Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Ja muszę się zatrzymać, żeby coś powiedzieć. Mąż wtedy "ale rób coś i mów". Nie umiem. I mam niezborne ruchy, nieraz potykam się o własne nogi. I inne gupie gupoty Walduś.
  3. Maat

    Dzisiaj czuje się...

    Mnie się nic nie chce każdego ranka Wkurwia mnie to.Potem się rozruszam,ale rano jest porażka.
  4. Niewkopomonowana

    Dopalacze

    niewiedza błogosławieństwem? Zależy czym dla Ciebie jest wiedza, bo jeśli żadną z porządanych rzeczy, to ucz się być głupim i wtapiaj się w tłum, żyjąc jak oni. Jeśli to da Ci spełnienie, kofmort i szczęście - dąż do tego. Może okazać się, że dołączysz do tego klubu normalnych, identycznych i będzie Ci z tym dobrze. Jak widać nie każdy chce się rozwijać, pogłębiać wiedzę, roszerzać wiedzę o sobie i innych, szkolić w kwestiach np. międzyludzikich, jak działa świat i wszechświat. Jeśli już wgl nie obchodzi Cię zdobywanie wiedzy, to myślę, że jesteś bliżej nim, może nawet bliżej Ci już do nich, niż do tych, którym zależy na czymś więcej, niż na pozornej idylli. Nie ma takiej. Można mniej myśleć, można mniej czuć, można żyć jak gdyby nic nas nie obchodziło. Są tacy, którzy wiedzą, że ich przeznaczeniem jest inna droga, może bardziej wyboista i wymagająca, ale kochają to, gdzie zmierzają. Świadomość, samoświadomość. Nauka. Wolność. Prawdziwe i głębokie relacje. Zrozumenie. To są moje wartości. Może tzw. Czarny Reset będzie prawdziwym komfortem życia, ale nie dla ludzi, którzy chcą wolności. Przyszłość może być zaskakująca, bardzo zaskakująca i niekoniecznie w przychylnej postaci. Ale może niektórym będzie wygodnie.
  5. Bez sił i chęci do czegokolwiek. Nie chce mi się nawet tu pisać postów, a przecież to lubię.
  6. Niewkopomonowana

    Dopalacze

    i tego byś chciał? współczuję. traktujesz życie i ludzi jak przepustkę do hedonizmu. Życie nie jest wygodne, ale trzeba jeszcze mieć odwagę, by sprostać sobie i temu właśnie życiu, ale może to ciebie nie dotyczy.
  7. Dzisiaj
  8. luos nettor

    Dopalacze

    Niewiedza w wielu wypadkach jest błogosławieństwem. Dzięki temu nie rozdzielasz włosa na czworo w setkach rozkmin, tylko żyjesz chwilą i kopiujesz wszystko od innych normików na potęgę. Też kiedyś miałem takie podejście, ale zmieniło mi się z czasem. Z wiekiem dostrzegłem, jak bardzo życie outsidera jest nieopłacalne.
  9. Dołożyłbym jeszcze do tego pracę, które polega w dużej mierze na czekaniu i nadzorze. Moja tak jest. Większość dniówki to walka z wolno upływającym czasem i nudą. Czasami jak nie ma internetu, to idzie dostać świra, bo człowiek nie ma co ze sobą zrobić.
  10. Wow. Nie wiedziałem, że istnieją ludzie, co potrafią pochwalić taką gównianą tyrę. Fajnie masz, nie musisz się martwić bezrobociem, januszeksów i korpo z taką pracą jest całe mnóstwo. Oczywiście płaca za takie coś w większości przypadków fatalna.
  11. Masakra. Praca taśmowa, albo taka, która jest skupiona na jednej czynności przez długi czas, to chyba najgorszy typ pracy produkcyjnej w jakiej można się znaleźć, gorsze od tego może być dodanie do tego dużego wysiłku fizycznego - wtedy to jo już zupełna tragedia.
  12. Nie lepiej mniszką? Dosztukowanie penisa nie jest takie proste.
  13. Wieczorem mnie po prostu ścina, wiem, że czuję się dużo lepiej wieczorami i mógłbym dłużej się nie kłaść, ale senność wygrywa . Pozdrawiam . No i po przebudzeniu, też się w miarę dobrze czuję .
  14. Hejka, wpadłam poczytać o oddziale i trochę się załamałam. Mam 1 wizyte w lutym, moja psychiatra mocno sugeruje olzon. W sumie od stycznia, juz po pierwszej wizycie polecila mi sie tam zglosic. Twierdzi, ze to jedyne takie miejsce w Polsce i jesli chce w końcu dobrze i normalnie żyć to powinnam tam iść. Oczywiście mówiła też o terapii bez pobytu na oddziale ale że jednak pół roku tak będzie dużo konkretniejsze i szybsze, niż te kilka lat spotkań i to za duży hajs. Wiadomo jest też NFZ ale jak zapisałam się u siebie w mieście na listę oczekujących i zapytałam jaki jest czas oczekiwania, to pani z rejestracji powiedziała mi że za kilka miesięcy się odezwiemy, chyba. XD Tak więc liczyłam na to że jeśli dostanę się na olzon to będzie to dobra opcja na ogarnięcie dupy że tak powiem. Nadmienię, że nie dostałam jeszcze rozpoznania od psychiatry i nigdy nie byłam hospitalizowana, leczona z przerwami od 10 lat jakimiś SSRI które działały na trochę a potem wiadomo co. Chwilę leciałam na metylofenidacie ale po 3 dniach już nic nie czułam, pobrałam je miesiąc i zostawiłam temat. Teraz jestem na bupropionie, lamotryginie i pregabaline i mam wrażenie te to też słabo na mnie działa xd Nigdy nie czułam się na żadnych lekach jakoś odpowiednio xd Ogolnie od lat podejrzewałam u siebie jakieś zaburzenia osobowości ale nigdy nie było bardzo źle (według opinii innych osób oczywiscie xD) i nikt nie zasugerował żeby zrobić coś więcej ze soba niż tylko żreć leki i się odbijać od lekarza do lekarza. Chciałabym się za siebie wziąć ale jednak jak czytam te wszystkie opinie to mam wrażenie że nie ma ratunku dla mnie chyba że wywalać prawie pol wypłaty na terapię. Raczej jestem z tych wrażliwszych i mimo że chce pracować nad soba, jestem w stanie bez problemu przyznać się do swoich „braków” i wydaje mi się że jestem dość świadoma i z dość wysoką inteligencją emocjonalną, to martwię się że tylko sobie tam spieprzę banie jeszcze bardziej. Sorki za takie długie wypociny XD
  15. Wczoraj
  16. Chyba tak. Już się przerzucam z zażenowaniem na nich I znajomość przyczyn faktycznie w czymś pomaga? Bo są te nurty gdzie docieka się przyczyn z okresu dzieciństwa czy dorastania żeby to "przepracować". Ja nie znajdując tych przyczyn nigdy nie wiem z czym walczę ale jednocześnie wydaje mi się, że znajomość przyczyn niewiele mogłaby pomóc. A jak jest w rzeczywistości? Kurde ale off chyba to później wydziele bo WTC odjechało
  17. ale te życie jest speiprzone, nie moge sie nauczyc jak zyc z ludzmi w taki sposob zeby mnie to nei meczylo, mecza mi dupe swoja gadka a dla nich moja gadka to pierniczenie glupot a dla mnie nie xd trza troche popierniczyc zeby przyszlo cos madrzejszego do glowy, nie wiem jak mozna miec same madre mysli w glowie bez tego steku bzdur xd
  18. To ja żle przeczytałam, sry. Dziekuje, Okropne obrzydliwe i wstretne... I spolecznie akceptowalne.... Wiec paru szukajacych poklasku wolontariuszy takich jak kolezanka Twa, to chyba nic przy tym... Tak. : (
  19. To tu mamy podobnie że noc > rano. Na prace na nocki wiele ludzi narzekało a ja zawsze zadowolony. Za to wstawać na 8 albo na tej produkcji na... 6 dramat był. Kolega rozwoził w nocy pudełka co ludzie w cateringu zamawiają i mówi że zajebista robota. Nie dość że w nocy, z ludźmi prawie żadnego kontaktu to se jeździ po mieście i łazi po budynkach kroków wyrabia Tylko podobno kasa nienajlepsza ale szczerze to gdybym chciał odpocząć to myślę że nocny kurier fajna sprawa
  20. Źle trochę napisałem bo ja nadal o koleżance a nie o sobie myślałem. Pociągnąłem dalej przykład z drabiną i kotkami ale nie miałem na myśli w sumie siebie Twoja wyobraźnia jest przepotężna Mój ulubiony cennik to ten ma (kolejna wizyta dziecięca): https://www.znanylekarz.pl/profil/piotr-forys-markowski#profile-pricing Ale wracając to tak - jeśli chodzi o lekarzy i terapeutów na dodatek z kompleksem Boga to odraża mnie to bardzo. Fajne spostrzeżenie. Akurat w moim przypadku chyba tak nie było a przynajmniej nie pamiętam. Ale zgadzam się, że to chyba może być frustrujące. A Ty tak miałaś? Że wbijane do głowy były jakieś autodestrukcyjne zachowania? "innym lepiej ustąpić" też jest dobre to akurat znam
  21. O, jest takie powiedzenie ładne, że cel uświęca środki. Czy cel uswięca środki ? Czy najważniejsze to być szlachetnym? Czy ktoś Ci kiedyś wbijał to do głowy może? Że nie wolno być z siebie dumnym bo to zarozumiałe i złe i okropne? To masz powod nerwicy! Ha wyszedł kotek z worka
  22. Praca, szybkie drobne zakupy, kawa na mieście z kumpelą, konsultacja u zębologa od chorób przyzębia....jak wyszłam z domu o 7 rano, tak wróciłam przed 20 za stara już jestem na takie całodzienne maratony, a ostatnio mam ich podejrzanie dużo
  23. ale dlaczego byś miał to mówić ? dlaczego zakładasz że byś to mówił ? może byś się po prostu cieszył emocją jak zapalonym z przyjemnością papieroskiem i w milczeniu polazł do chałupy przezyc zjazd dopaminowy w wannie ? Ciekawe jest to że z automatu boisz się zachowania ktorego w ogole ne musisz miec No ale wyobrazam sobie że Ty rzeczywiscie wracasz z tego plonącegpp budynku, kotki wszystkie zabezpieczone u weta , a Ty jak na dragach latasz po ludziach, sober rave, po ziomalach , chwalisz sie, napawasz dumą, rosnie w Tobie wirus narcystycznego zadowolenia itd.. wszystko czym sie teraz brzydzisz... Ale... po drugiej stronie dzielnicy... gdzies u tego weta... śpią sobie i regeneruja się...kotki. całe, zdrowe , żywe... Ich właściciele płaczą wzruszeni ... dziękują Ci w sercu... Wyobrażam sobie też że kotki zdechły bo wszyscy wolontariusze w okolicy byli zbyt szlachetni aby tego dnia napawałać się własną zajebistością. Doprodusznie postanowali być skromni i nie narażać się na pychę, wolę mocy i pokusę samozadowolenia. Kotki zdechły. Trudno. Sprowadzasz pewien przyklad sytuacji do oceny 0-1... Moralnie zgorszeni jestesmy ze ktoś przy okazji pomagania sie nachapał okropnie... jednoczesnie jesli uratował przy okazji ileź żyć albo zrobił coś na tyle waznego ze gdyby fundacja nie istniiała swiat byłby gorszy i okroopniejszy.... to.. Zaraz... a psyhologowie i terapeuci ? Nie odraża Cię to że cała masa ludzi zarabia na czyimś bólu i tragedii ? Jesteś z Wawy ..no to wiesz jakie są ceny... Wiesz ile kosztuje psychiatra dziecięcy ?
  24. Ja już totalnie nie wiem w co isc. Przez wakacje robilem w zakladzie jako pakowacz TYLKO nocki. Troche sie nawkurwiałem bo wszystkiego sam sie musialem dowiadywac, szkolenie na odpierdol i rzuciłem to. Teraz w sumie żałuje ale przede mną byla szajka ktora nie chciala w ogole sie wymieniać zmianami i wymiękłem. Teraz mysle ze to byla nawet ok robota. Ja lubie prace w ktorej moge cos robic i byc w swoim swiecie, myśleć o tym o czym chce, co lubię, słuchać black sabbathu na słuchawkach i czas mi leci. Potem na badaniach wychodzi ze mam problemy ze słuchem ale chuj z tym Pamiętam takie dni w których mialem taki nadmiar obowiazkow ze czekajac na przystanku na powrot bylem doslownie w szoku. Pustka w glowie. Nienawidze tego stanu. Ja lubie mieć kontrole nad wszystkim. Taki typ obserwatora. No i nienawidze porannych zmian. Zespol jelita drażliwego itd. Tego natłoku ludzi. Bleh
  25. bei

    Co teraz robisz?

    Mam chyba 3 kaszmirowe swetry. Od 6 lat ich nie założyłam bo boje się je prać . Ogólnie nie rozumiem jak coś co jest tak drogie, tak łatwo może się zniszczyć. Szkoda, że nie przemyślałam tego wcześniej. Ja ogólnie robię teraz pranie, bo ochlapałam się... wodą po śledziach. Spodnie które leżały na krześle też ochlapałam więc nie miałam na co czekać. Ogólnie jestem w stanie się ochlapać absolutnie wszystkim... nie ważne czy otwieram konserwę czy kefir.
  26. No w sumie chyba zadne ale mi się od razu filozof załącza xD czy to aby na pewno słuszna droga jeśli później bym mówił że jestem zajebisty bo chodzę po tych drabinach i w ogóle patrzcie na mnie. No właśnie... Bo np. właściciele fundacji którzy żyją na BARDZO wysokim poziomie biorąc dany procent z "obrotu" fundacji, to w sumie dobrze czy źle? Bo fundacja jednak pomaga. Ale rozkminy mamy xd
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×