Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Ooo jakbym o sobie czytał od jakiś 13 lat. Zawsze jak na złość się obudzę...
  3. Dobrze zasnąć na chwilę, odpocząć i nie myśleć by już nigdy nie otworzyć oczu. Chociaż rozumiem, że jak się jest udręczony to tak się chce, żeby już nic nie czuć. Ale odejście z tego świata to droga w jedną stronę bez powrotu, lepiej zasnąć i wrócić. 🩵
  4. Fajnie śnić o Mulderze i Scully : )
  5. Tylko dlatego, bo jest trener. Samodzielne ćwiczenie na siłowni czy w domu w ogóle nie wychodziło i bardziej mi szkodziło niż pomagało.
  6. Dzisiaj
  7. @MiśMały ewoluujesz jak pokemon brawo za systematyczność! Dobra robota
  8. Jestem po drugim treningu, a kilka dni temu po masażu. Wyraźnie poprawiła się moja postawa ciała, już nie jestem taki przygarbiony. Nastrój jeszcze bardziej się podwyższył, nie odczuwam już przewlekłego zmęczenia. Po dzisiejszym treningu odblokowały mi się drogi oddechowe i mimo zaciskania, oddychało mi się głęboko i lekko. Przedtem było czuć pewien opór w klacie.
  9. Chciałabym już spokoju. Czekam na niego od dawna.
  10. Bardzo bym chciała już odejść z tego świata. Bardzo...zasnąć i nie obudzić się nigdy. To pragnienie wraca bo mam dosyć udręki.
  11. Grouchy

    Nasze sny

    A mnie się śniło Z Archiwum X. Leżałem na swoim łóżku i oglądałem TV a tam scena, jak do budynku wchodzą Scully i Mulder, tyle że w środku też byli Scully i Mulder ale ci, co przyszli to zabójcy, po operacjach. Pokazała się scena, jak kobieta zgadzała się na operację upodobniającą się do Scully. No i w domu doszło do strzelaniny ale nie widziałem dokładnie. Później badali sprawę jakiegoś człowieka z gwoździami w ciele, ale to były jego gwoździe od urodzenia. Wyciągali je za główki i puszczali, one z powrotem wracały na miejsce bo skóra była gumowata. Dalej już jakbym był w akcji - scena w lesie, samochód szeryfa, obok samochód Muldera i na coś polują. Teraz mam widok z oczu Muldera i strzelam w jakiegoś nadbiegającego psa, którego sylwetkę widać tuż koło mnie ale jest niewyraźna, widać tylko, że jest wielki. Skończyło się bo obudziło mnie moje własne syczenie czy coś
  12. Raczej nie od buproprionu, to po prostu dalszy ciąg ataków paniki. Aczkolwiek w takim przypadku bupr nie wydaje mi się dobrym lekiem ale może inni się wypowiedzą. Podobno dobrze działa terapia behawioralna. Ja miałam naturalną, bo musiałam wychodzić z domu, między innymi do pracy i po jakimś czasie ataki paniki przeszły. leki oczywiście też brałam ale wtedy inne.
  13. W minucie: od 6.18 wyraźnie zaznaczona że UWAGA badania wykonano na młodych i zdrowych osobach, nie wskazane dla osób borykających się z problemami lękowymi!
  14. O sarenkach, z którymi prawdopodobnie nie spotkam się dzisiaj w nocy.
  15. podobnie, bezsens czegokolwiek, upływający czas, filtr życiowy, przez który ledwo widać, brak zainteresowania rzeczami i ludźmi, niechęć do interakcji, a jeśli już występują, to we wszystkich interakcjach odgrywasz postać, stoisz z boku i obserwujesz scenę, maska założona na pustkę, nic się nie liczy, nie czuje się nic
  16. seleneles

    Czekam na...

    lepszą pogodę... co to ma być?
  17. anhedonia to u mnie bezsens życia, płytkość, sytuacja bez wyjścia i brak wyboru, niechęć do czegokolwiek, zero przyjemności, tak odbieram anhedonię
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×