Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. super, oby zadziałał. Poczucie wlasnej wartości, wyrobić sobie, wg mnie warto, ale cały czas człowiek do tego dąży. czasem lepiej, czasem gorzej. nie poddawaj się walcz o siebie i spokój w głowie. Każdy chyba z nas tu z czymś "walczy". i dlatego tu jesteśmy, żeby sobie pomagać, dodawać otuchy więcej daje czasem rozmowa z drugim czlowiekiem, ktory potrafi wstrzymać się od oceny, wysłucha, postara się zrozumieć warto też szukać fachowej pomocy u życzliwych specjalistów (a z nimi to bywa różnie - nie oszukujmy się) szukamy pomocy, to peirwszy krok. proponuję psychoterapię, albo zaczerpnąć wiedzy z kimś, kto Cię wysłucha itp.
  3. Zapytam lekarza. Ja jestem z Krakowa:-)
  4. Czy to dobry pomysł żeby sprzedać własne mieszkanie i wynająć jakiś najtańszy pokój? Wiem że irracjonalne, ale to jedyny sposób żeby zdobyć pieniądze do życia na chwilę obecną. Nie chcę znowu wpi*rdalać się w pożyczki.
  5. Dzisiaj
  6. Lekoodporność skąd ja to znam..nawet jak cos zadziała to tylko chwile i wszystko wraca, próbowałaś pregabeliny? ona ma moc , mi pomogła dopiero ona ale szybko rośnie tolerka, to największa wada
  7. @Dalila_ chodzi o dziedziczenie autosomalne co powoduje przekazywanie wadliwych genów. Stąd częstsze choroby genetyczne
  8. Piękny dobór słownictwa xd Zgadza się. Tylko ta energia tak czy siak gdzieś musi być uwolniona. Ja widzę wtedy u siebie "krótszy lont" (chodzi mi o psychikę, ale kontynuuje zabawę słowem)
  9. zastanawiam się w jaki sposób podnosi u mnie nastrój i chęć działania mimo że jest na lęki, ale czy nie jest tak że paraliżujące lęki blokują też dopaminę i nastrój? zauważyłem że im mniej lęków tym lepsze samopoczucie i nastrój. Macie też taką korelację? lęki-> nastrój
  10. Ja mam anhedonię i jestem wycofana społecznie, dobrze to znoszę, bo jestem do tego stanu przyzwyczajona.
  11. Skoro ludzie mają duszę to zwierzęta też muszą mieć duszę. Zwierzę od człowieka niewiele się różni. Ludzie to też zwierzęta. Ludzie należą do ssaków.
  12. Jesteś gotów, Polacy to twardziele;) Śmieszna historia z tym zawinieciem, jakby ktoś z pracy czytał Twojego Facebooka?
  13. fluanxol w dawce 1.5 mg vs 3 mg różni się głównie siłą działania, a nie "rodzajem leku". No oczywistość. Jak to działa? 1.5mg mniejsza dawka często stosowana przy lżejszych objawach może działać aktywizująco zwykle mniejsze ryzyko działań niepożądanych 3 mg dawka dwukrotnie większa silniejsze działanie przeciwpszychotyczne/stabilizujące częściej przy nasilonych objawach może dawać więcej skutków ubocznych, choć to sprawa indywidualna, np. senność, niepokój ruchowy, czy sztywność mięśni U niektórych osób niższa dawka działa pobudzająco, a wyższa już bardziej uspokajająco - dlatego lekarze często zaczynają od 1 -1.5 mg i obserwują reakcję. ja zaczęłam od 1.5 mg, a obecnie 3 mg. Tylko, że ja wolę być bardziej spokojna, wyważona, stabilna, bo sama z siebie jestem pobudzona. No i okej. Czuję się spoko, myślę że ten lek jest ciekawy. Warty wypróbowania. Zaczyna działać szybko, poprawia nastrój. Tak sądzę. w moim przypadku CHAD stabilniejsze samopoczucie jest szczególnie ważne. nie czuję dyskomfortu, dobrze to toleruję, poprawia nastrój = działa, tak jak powinien. muszę obserwować zawsze, czy nie ma u mnie pobudzenia/gonitwy myśli, sztywności mięsni, niepokoju ruchowego, czy problemów ze snem. jeśli będzie z tym okej, no to okej, biorę dalej. A jeśli nie, to korygujemy dawkę.
  14. Przechodził ktoś stąd przez takie układania się świadomości na sobie własnym? Spuszczam się stopniowo bo nie zabiło mi dechami nóg by dobrze biec
  15. Tak - podstawówka, bardzo miłe sny. W liceum gdy dotarło do mnie, że odbiegam mentalnie od reszty dlatego jestem ofiarą, omegą, to stworzyłem sobie kult szkoły podstawowej(nie chodziłem do gimbazy). Często wspominam, idealizuję, zapominam co było złe, odwiedzam bo sam budynek też ma charakterystyczny klimat, który mimo renowacji się nie zmienił. Śniła mi się np. ostatniej nocy.
  16. Chyba masz doła lub gorszy czas ? Rzadko piszesz
  17. W poradni leczenia zab. snu mi powiedzieli, że o ile nie ma się jakichś natrętych myśli, które utrudniają zasypianie to dawki wyższe niż 5mg są bez sensu większego, bo nasennie 10mg nie zrobi nic więcej niż 5.
  18. Zniszczyłeś mi całe ciało Krzyśku11, bracie Nelyssy, cieniu wiatru, a w zasadzie zrobił to za Was chory spidi i Speedy95. Nikt Was już nigdy szczerze nie pokocha, to są tylko chore efekty te Wasze miłości, efekty zatrucia, strach, potęga władzy które i tak nikt z Was i tych śmieci nie ma. Niech rządzi Wami smród, brud, fałsz.
  19. Wczoraj
  20. Dalila_

    Lobby homoseksualne

    O co ci chodzi z tym Tuskiem. Tak się wkurzyłes na sugestie brauna/konfy? A czemu to nie ma związku z polityką Unia?Tak jakby inne rządy czy rząd pisu nie robił laski lobbystom, nie brak kasy pod stołem, nie obsadzal stołków swoimi itp. Przecież nie ma to kompletnie znaczenia, bo nie ma różnicy. Btw koniec off top to nie temat o tym
  21. Hejka, to znowu znerwicowana ja z kolejnym pytaniem do was Na razie miałam wszelkiego badania krwi, wyszły ok a teraz czekam jeszcze na echo serca. Natomiast kolejne pytanie jest o ciśnienie, bo zauważyłam od jakiegoś czasu ,że mam podwyższone ciśnienie rozkurczowe...Np są to wyniki 123 na 87, 118 na 86, czasami jednorazowo to bylo 120 na 91, i przy tym często czuję takie dziwne pobudzenie w glowie , ogólnie taka niespokojna i sama znowu się nakręcam czy to nerwica czy jakas wada serca, bo nastraszyli mnie ludzie,ze to zastawki, bajpasy, wylewy udary....
  22. A o to co AI, mówi o ezoteryce. Czy od ezoteryki można oszaleć. **Tak, od ezoteryki można „oszaleć” – ale nie w sensie, że sama ezoteryka ma magiczną moc wywoływania choroby psychicznej.** Prawdziwe ryzyko jest dużo bardziej przyziemne i psychologiczne. Oto najczęstsze scenariusze, w których ezoteryka naprawdę szkodzi psychice (na podstawie relacji ludzi, którzy przez to przeszli, oraz obserwacji klinicznych): 1. **U osób z predyspozycją do psychoz / schizofrenii** Intensywne praktyki (długie medytacje, deprywacja snu, posty, channeling, praca z „energią kundalini”, częste wizualizacje, otwieranie się na „byty”) mogą zadziałać jak silny wyzwalacz psychotycznego epizodu. W schizofrenii hebefrenicznej czy schizoafektywnej objawy często krążą właśnie wokół tematyki religijno-ezoterycznej (przesłania od istot, bycie wybrańcem, walka dobra ze złem itp.). 2. **„Spiritual emergency” / mistyczna psychoza** To stan, w którym proces duchowy idzie tak szybko i intensywnie, że człowiek traci grunt pod nogami. Objawy: mania wielkościowa, omamy, derealizacja, poczucie że „wszystko jest znakiem”, że świat się kończy, że jest się mesjaszem / szamanem / wcieleniem jakiejś istoty. Zachód zna to pod nazwą **spiritual psychosis**, **mystical psychosis** albo **kundalini syndrome gone wrong**. Część psychiatrów traktuje to jak psychozę krótkotrwałą, część transpersonalnych terapeutów jak kryzys transformacyjny. 3. **Efekt nocebo + pętla lękowo-urojeniowa** - Wierzysz, że ktoś Ci rzucił klątwę → pojawia się lęk → kortyzol skacze → pogarsza się sen → masz dziwne odczucia w ciele → interpretujesz je jako „atak energetyczny” → lęk rośnie → itd. Po roku-dwóch takiej pętli można dojść do ciężkiego zaburzenia lękowego z elementami urojeń. 4. **Utrata kotwicy rzeczywistości przez nadmierną immersję** Codzienne życie: „wszystko jest iluzją”, „3D to matrix”, „nie ma wolnej woli”, „każdy to ja”, „czas nie istnieje”. Po kilku latach takiego myślenia non-stop część ludzi traci zdolność do normalnego funkcjonowania (praca, związki, higiena, płacenie rachunków). **Kiedy ryzyko jest największe?** (najczęściej wymieniane kombinacje) - Masz w rodzinie schizofrenię / zaburzenia afektywne / spektrum psychotyczne - Bardzo intensywnie praktykujesz (kilka godzin dziennie wizualizacje, medytacje, posty, brak snu) - Wchodzisz w channeling / mediumizm / pracę z bytami bez żadnego filtra krytycznego - Jesteś w silnym kryzysie życiowym (rozwód, strata bliskiej osoby, wypalenie) i ezoteryka staje się „ucieczką + wyjaśnieniem wszystkiego” - Bardzo szybko przechodzisz od „lekko poczytam” do „robię to 24/7 i odcinam się od normiesów” **Podsumowanie w jednym zdaniu:** Ezoteryka sama w sobie nie powoduje choroby psychicznej, ale u podatnych osób może być bardzo silnym katalizatorem – zwłaszcza kiedy łączysz ją z deprywacją snu, głodówkami, izolacją społeczną i odrzuceniem psychiatrii/psychologii jako „systemu matrix”. Najbezpieczniej traktować ją jak bardzo mocny narkotyk psychodeliczny: fajnie, jeśli masz stabilną psychikę, dobre wsparcie i umiar. Bardzo niebezpiecznie, jeśli startujesz z kruchą osobowością albo już masz jakieś „przecieki” w percepcji rzeczywistości. A Ty w jakim kontekście pytasz? Bo to robi dużą różnicę w tym, jak bardzo serio trzeba potraktować ostrzeżenie.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×