Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Zestaw klocków.
-
Za co jesteś dzisiaj wdzięczny/wdzięczna?
Doktor Indor odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kroki do wolności
Ta, miałem tak parę dni temu. Paczka wydana do doręczenia, nagle mail: doręczono. A paczki nie ma, pod drzwiami też nie ma. Dzwonię do skurwiera – nie odbiera, bo po co. Dobijam się, w końcu odebrał. „No przecież doręczyłem”. Gdzie pan doręczył. „No tu i tu”. Dobra, wchodzi pan na piętro, po której stronie są drzwi? „No po tej”. No to pan do sąsiada doręczył a nie do mnie. Akurat tam zawsze jakieś patusiarskie złodziejskie zwierzęta mieszkały, ale dobra, idę, w międzyczasie zobaczyłem karteczkę na drzwiach, że moja paczka jest u nich. Okazało się że patusy już nie mieszkają, melina wyremontowana na normalne mieszkanie, otworzyła normalna, młoda, sympatyczna laska (musiała się niedawno wprowadzić bo jej nigdy nie widziałem) – pewnie odebrała bo myślała że któryś z domowników zamówił. Odebrałem, podziękowałem, przeprosiłem za kłopot. Tylko co by było jakby dalej mieszkali tam podludzie i byłoby powiedziane w wulgarnych słowach, że „nie mamy pańskiej paczki i bardzo proszę się oddalić”? Znów miałbym się boksować z koniem o coś, co w ogóle nie powinno być moim problemem? Pan kurier, którego przerasta przeczytanie adresu, miałby z własnej kasy oddawać? Nie wiem w sumie co się robi w takich przypadkach. -
Rzecz
-
Właśnie wróciłam z pracy. Wstawię pranie, wypiję kawę,a potem sjesta z rudym. Rutyna,ale nie nuda!
-
To zazdro, mój organizm nie ma intuicji
-
Wieloraki towar.
-
Ale ja to właśnie mam - życie, doświadczenia a także psychiczne predyspozycje utwierdziły mnie w przekonaniu o własnej niskiej wartości.
-
Kilkuletnie dręczenie przez dorosłą siostrę
Doktor Indor odpowiedział(a) na take temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Ustalmy jedno – ty chcesz pomóc siostrze (kosztem siebie), czy sobie (i wtedy nie powinieneś przejmować się siostrą – to nie jest twój problem, ona ma rodziców)?- 28 odpowiedzi
-
- rodzeństwo
-
(i 9 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Kiedyś myślałem, że nie da się mnie lubić, gdy czegoś komuś nie daję, więc poświęcałem się dla ludzi, żeby mnie lubili. Bo chciałem mieć znajomych a nie wierzyłem, że można mnie lubić ot tak po prostu za to, jaki jestem. Więc zawsze starałem się komuś coś dać. Prowadziło to też do zadawania się z osobami, które były dla mnie toksyczne i z którymi nie powinienem był się w ogóle zadawać. Najdłuższa taka znajomość trwała ok. 20 lat – tyle potrzebowałem, żeby zorientować się, że kolega, z którym trzymałem się odkąd miałem 16 lat, jest tak naprawdę narcystyczną kupą gówna. Chyba po prostu nikt wcześniej nie nauczył mnie, że można traktować ludzi inaczej. Ogólnie to przeszło raczej samo. Teraz nie mam potrzeby być lubianym przez wszystkich za wszelką cenę, ani posiadać znajomych na siłę. Stawiam granice toksycznym zachowaniom, brakowi szacunku i odcinam się od takich osób, a przede wszystkim jestem sobą niezależnie od tego, czy się to komuś będzie podobało i czy mnie polubi. Czy można nazwać to kompleksem – raczej tak, choć nie dotyczy wyglądu, a charakteru – poczucia bycia nie dość dobrym, poczucia, że „gdyby tylko znali prawdziwego mnie, nigdy by mnie nie zaakceptowali”. Inna sprawa, że nadal uważam, że gdyby ludzie znali prawdziwego mnie, to spora część z nich by mnie nie zaakceptowała. Tylko że teraz mi na tym nie zależy – ich strata i bardziej zastanawiam się nad tym, kogo ja zaakceptuję a nie nad tym, kto zaakceptuje mnie. A co do wyglądu, to zawsze był to miśkowaty wygląd, trochę za dużo kg, ale przekonałem się, że tak jak faceci lubią bardzo różny typ kobiet, tak są kobiety, które lubią chudzielców i takie, które lubią, jak faceta jest więcej – może czują się wtedy bezpieczniej, nie wiem. Ale już nie mam na tym punkcie kompleksu, choć dbam o siebie dla zdrowia – mogę być miśkiem, ale nie chcę być ulaną świnią, choć przy tym, w jaki sposób odkłada mi się tkanka tłuszczowa, musiałbym się naprawdę zapuścić, żeby być ulańcem.
-
Za co jesteś dzisiaj wdzięczny/wdzięczna?
Heledore odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kroki do wolności
oczywiście miało być do niej -
Różne rodzaje gatunków.
-
Ja mam te nawyki wyrobione, nie jestem na diecie ani nie liczę dokładnie kalorii. Jem intuicyjnie pilnując wagi bo zawsze mam gdzieś z tyłu głowy że zaraz wakacje czy coś innego.
-
Niestety jeśli żyjesz z alkoholikiem to jesteś osobą wspoluzaleznioną nawet nie zdając sobie z tego sprawy w wielu przypadkach. I np dochodzi wybielanie go usprawiedliwianie więc pewnie już wszystko wygląda gorzej niż ci się wydaje albo tak będzie. No ale wyjście z takiego związku jest wg mnie baaaardzo trudne człowiek nie zdaje sobie sprawy jak jego psychika jest uzależniona już od takiej osoby. Najwięcej celnych rad to by dał psycholog, i wgl pomysl o terapii rodzinnej może albo Ty i syn bo on pewnie nie pójdzie. Albo osobno z synem. Ja miałam taki krok zaproponowany, ale moje zdanie o terapiach to średnio w moim przypadku były jakieś efekty. Ale z każdym jest inaczej. I wgl zamiast skupiać się na relacji Ty-mąż w 1 kolejności, może upewnij się jak to wpływa na dziecko. Bo może tego nie widać ale ma to jakiś wpływ na nie, tym bardziej że dzieci nie są ślepe nawet wyczuwają atmosferę i stan relacji między rodzicami. Jak wy macie od tego kwas czy Ty frustrację to na bank dziecko to widzi
- Dzisiaj
-
Wszedłem na docelową dawkę haloperidolu 3mg i spadł mi nastrój. Oby to nie była depresja poneuroleptyczna.
-
Aster.
-
Za co jesteś dzisiaj wdzięczny/wdzięczna?
Maat odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kroki do wolności
Cierpliwość, wspaniała zaleta. (choć takowej nie posiadam ). -
Mnie w sobie denerwuje nieogarniecie życiowe i niektóre cechy charakteru. Efekt chorób zaburzeń też trochę przeszkadza... przynajmniej nie mam kompleksów wyglądu choć wiadomo że bym zmieniła to i tamto Ale nie do takiego stopnia więc nie mam
-
Kilkuletnie dręczenie przez dorosłą siostrę
take odpowiedział(a) na take temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Brat zauważył, że z siostrą jest coś bardzo nie tak i wczoraj sugerował, że siostra ma omamy i potrzebuje leczenia farmakologicznego. Myślę, że siostra nie ma schizofrenii i omamów, ale może mieć poza PDD/ASD zaburzenia typu schizofrenii (F21 w ICD-10), tak jak ja. Lepiej, żeby siostra nie potrzebowała leczenia farmakologicznego, bo już teraz jest otyła. Leków przeciwpsychotycznych się boję bardziej niż antydepresantów. Jeśli siostra miałaby tylko cPTSD, to dlaczego udawałaby autystkę przez lata? Chyba nie była ofiarą bullyingu w szkole, co niestety udaje się dość rzadko osobom z zaburzeniami ze spektrum autyzmu (wiele z nich jest prześladowanych przez lata przez innych uczniów). Jedna ze wspomnianych w moim wcześniejszym poście osób powiedziała, że nie ma specjalnych zainteresowań i prawie zawsze miała średnią co najmniej 4,75, zdarzyło czy zdarzało się też jej mieć kilka dziesiątych powyżej pięciu na koniec roku, więc była prymuską, wyglądała elegancko, wspominała o nadwrażliwości słuchowej i zasłanianiu okien w swoim pokoju. Dwie osoby z wrongplanet.net, które wspomniałem w swoim wcześniejszym poście, wspominały dużo o prześladowaniach w szkole w swoich wiadomościach, a dwie młodsze osoby spotkane przeze mnie kilka miesięcy temu na oddziale dziennym mogły mieć mniej tego problemów z bullyingiem od tych dwóch starszych ode mnie osób czy ode mnie samego.- 28 odpowiedzi
-
- rodzeństwo
-
(i 9 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Zadaje pytanie żeby się działo coś na forum :D nie wszyscy chyba udzielają się na czacie u preclów tak jak Ty :D A odpowiedź masz w 1 zdaniu poza tym nie masz przymusu odpowiadać hihih Często to jest efekt właśnie kompleksów. Jak u Ciebie z tym się nie wiązało to w sumie nie wiem czy to też kompleksy nie wiem
-
Za co jesteś dzisiaj wdzięczny/wdzięczna?
Heledore odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kroki do wolności
Za to, że obca pani znalazła i przyszła oddać mi list, który przez przypadek trafił do mnie. -
No właśnie, czyli nie tylko ja mam takie spostrzeżenia. Nie tylko Ty, niestety nie ma tak łatwo.
-
Całkiem nieźle tak w sumie. Mogłoby tak zostać.
-
Ja tak ciągnę w kółko od sylwestra do wakacji i wakacji do sylwestra.
-
Dlatego właśnie zaznaczyłam że jeśli ktoś nie ma specjalnych wymagań i nie jest wybredny, to taka dieta pudełkowa trzymana bez podjadania może byc dla niego dobra. Smak i wygląd tych posiłków wiadomo że mocno średni będzie nie ma co się łudzić że dieta pudełkowa jest pyszna.
-
Zamawiam żabie udka
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane