. Moze ktos inny zajarzy co poeta mial na mysli.
  22. Majster

    Witam.

    Gosciu, narkotyki nie sa dobrym pomyslem. Owszem, odwaga po nich wzrosnie ale najwyzej sprowokujesz gdzies burde, porzygasz stolki, przyjada po Ciebie i zamkna na 24. Jesli komus cos zrobisz, bo raczej nie sobie, to bedziesz mial sprawe z KK i wyladujesz pod rynną. To juz lepiej idz drugi raz do psychiatry: poszukaj sobie w sieci, moze znajdziesz jakiegos w okolicy, zadzwon, wygadaj sie, umow sie na wizyte i tyle.
  23. Pojebek, skad pomysl na taki nick?
  24. A ja mam chyba deja vu.. Czytam chyba z dziesiaty raz o schizie Moni. Mam moze zwidy? Moze to ja juz mam schize? Tak, rzeczywiscie, to moja schiza, nie Moni Kurcze, swiat z tej perspektywy wcale nie wyglada duzo inaczej, poza tym, ze ciagle czytam o schizie, wciska mi sie ona na forum niemal codziennie Natrectwo? Zaindukowane? Monia - nie masz zadnej schizy, gdybys miala, to poczulabys sie wreszcie calkiem zdrowa i poszlabys z tego forum. Twoja tu obecnosc i Twoje watpliwosci to dowod, ze jeszcze nie tym razem..
×