Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Witam, z końcem maja zaczęłam schodzić z paro 20mg, aktualnie jestem na 5mg już od prawie 7 tygodni, noo i nie ukrywam, że to wymaga walki, nie potrafię za cholere zejść na 0, bo część somatów znanych mi z wcześniejszego okresu, wróciło. Przychodzą i odchodzą falami, nie jest to lęk trwający 24h na dobę jak kiedyś. Niby sobie radzę lepiej lub gorzej, ale nie do końca wiem jak tu się przełamać by spróbować zejść na 0 i zobaczyć jak będzie. Z Waszego doświadczenia, jak ktoś schodził z paroksetyny, ostatni schodek odczuliście mocno czy to już była tylko formalność? Skąd mam wiedzieć czy to co mnie dopada, to objaw odstawienia leku czy nawrót lęków na dobre?
  3. Nie do końca. Np. Na pilkanahali masz poziomy rekreacyjny/średni/srednio-zaawansowany/zaawansowany. I na rekreacyjny chodzi cały mix różnych ludzi. Od osób po ciężkich kontuzjach poprzez ludzi ze sporą nadwagą po ludzi którzy coś tam umieją ale chcą sobie bardziej poodbijac piłkę niż się spinać
  4. Można się nauczyć xD Nikomu nic nie przychodzi od tak. Akurat sport zespołowy świetnie się nadaje aby rozwijać umiejętności interpersonalne a w naszych schorzeniach trochę to taki półśrodek, który może przynieść wiele korzyści. Wspomniana obcość jest tylko chwilowa...do pierwszego wygranego meczu "Badania nad wpływem sportu drużynowego na kształtowanie prospołecznych postaw wykazały, że regularne uczestnictwo w sportach zespołowych koreluje z wyższym poziomem zachowań prospołecznych, większą skłonnością do altruizmu oraz lepszymi umiejętnościami interpersonalnymi (Fraser-Thomas, Côté, i Deakin, 2005). Meta-analiza przeprowadzona przez Rutgera Engelsa i współpracowników (2017) wykazała, że młodzież zaangażowana w sporty drużynowe rzadziej wykazuje zachowania agresywne i dewiacyjne w porównaniu do swoich rówieśników, którzy nie uczestniczą w tego typu aktywnościach. Mechanizmy te są szczególnie widoczne w kontekście teorii tożsamości społecznej Henri’ego Tajfela i Johna Turnera – przynależność do drużyny buduje silne poczucie wspólnoty, które wzmacnia prospołeczne postawy i zmniejsza skłonność do działań antyspołecznych"
  5. Ja już po prostu nie chcę.
  6. Dzisiaj
  7. Zapisz się z kimś z forum. Może znajdą się chętni. Będzie raźniej. I zmuś się raz na jakiś czas do biegania lub jazdy na rowerze, żeby zwiększyć kondycję.
  8. Biore Bisocard na serce i Lorista na ciśnienie.
  9. Żeby taki sport uprawiać to trzeba coś umieć i mieć minimum formy, a także nie mieć oporów do grania z obcymi ludźmi.
  10. Spałam podobną ilość czasu, te 6h pozwala się w miarę wyspać. Chociaż wolałabym obudzić się bliżej południa. Jedynym plusem budzenia się tak wcześnie jest nasłuchiwanie skrzydlatych gości.
  11. Ja czuję, że chyba jednak nie zostanie tutaj, tylko odejdzie.
  12. Witam.Nadal masz te piski w uszach?.Ja to z tym walczę już od 4 lat dobrych.Teraz to się bardziej nasiliły.A przypuszczam że któryś lek z SSRI,mi uszkodził jakiś nerw w głowie.Bo przecież SSRI to leki ototoksyczne.I powiem tak że jak biorę teraz znów leki z tej grupy, paroksetyna,czy escitalopram to te szumy się po jakieś 2 godzinach nasilają.Więc coś w tym musi być. Lekarstwa na to nie ma , kurcze.A słuch mam dobry po robiłem badania i wszystko wyszło dobrze.Brać te leki biorę,bo jak nie wezmę to ciężko do kupy pozbierać i rano wstać nie idzie,taką Dolina mnie łapie.Z drugiej strony te szumy ciągłe i ciągłe dramat.Czasami ratuje się baclofenem.Chociaż ten lek daje motywacji,i napędza do działania.Wszystko wydaje się lżejsze w życiu,ale uzależnia.I gdzie tu jest zależność że depresja i nerwica lub inne choroby głowy, są spowodowane brakiem serotoniny.Szczerze to bym nad tym polemizował.Baclofen działa na GABA-B.I pomaga w sumie.No ale to tylko tabletki,które trzeba brać.A samemu jak ten mózg doprowadzić do takiego stanu, żeby żyć i funkcjonalność bez żadnych leków
  13. Wczoraj
  14. 5h30m - jest źle, ale jest lepiej niż było bo już zegarek pokazywał 3-4h snu po niektórych nocach w tym tygodniu. A czuje się jak zawsze, czyli nijako.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×