Aktywne wątki (bez zabaw)
Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Ciekawy temat @Dalila_, ale towarzystwo jak zwykle odeszło od tematu Czy się boję śmierci? Tak. Powodów jest kilka: Boję się nieznanego. Nie wierzę, że wraz ze śmiercią nasza świadomość zniknie. Wierzę, że mam duszę nieśmiertelną. Wierzę również w reinkarnację. Myślę, że jest to moje ostatnie wcielenie i wraz ze śmiercią znajdę się w pięknym, kosmicznym miejscu. Może będzie to Nirvana, może inny wymiar, wieczny i piękny. Nie wierzę w piekło i jakieś wieczne katusze za złe zachowanie i brak uwielbiania Boga. Bóg tak, ale nie taki jak go przedstawiają w kościele. Wkurza mnie, gdy ktoś wiarę traktuje jako taką jak przedstawia ją ksiądz, bądź katolicy. Nie na chrześcijaństwie wiara się kończy. Są inne podejścia do tej kwestii. Umieranie nie jest przyjemną rzeczą. Strach przed tym, co może być potem lub czego może nie być. NIczego nie jestem pewna, ale swoje wyobrażenia mogę mieć i mogą one się zmieniać. Boję się, że gdybym umarła młoda, to bliscy cierpieli by. Tego strasznie się obawiam. Nie chcę, by ktokolwiek w takiej sytuacji za mną płakał. Nie chcę żałoby po mojej śmierci. Boję się śmierci bliskich. To nieuniknione, ale nigdy na to nie będę gotowa. Chciałabym żyć długo i szczęśliwie. I chcę, by bliscy byli na tym świecie jak najdłużej. Kocham życie, nawet, gdy są dni pełne cierpienie, to i tak NIGDY nie myślałam, że śmierć jest lepszym wyjściem. Nadzieja zawsze we mnie tkwi. Życie to dar.
-
Przecież nie jestem psychopatycznym stalkerem, no ludzie xdddd
-
Wpadłam do Roska, kupiłam parę rzeczy. Podkład z Loreal, dwa tusze do rzęs, paletkę cieni z NYX (kolorowe cienie), eyeliner, kredka do oczu, błyszczyk, krem do rąk i krem do stópek, serum do końcówek, rozświetlacz, puder waniliowy do kąpieli i jakieś tam inne drobiazgi, nie pamiętam. Kupiłam obrus przepiękny, jakieś ścierki do kuchni w kolorowe wzory i terace w truskawki. Bransoletkę z rubinami ( szukałam biżuterii z rubinami), mam już z kamieniem księżycowym i jakimiś innymi kamieniami szlachetnymi. "Szklankę" za 2 zł w dziwnym kształcie. Chciałam kupić dżinsową katanę, ale nie wzięłam ostatecznie. I chyba tyle. Zamówiłam przedwczoraj staniki z Triumph, niestety nie ma u mnie stacjonarnie tego sklepu.
-
@HoshiYamazaki no to jeśli nic się nie stanie to po roku będzie próba odstawienia leków. Jeżeli nadal napady nie wystąpią to będziesz po prostu bez leków, jeśli napad się pojawi - wrócisz do leków. Mam w pracy takie dziecko, które też ma diagnozę padaczki ale od 3 lat jest bez leków i nic totalnie się nie dzieje.
- Dzisiaj
-
Urocze
-
Wypiłam kawę parzoną, o delikatnym smaku wanilii. Czegoś takiego jeszcze nie piłam. Czuć lekki smak, faktycznie. Musiałam kupić jakąś kawę, bo te co mamy w domu, to dallmayer (nie wiem, czy tak to się pisze), a ona mi wgl nie smakuje. Kupiłam jeszcze Lavazze. Słucham techno ARTBAT. AI mi wyszukała najlepszego techno i padło na to, mega mi się tego słucha. Ostatnio stawiam na takie klimaty.
-
Ty się lepiej też bierz za pomaganie rodzinie, a nie gadasz z chłopem o nazwie czelsi. trudno mi jakkolwiek skomentować osobę, która się tutaj wyróżnia xD
-
Zdjęcia ode mnie 🪻💜🦋🍊🩷
Morvena odpowiedział(a) na Morvena temat w Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba
Heh. Lekarka się trochę zirytowała, bo moja genialna mamusia zapisała na wczoraj siebie (bierze bupropion), a nie mnie. No ale mama była pewna, że to ja jestem zapisana na wczoraj, a ona na maj, No to ok, poszłam. Okazuje się, że ja zapisana jestem na maj, a mama na wczoraj. Na szczęście pozwoliła mi się szybko zarejestrować na teraz i wzięłam receptę dla siebie i dla mamy od razu. Ogólnie wizytą minęła okey. Powiedziałam, że wszystko jest w porządku i że nie żałuję pobytu i że był to najlepszy pobyt w szpitalu że wszystkich jak do tej pory. Popytałam o kilka osób, czy jeszcze są w szpitalu. I okazało się, że są. Zapisała mnie na pomiar litu na dzisiaj, tylko że jest mały problem. Wzięłam już leki, a durna nie wiedziałam, że nie można brać litu od 12 godzin, bo wynik nie będzie miarodajny. I nie wiem co robisz. jprdl... -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
KochamBabkęBożą odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
A co to olcia? - Wczoraj
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
mała_mi123 odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
Taki vibe trochę Mela Gibsona, trochę Clive'a Owena. -
Jesteś częściej krzywdzącym czy krzywdzonym?
Wylogowany odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Psychologia
No, dość mocno bywałem wykluczany z grup rówieśniczych, ale za to w dorosłym życiu krzywdzę sam siebie xD Wszędzie ta samoobsługa teraz -
Jabłko, banan, borówki, fasolę w sosie pomidorowym, 2 wafelki z nutellą, makaron z sosem pomidorowym i parmezanem.
-
Konkurs na rysunek lub malarstwo na temat Wiosny. Kto jest chętny?
Jurecki odpowiedział(a) na Morvena temat w Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba
eee, ty to już jesteś artystą nie tak jak ja -
Miałem ciężki dzień, ciekawe jak będę spał.
-
Wieści z placu boju Piątą dawkę zniosłam równie fatalnie co wcześniejsze. Decyzją lekarza 6. dawkę pominęliśmy - nie oznacza to jeszcze dyskwalifikacji, bo program dopuszcza pominięcie max. 2 dawek. Po rozmowie o tym co się dokładnie działo, zarówno z mojej strony, jak i z obserwacji lekarza (ogólnie stwierdził, że widział, ze źle znoszę, ale po tym co powiedziałam o swoich odczuciach nawet sobie nie wyobraża jak się musiałam czuć), uznaliśmy, że dłuższa niż przewidziana na tym etapie przerwa, zrobi więcej dobrego niż podanie na siłę kolejnej dawki, bo i ja byłam wymęczona tym co się działo w dni podań i lekarz obawiał się, że dokładając mi kolejną dawkę przekroczymy granice i stanie się coś złego, tym bardziej, że odmawiałam hospitalizacji (zaryzykowałby gdybym została pod obserwacją na oddziale, ale to nie wchodziło w grę z mojej strony). No i powiedział, że na pewno nie poda mi już 56mg, tylko jeśli kontynuujemy to na dawce 28mg - do rozważenia czy nie zrobić tego dodatkowo pod "osłoną" benzodiazepin. Mogę powiedzieć tylko tyle, że na tym etapie to była dobra decyzja. Ja przez ten tydzień odpoczęłam psychicznie od "wydarzeń" z dni podania, nastrój też utrzymywał się dobry (a to też miało być czynnikiem decydującym o tym czy kontynuujemy czy dyskwalifikacja), także będziemy kontynuować na mniejszej dawce i zobaczymy co dalej.
- 348 odpowiedzi
-
- nowy lek
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Łagodność, spokój, bezpieczeństwo i pokój mówisz? : ) niech tak właśnie będzie, nie mam nic przeciwko temu. : D
-
Wierzę w siłę wyższą, która czuwa nad naszym bezpieczeństwem... A tzw. karma to wg mnie nic innego jak energia, którą wysyłamy w wszechświat. Wierzę, że zawsze wróci do nas to co podarowaliśmy innym. : ) oczywiście, że dobrym ludziom przytrafia się tego tyle samo jak nie więcej niż tym najgorszym, życie. Ale tu już wchodzimy w różne tematy związane z ludzką psychiką, podświadomością a nawet genetyką, więc nie bardzo chciałabym brnąć w te tematy : )
-
Pierwszy dzień na oddziale dziennym za mną. Było nawet spoko. Ale jestem przerażona historią życia przed wszystkimi pacjentami. Pani, która dzisiaj opowiadała o sobie prawie cały czas płakała. Dwie osoby wyglądaja jak chłopak a mają imię żeńskie. Nie wiem ile wytrzymam. Walczę o to, żeby zmienili mi klozapol na inny lek. [ yypp ]
-
etap 0 - ibogaina https://www.drugs.com/news/trump-backs-psychedelic-research-129709.html
-
Ups to nie ten temat
-
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
Heledore odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
No najwyraźniej -
"Nie czekaj. Czas nigdy nie będzie “odpowiedni”. Zacznij od miejsca, w którym stoisz, i pracuj za pomocą dowolnych narzędzi, jakie masz do dyspozycji. Lepsze narzędzia znajdziesz po drodze" (c) Fryderyk Karzełek
-
Ja też na 10 gorzej już 3 tygodnie. Trzęsę się, lęk większy. A u Was?
-
Najpopularniejsze