Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. moim zdaniem ta ktora majac 20 szuka 40 la tka dla proffitow to jak bedzie miala 40 to bedzie szukala 60 latkow z tych samych powodow.. jej chlop potrzebny do pracy zwykle i tyle a rownolatek bedzie mial wwieksze wymagania i nieroba nie bedzie tolerowal a dziad sie bedzie cieszyl ze ma ksiezniczke. a moze do tego przyczynilo sie cos innego a nie wiek np. cos wplynelo an twoje poczucie wlasnej wartosci albo schudlas i inaczej zaczelas siebie postrzegac wiec to wystarczylo czy cos innego. od samego starzenia sie czlowwiek nie robi sie madrzejszy
  3. Powiem Wam że kolejny dzień mija w miarę spokojnie, czuję Jeszcze takie uczucie ciepła w klatce albo ręce albo placu ale na pewno nie jest już tak nasilone i nie wywołuje tak silnego wyrzutu adrenaliny ale ogólnie to jest taki chillout lekkie zmęczenie i brak mocy ale akurat tego oczekiwałem spokoju Wiadomo że objawy somatyczne nie miną z dnia na dzień mogą się pojawiać Jescze aż w końcu całkowicie wygasną możecie się ze mnie śmiać ale ja np jestem wierzący i codziennie zacząłem się modlić
  4. Pow Powiem Ci że raczej nie zamierzam brać takich wysokich dawek jak już coś ro max 20 a ja zaczynam odczuwać już tą dawkę 10, jestem ciekawy jak będzie po około 2 tygodniach
  5. Robiłem wiele różnych wyszukanych badań w tym też na boreliozę i nic nie wychodzi, a jeśli już coś wyszło i było leczone - niedobory, to efektów specjalnych nie było.
  6. Wstałam jak księżna, zaszłam do toalety pachnącej różami. Usiadłam na tronie. Tron zmusił mnie do wyjścia. Umyłm zęby. Potem twarz,. Zawsze ta sama kolejność. Kuchnia przyciągała do zagotowania wody. Niestety express trzeba naprawić. Kawę zaparzyłam. Gorszka, bez mleka - siekiera. Zabrałam czarny, gorący płyn w kwiecistym kubku na górę, do swojej sypialni. Usiadłam na balkonie, zapaliłam żółtego camela. Podziwiam widok i pięknie nadchodzący dzień. Coś mnie ruszyło, by zejść na dół - chyba tron. Po załatwieniu sprawy z tronem z łazienki wyszłam. I co widzę za drzwiami. Miauczący, rudobiałoczarny koteł. A raaczej Kotka Gosia. Małgorzata weszła jak do siebie i pobiegła prosto do mojego pokoju. Wskoczyła na łóżko. Wiedziała, że dostanie przekąskę. Dostała trzy. Zwinęła się w kłębek i zasnęła twardym snem. Zaczęłam robić makijaż. Wyszedł dobrze. Dosyć mocny, ale taki lubię. Kota zostawiłam śpiącego uroczo. Poszłam do szmateksu. Nie wiedziałam, że znajdę tyle pięknych rzeczy. Sukienki, stroje kąpielowe i leginsy/dresy. Jeszcze się skusiłam na nowe skrpetki w śmieszne wzory, takie dłuższe. Zrobiłam jeszcze w sklepie obok zakupy spożywcze. Zadzwoniłam po brata, żeby przyjechał po mnie, bo mam za dużo rzeczy. Zjawił się w 3 minuty, bo mieszkamy rzut beretem, ale z torbami bym nie przeszła 5 metrów. Jestem zadowolona z tych ciuchów. Większość przymierzyłam i są perełki Teraz trzeba zrobić kilka prań i można chodzić.
  7. Nie martw się zbytnio. Jak będziesz miała za niski, to Ci lekarka zapewne zwiększy dawkę. To wszystko kwestia kontroli.
  8. no a mnie kobiece laski w ogóle nie ruszają. Marzę o takiej typowo twardej lasce.
  9. O tym, że chciałabym, aby rodzina dała mi wreszcie spokój. Czuję się dobrze, lubię się szlajać, lubię siedzieć w pokoju i mieć swój świat. A z nimi ostatnio nie da się pogadać, bo znowu im nie pasuje moje zachowanie. Blablabla. Ciągle przewrażliwieni. Niech się cieszą, że ja się cieszę. DAJCIE MI SPOKÓJ.
  10. Dzisiaj
  11. Zdarza mi się chodzić. Głównie na jakieś zakupy, czasem spacer. Oczywiście słuchawki i w nich odpowiednia muzyka. Rzadziej zdarza mi się samej iść do kawiarni. A do teatru/filharmonii i tego typu miejsc, to raczej z kimś znajomym. Lubię dyskutować o tym, co widzę/słyszę, więc tak jest dla mnie milej.
  12. shadow_no

    Klub kawalera

    Bo życie kawalera bywa intensywne
  13. Haha pozdrawiam cynthie i chealsi w takim razie
  14. No u mnie akurat jest lepiej niż było, na pewno w kwestii chwiejności. A to była kwestia zwiększenia dawki z 200 do 300mg.
  15. Ja mam Pridinol do haloperidolu,ale nie biorę go bo nic mi się nie dzieje. Już się przyzwyczaiłam. Też biorę 15mg Ale bywają dni, że słysze jeszcze głosy. Dlatego lekarz chce, żebym zwiększyła klozapol do 600 mg
  16. Pisał że nie ma znajomych, nikt się z nim nie kontaktuje a teraz jak ktoś do niego napisał to nawet tego nie odczyta And isn't it ironic, don't you think ? Czytałam że czasem ktoś wraca na to forum na nowym koncie. Jeśli go rozpoznacie to powiedzcie mu że go szukam. Pozdrawiam
  17. @Lucy32 @Happyandsad szczerze mówiąc ja akurat depresyjnych stanów nie mam od dawna ale nie uważam, że to kwestia paro. Wg mnie o ile na lęki działa ona świetnie to z wielu opisów wiem, że na depresje są dużo skuteczniejsze rozwiązania. Jak ktoś ma większy problem z ogólnie nastrojem i stanami depresyjnymi to szczerze mówiąc ja bym akurat paroksetyny na to nie polecał. Ja działanie jej na mój organizm też może trochę mylnie opisywałem. Bo mówiąc o tym, że ona świetnie działa na lęki nie mam na myśli, że ich nie mam albo że ataki się nie zdarzają. Fakt, są zdecydowanie rzadsze ale chodzi tu o to, że ona pozwala mi je przetrwać, przeczekać i się po nich pozbierać. Ten "wyłącznik" na lęk to bardziej taki tłumik. Że mimo, że czasem naprawdę jest źle to jednak idzie się do przodu. Ona nie pobudza do działania i nie sprawia, że nagle jest wszystko super i sama wyprowadza mnie na spacer na drugi koniec świata. Ale daje taki spokój, że jakbym chciał to mogę tam pójść i może nie zwariuje przy okazji
  18. No wlasnie Duloksetyna.Pierwszym lekiem Mirtazapina byla, też się spisywala dobrze. Później dołożenie Dulo,bo Mirta przestala dzialac.Teraz i Dulo juz nie dziala,poz zmianach lekow jeszcze raz na nia weszlam i jest lipa bo jestem apatyczna,i na depresje juz tak fajnie nie dziala.Ja ogolnie nigdy nie mialam typowej fobi spolecznej ,takie wycofanie bardziej .Ale Dulo na to pomogla za pierwszym razem.Az za bardzo może
  19. Brat wyprowadził się do kochanki do miasta Mieszkam więc z rodzicami i tak się powoli żyje na tej wsi Mam dom zapisany i drugi dom po dziadkach też jest na mnie, nie miałem więc potrzeby w życiu kupna domu/mieszkania, skoro mam już dwa
  20. ugotowałem gar jarzynowej z dodatkiem udka z kurczaka
  21. Hejka Jako że Kwety nie ma w aptekach o powolnym uwalanianiu biorę Ketrel 3x200 mg.I wydaję mi się że tak jest lepiej. Nastrój o niebo lepszy na szybkim uwalnianiu.
  22. Nie ma już powieściowych bohaterów, bo nie ma już indywidualistów, bo indywidualność zaginęła, bo człowiek jest samotny, bez prawa do indywidualnej samotności, i tworzy bezimienną i abohaterską masę. Wolę być zimną suką niż matką Polką. Czuję się trochę bliżej kobiet niż mężczyzn, lecz prawdą jest, że przyleciałam tu z innej planety i rasa ludzka jest mi całkowicie obca". Cierpienie, za które odpowiedzialne mogłoby być całe społeczeństwo, zostaje sprywatyzowane i upsychologizowane. Doskonaleniu podlegają stany duchowe, nie społeczne. Żądanie optymalizacji duszy, które w rzeczywistości wymusza dopasowanie do stosunków władzy, kamufluje społeczne niedostatki. W ten sposób psychologia pozytywna przypieczętowuje koniec rewolucji. Dziś już nie rewolucjoniści, lecz trenerzy motywacyjni wchodzą na scenę, troszcząc się o to, by nie pojawiło się żadne niezadowolenie, żaden gniew. - Nicky, najciekawsze jednostki są często niezrozumiane przez otoczenie - mówi. - Ludziom zwykle najpierw się wydaje, że geniusze to wariaci, nim dojdą do wniosku, że są jednak nieprzeciętnie inteligentni. Nigdy nie byłem samotny. Siedziałem w pokoju - myślałem o samobójstwie. Byłem w dołku. Czułem się fatalnie - gorzej niż kiedykolwiek - ale nigdy nie czułem, że inna osoba mogłaby wejść i wyleczyć to, co mnie gryzie. Albo że ileś tam osób mogłoby to zrobić. Innymi słowy, samotność nigdy nie była moim zmartwieniem, bo zawsze tak bardzo pragnąłem odosobnienia. Za to na przyjęciu albo na stadionie pełnym wiwatujących ludzi, tam mógłbym czuć się samotny. Zacytuję Ibsena: "Najsilniejsi są najbardziej samotni" (…). Znasz typowe reakcje tłumu: "Hej, jest piątkowy wieczór, co chcesz robić? Siedzieć tak tutaj?" No cóż, tak. Bo tam na zewnątrz nic nie ma. To głupota. Głupole spotykają się z głupolami. Niech się ogłupiają sami (…). Żal mi milionów, ale nigdy nie czułem się samotny. Lubię siebie. Jestem najlepszą rozrywką jaką mam. Napijmy się jeszcze wina! - Bukowski!!!
  23. Wczoraj
  24. No na tyle ze wg mnie tam światło nei dochodzi ale może jakies lambadziary opalają
  25. Mija już 2,5 tygodnia jak biore sulpiryd. I obecnie sulpirydu biore 150 mg a zolafrenu 15 mg. No i pewne rzeczy się poprawiły a inne się pogorszyły. No bo troche się uspokoiłem ale z drugiej strony mam sąsiadów Ukraińców. Zanim zacząłem brać sulpiryd jakoś ich trawiłem tzn. głośnie zachowanie ale teraz na sulpirydzie mnie to już wku... bo zachowują się jakby byli u siebie. Pozatym na sulprydzie osłabłem fizycznie tzn. brak mi sił, mam ciężkie nogi, może prolaktyna skoczyła do góry?? Bo przed sulpirydem tak nie było pod względem tego zmęczenia. Więc biore te 150 mg sulpirydu ale to jest max bo z własnego doświadczenia wiem że na wyższej dawce będzie tylko gorzej... Także zostaje na 150 mg.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×