-
Postów
2 249 -
Dołączył
Treść opublikowana przez gusia
-
Witaj małgosiak,troszkę zdziwił mnie Twój post przyznam,ale jestem pełna szacunku i podziwu.Generalnie chodzi mi o to że sama wiele przeszłas(bardzo wiele myślę),sama zmagasz się z tym "paskudztwem",a jednak podchodzisz do tego myślę optymistycznie ,mimo tego że wiesz że nie jest łatwo wygrac.Chcę powiedziec iż uważam że jesteś bardzo silną kobietą,niedośc ze sanma się nie poddajesz(choc walczysz juz tyle lat),to jeszcze zarazasz swoim optymizmem innych.Naprawdę tak poczułm po przeczytaniu Twojego postu Zyczę Ci aby ta siła i wiara nigdy Cię nie opuściła. Pozdrawiam.gusia
-
Witaj God's Top 10 Nie poddawaj się,głowa do góry Pozdro.gusia
-
Witaj ino miło na forum "Weź się w garśc".....skąd ja to znam,hmm??? Bardzo często niestety to słyszę....nawet od najbliższej mi osoby..ech...to boli Niestety to prawda,"zdrowy"nie zrozumie do końca co czujemy...a My musimynauczyc sie tego "nie słyszec" Pozdrawiam.gusia
-
Witaj iwo Niestety(a może stety)nie miałam poza wysypką polekową(która dośc szybko ustąpiła),objawów swędzenia ciała. Myślę że dla świętego spokoju skontaktuj się z lekarzem,a przed tym oczywiście WAPNO Pozdrawiam,gusia
-
Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta
gusia odpowiedział(a) na temat w Nerwica lękowa
kretko,nic się nie martw ,jesteśmy z Tobą Na pocieszenie-ja też siedzę teraz sama,czyli siedzimy sobie razem ,a uwierz tez mam z tym problemy... Będzie dobrze....przecież nic nie może nam się stac,prawda? Pozdrawiam.gusia PS.Puśc sobie jakiś spokojny music,ja słucham S.Uniatowskiego,koi,chcesz to prześlę Ci tylko podaj mi majla na gg -
Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta
gusia odpowiedział(a) na temat w Nerwica lękowa
altman,ja z kolei myślę żw opisane przez Ciebie objawy mogą(choc nie muszą)wskazywac na nerwicę...chodzi mi tu głównie o lęk... Myślę że powinnaś zrobic badania,ewentualnie udac się do psychologa. Co do bioenergoterapeuty nie mam zdania. Pozdrawiam.gusia -
Witaj Piotrek Mam nadzieję że wspólnymi siłami się uda zwalczyc to "paskudztwo" To forum to fajna sprawa myślę,ja odkąd tu jestem,wiem że nie jestem sama. Tobie również życzę aby tylko wspierało Cię w najtrudniejszych momentach..ale nigdy nie doprowadzało do smutku i niepotrzebnych rozmyślań... Pozdrawiam.gusia
-
kukawka....dziękuję...
-
Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta
gusia odpowiedział(a) na temat w Nerwica lękowa
Witaj miło kate78 Dobrze powiedziane..."biorę leki i egzystuję",mam tak samo Ty nie czujesz radości ani smutku-ja raz radośc....raz OGROMNY smutek. Kate niestety nie znam odpowiedzi na Twoje pytanie Pozdrawiam.gusia -
Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta
gusia odpowiedział(a) na temat w Nerwica lękowa
Hmm,a ja tak strasznie chciałabym wyjśc....gdziekolwiek Niestety,sama jeszcze nie mam odwagi...a dziś nie mogę się męża doprosic chocby o mały spacer....ech... tanya dokonasz tego...jesteśmy z Tobą,myśl pozytywnie. Pozdrawiam.gusia -
Witaj kika76 Myślę że to czesty problem przy nerwicy...
-
Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta
gusia odpowiedział(a) na temat w Nerwica lękowa
neurosis78,nie zanudzasz,czytałam Twój post z zaciekawieniem. Ja nigdy nie byłam leczona na oddziale,ale szczerze przyznam że wyobrażałam sobie to inaczej...5 tygodni..ale co to za leczenie?Dwa razy psycholog?Przeciez to kpiny!!Więc po co oni Cię tam trzymają?? Nie rozumiem tego...naprawdę. Podziwiam że wytrzymujesz...widząc jak wygląda"terapia",i "umierając "z braku zajęcia.Pare razy leżałam w szpitalu(choc nie z powodu nerwicy)więc wiem co to znaczy,dzień staje się niewyobrażalnie dłuuuugi.... Trzymam za Ciebie kciuki i życzę szybkiego powrotu do domku i ...na forum Pytasz"tylko co dalej?",dalej bedzie dobrze .zobaczysz,musisz w to wierzyc.....ja wierzę Pozdrawiam Cię.gusia -
Witaj kasiu1234 na forum Kasiu,piszesz ze chorujesz na nerwicę lękową..ja również(niestety),ale jeśli jesteś zdiagnozowana,napewno leczysz się prawda??? Kasiu myślę więc że niekoniecznie musi to byc depresja,mi też zdażają się chwile totalnego zwątpienia ,i dziś np.mam taki dzień(niewiedziec dlaczego).Czasami jest tak,że upłaczę się kilka razy dziennie,bez większego powodu....ech..,ale pamiętaj Kasiu że zawsze po burzy przychodzi słońce... Wiem że niewiele piszę optymistycznego,ale właśnie dziś łapię takie doły...dlatego najlepiej będzie jak na jakiś czas opuszczę forum(nie chcę nikogo dołowac). Kasiu i jeszcze jedno...łzy są oczyszczającym strumieniem życia,więc może czasami warto sobie popłakac ,nie myśląc o tym że to złe? Zyczę zdrówka i (mimo wszystko)pogody ducha Pamiętaj,jutro znowu zaświeci słońce...ech...ale ja piszę..uciekam.. Pozdrawiam.gusia
-
casiu,nie dziękuj mi ,to niekoniecznie słowa otuchy..pisałam to co czuję. Myślę że jestes naprawdę wspaniałym przyjacielem Wierzę też że będzie dobrze,tego jeszcze raz życzę Nr.gg zapisałam i wiesz?Napewno sie odezwę w wolnej chwili to sobie porozmawiamy.Teraz jednak zmykam zaraz lulu, casiu,badź silna,,,,do "zobaczenia"
-
casiu cóz mogę napisac???Bardzo wzruszył mnie Twój post,naprawdę BARDZO Ci współczuję Piszę dlatego ponieważ pytasz o Lexapro,a ja zażywałam ten lek przez rok czasu.Nie miałam depresji...leczyłam nim nerwicę lękową z agorafobią-niestety bezskutecznie(ale to nieważne). Chcę tylko powiedziec jak czułam się po tym leku ,bo myślę że pytasz o to m.in. Więc...ja nie odczówałam w ogóle działania,ani pozytywnego ,ani żadnych objawów nieporządanych tymbardziej,jest to lek nowej generacji ,i raczej dobrze tolerowany. casiu,ja myślę że Lexapro nie miało większego wpływu na zniknięcie Twojego przyjaciela Depresja-owszem ,to mozliwe.... casiu,z całego serca życzę Ci wytrwałości i wiary w to że wszystko skończy sie dobrze. Pamiętaj,jestesmy z Tobą Pozdrawiam.gusia
-
Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta
gusia odpowiedział(a) na temat w Nerwica lękowa
No tak...ja sobie tak nóżką przeważnie "trzęsę",i często słyszę.."Aga,przestań,czym się denerwujesz?"..ale ja wcale sie nie denerwuję,tak już mam poprostu -
No cóż,ja biorę Stimuloton i benzo(doraźnie),niestety sen nie przychodzi... Sypiam bardzo mało,średnio po 4 godzinki,czasami jestem przemęczona w dzień,ale nie poradzę nic na to że nie mogę zasnąc Poza tym zawsze lepiej czuję się wieczorkiem....i w nocy.. Pozdro.gusia
-
Kubelek,życzę Ci tego abyś 6-ego uzyskał wszystkie odpowiedzi na dręczące Cię pytania Zyczę Ci tego i mocno trzymam kciuki..będzie dobrze Pozdrawiam.gusia
-
Proszę o wszelkie informacje na temat terapii w okolicach Sosnowca. Od przeszło roku leczę się na nerwicę lękową z agorafobią,niestety nie przynosi to leczenie oczekiwanego efektu Będę wdzięczna za wszelkie odpowiedzi,myślę że bardzo potrzebna jest mi terapia.....zależy mi na tym aby nie było to daleko od mojego miejsca zamieszkania,ponieważ mam problemy z oddalaniem się gdziekolwiek,KOSZMAR!! Bardzo proszę o pomoc. Z góry dziękuję.. Pozdrawiam.gusia
-
Venom.....jesteś bardzo silny..podziwiam.. Zyczę dużo wytrwałości,i wiary w siebie. Pozdrawiam.gusia
-
Lusi nie "umieraj" Witaj miło:)) Dasz radę....musisz(my) dac..
-
Swiatełko,witaj w śród swoich
-
Ech...przybywa,przybywa...:-( Witaj Neurotic Guy miło na tym forum
-
Witaj ShAdOwLaDi* Wpadaj na forum często , i uwierz ,nikogo nie zanudzisz tutaj Pozzdrawiam.gusia