Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Pieniądze per se szczęścia nie dają. Sam fakt posiadania ich tylko dla posiadania nic nie zmienia. Ale wieeeeeeeele rzeczy ułatwiają i pomagają to szczęście osiągnąć Tak więc: lepiej pieniądze mieć niż nie mieć, bo potrafią rozwiązywać wiele problemów
  3. Nic nie musimy ,nie musimy reagować na prowokacje i zaczepki
  4. @Verinianie zniżajmy się do ich poziomu ,wchodzimy na level wyżej.
  5. Super a ja schudłam 11 kg przez 3 miesiące.
  6. Verinia

    czego aktualnie słuchasz?

    Słucham sztucznego palącego się kominka na telewizorze. Przyjemne dźwięki. Potem może odpalimy prawdziwy kominek w salonie i do tego książka z mocnym kakao lub zieloną herbą, albo meliską
  7. Też nie lubię tych mącznych tortilli ani na zimno ani na ciepło. Po nich mam jakieś dziwne długotrwałe uczucie sytości, takie nienaturalne.
  8. też udało mi się zachować spokój, mimo że byłam zła. Dostałam bardzo nieprzyjemną wiadomość. Bez odpisywania zablokowałam tę osobę, bo szkoda mi już czasu na nic nieznaczące przepychanki. Olewać i jeszcze raz olewać, i nikt ci już nie zepsuje dnia
  9. Ja w sumie myślę, że nie ma ciągłego szczęścia. Może być jedynie zadowolenie z życia. Szczęście kojarzy mi się z euforią, a euforia nie trwa wiecznie. Nie możemy ciągle gnać za szczęściem. Szczęści składa się z dobrych chwil, radosnych, słonecznych. Dla mnie pieniądze dają szczęście, bo dają ten spokój, a dodatkowo, gdy kupimy sobie coś ciekawego, to nas powinno to uszczęśliwiać
  10. Udało mi się nie wkur...ić na pewną osobę , I drugi raz udało mi się opanować WKU...rw na drugą osobę. Trenuje odporność psychiczną .Mój spokój święty to rzecz najcenniejsza na świecie.
  11. Verinia

    Co teraz robisz?

    zjadłam śniadanie. Teraz czas na papierosa
  12. Według mnie pieniadze szczęścia nie dają. Dają spokoj,poczucie bezpieczeństwa co dla mnie jest składową szczęścia, ale do pełni szczęścia pieniądzom jest bardzo daleko.
  13. Porównywanie się z innymi to pierwszy błąd, jaki popełniasz. Jesteś tego pewien, bo przekonałeś się o tym i/lub usłyszałeś to wprost od tych osób, czy dlatego że sam to dobie dopowiedziałeś? Jeśli to drugie, to drugim błędem, który popełniasz, jest przypisywanie innym złego nastawienia wobec siebie. Trzecim błędem, który popełniasz, jest użalanie się nad sobą i epatowanie swoim żałosnym położeniem. To nie zachęci żadnej kobiety, by została partnerką Hurricanera27. Czwartym błędem, jaki popełniasz, jest takie złorzeczenie i pielęgnowanie w sobie gniewu i nienawiści - to też nie zachęci żadnej kobiety, by została partnerką Hurricanera27. Raczej odstraszy i sprawi, że tylko pogorszysz swoją sytuację. Która kobieta nie uzna za przerażające tego, że tak mówisz, piszesz i myślisz? Czy w ogóle zastanawiałeś się nad tym aspektem? Nikt nie decyduje o tym, w jakiej epoce ani kraju się rodzi ani jakiej będzie płci - za to decydujemy o tym, jak wykorzystać czas i zasoby, które nam dano. Ty wolisz pielęgnować w sobie gniew, nienawiść, urazę i frustrację - nic dziwnego, że nie możesz znaleźć partnerki. Dołącz do jakiegoś koła zainteresowań, zapisz się na jakiś kurs języka obcego, np. hiszpańskiego, bierz udział w jakichś wydarzeniach kulturalnych, zapisz się do dyskusyjnego klubu książki czy czegoś w tym rodzaju, tam na pewno poznasz jakąś fajną laskę, i to nie jedną. Tylko nie mów żadnej z nich, że życzysz śmierci zakochanym parom, ani że jesteś tak biedny i nieszczęśliwy, bo nigdy nie miałeś dziewczyny, ani że jak porównujesz się z innymi, to... bla bla bla bla - bo wtedy każda kobieta ucieknie jak najdalej. Dlatego że uzna, że jesteś mocno zaburzony i przy tym mocno niedojrzały i prawdopodobnie niebezpieczny. Twoje podejście i nastawienie jest problemem. A nie bycie prawiczkiem. Bycie prawiczkiem to tylko jeden z wielu skutków tego. Kobiety lubią, gdy mężczyzna ma poczucie humoru, jest odpowiedzialny, myślący o innych, troskliwy, czuły, wspierający, gdy nie jest skupiony na sobie ani samolubny. Gdy można na nim polegać. Bierzesz to pod uwagę w ogóle? To, co tu piszesz, jest zaprzeczeniem cech, których kobiety szukają u mężczyzn. Tylko nie pisz, że te cechy są wrodzone i że nie możesz z nimi nic zrobić - bo możesz. Wystarczy przewartościować swój sposób myślenia i działania. Owszem, wymaga to pracy i wyjścia ze strefy komfortu, może być to trudne i wymagające - ale na pewno byłaby to konstruktywna droga. Bo teraz piszesz o sobie rzeczy wskazujące na to, że jesteś bardzo destrukcyjny. I obrażony na cały świat. To mu nie pomoże w przestaniu być frustratem obrażonym na cały świat.
  14. @Pablo18k2 3 miesiące to już dosyć długi czas na to, by zweryfikować czy lek działa czy trzeba zmienić. Jeśli nie działa to lekarz powinien zalecić inny. A Ty powinieneś go posłuchać mimo obaw. Obawy związane z nowym lekiem ma większość z nas
  15. Jak natchniona. Ciągnie mnie ku słońcu.
  16. Ooo, lubię tego autora. Tej serii jeszcze nie czytałam, ale Moja walka mi się podobała. Traktat o łuskaniu fasoli
  17. Zaufanie i poczucie bezpieczeństwa przy takiej osobie aby powierzyć jej moją intymną sferę.
  18. Uczucie i związek to warunek konieczny z Twojej perspektywy?
  19. lamma

    Co dzisiaj zjadłeś?

    mam ochote na sałatke jakas tylko nie mam jeszcze pomysłu
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×