Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Melodiaa

    Co teraz robisz?

    To było do mnie? Widzę, że w głowie ci te ryby
  3. take

    Osobliwe "ŚWIRY"

    Wczoraj nie miałem kąpieli, tylko prysznic. Musiałem regulować temperaturę wody, aby nie była ani za gorąca, ani za chłodna. Było sporo pary w kabinie prysznicowej. Prysznic mógł trwać około trzydziestu minut. Dzięki ostrożności związanej z temperaturą wody prysznic był ogólnie przyjemny. Nie było nieprzyjemnego chłodu po wyjściu z kabiny prysznicowej, a dawniej on często występował. Jak wyszedłem z kabiny, to poza nią w części łazienki widziałem parę wodną w powietrzu. Nie czuję ochoty czy chęci na częste branie prysznica - na to może być mi nawet szkoda wody, nie mam żony czy kandydatki na nią i przy czymś zdecydowanie brudnym (jak na przykład węgiel) nie pracowałem, a poza tym w ogóle mam problem z energią, ogarnianiem codzienności i rozpoczynaniem czynności
  4. Jakby ktoś potrafił przemieniać wodę niekoniecznie w wino ale w benzynę to poproszę o kontakt
  5. Wróciłam trzeźwa. Lampka wina nie zawojujesz świata Taki że mnie alkoholik
  6. Jestem tak spalony, że kasę z ... musiałem wydać na osobistego ochroniarza...
  7. Dzisiaj
  8. Francuski piesek, salonowy:) Nasz za to wszystko praktycznie lubi. A najbardziej warzywa gotowane - wege dog;)
  9. Nie uważam się za dobrego kierowcę i tyle
  10. Kotlet z piersi kurczaka, ziemniaki, modro kapusta
  11. Wesołych i zdrowych Mokrego dyngusa
  12. A im częściej staje przy ciężkich dla mnie rzeczach tym więcej tracę siebie To co wypieramy działa na nas jeszcze silniej poprzez wtórność dlatego stałem się laleczką voodoo a przynajmniej bym nią był gdyby nie zaburzenia percepcji
  13. Przez chwilę miałam czas, który wiązał się niestety z odmową życia i samounicestwienia.Ale przeszło bo zwolniłam się z pracy, której nie znosiłam. Klozapol na poziomie 300mg, ale śpie do 13:/ A co u Ciebie Teraz odpoczywam:-)
  14. Melodiaa

    Ku lepszemu

    Owszem ale ja chcę już gadać z ludźmi Wolę trafiać w dobre adresy niż te nietrafione
  15. Witam. Dawno mnie tu nie było, bo przez cały czas walczyłam o zdrowie na terapii i wolałam się na tym skupić. Ale teraz chciałam się was poradzić. Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie, że mój organizm sabotuje moje próby dążenia do zdrowia. Terapeuta uważa, że bez wprowadzenia do mojego życia większej ilości aktywności i zbudowania tym samym poczucia sprawczości nie ruszymy. I ja się z tym zgadzam, ale mam z tym ogromny problem. Za każdym razem, kiedy próbuję coś zmienić w swojej rutynie dnia i zająć się czymś więcej, niż scrollowaniem kończy się to szybkim zaostrzeniem nerwicy. I ostatnio znowu się tak stało - przedwczoraj wreszcie wyszłam ze strefy komfortu, posprzątałam, ugotowałam obiad, pozmywałam po śniadaniu i obiedzie. Zaczęłam czytać o rzeczach, które mnie interesują od dawna, ale wcześniej nie miałam na to energii. W tym dniu było bardzo dobrze. Ale już wczoraj od rana okropne objawy psychosomatyczne, lęk i ogólnie to był jeden z najtrudniejszych dni w tym roku. Jeszcze na dokładkę nie mogłam zasnąć, bo ten temat, o którym czytałam wywoływał mi gonitwę myśli. Dziś też mam ciągłe napady lęku. Nie ma już mowy o zakłóceniach w rutynie, bo nawet normalne czynności, jeśli muszą być wykonane tu i teraz powodują derealizację i atak paniki. Nie wiem jak sobie z tym radzić i dlaczego to się dzieje. Bardzo boję się, że moja terapeuta w końcu ze mnie zrezygnuje, bo naprawdę nie idziemy do przodu a ja już zaczynam bać się zmian wiedząc o konsekwencjach. Co o tym myślicie i co byście radzili?
  16. Problemy się mnożą jak grzyby po deszczu Trwam.
  17. Aparat z Ciebie No to wiadomo przecież Ahaha
  18. brum.brum

    Nasze sny

    Mi z kolei śnią się zdarzenia, które się wydarzyły u mnie realnie, tylko „powykręcane” trochę, jak u Kubrika
  19. Melodiaa

    Kto dzisiaj ma urodziny?

    Wszystkiego najlepszego solenizantom. Sama ostatnio obchodziłam Urodziny.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×