-
Postów
3 510 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Sorrow
-
Nie wsadzają ich do psychiatryków bo nie strzelają kulami dum-dum do dzieciarni i turystów uśmiechając się głupkowato. Gość który zamordował Pima Fortuyna był podejżany o chorobę psychiczną, nawet posiedział pod obserwacją w psychiatryku zanim go wsadzili do więzienia. Zresztą pewnie większość z nich już się leczy psychiatrycznie. Nie zdziwiłbym się gdyby większość polityków była na prochach.
-
http://www.archive.org/details/Wild082-NocturnDeambulation
-
Nom, coś jak metal pomieszany z techno. Generalnie rzecz biorąc to elektronicznej jest tam najwięcej. http://www.archive.org/details/siko-028
-
Na Archive jest pół tony takich fajnych rzeczy. Wszystko udostępnione przez zespoły za darmo (oczywiście często jest możliwość kupienia fizycznego albumu). http://www.archive.org/details/Dauw-Bloedschrift
-
Czy mam problem ? Lub co mi dolega ?
Sorrow odpowiedział(a) na unrealdial temat w Pozostałe zaburzenia
Masz jakieś zainteresowania? -
http://www.archive.org/details/Wild093-BastardD-struction
-
Problem z dyskusjami na tematy związane z etyką.
Sorrow odpowiedział(a) na Sorrow temat w Pozostałe zaburzenia
Ja bym mu odpowiedział "panie, ale jak przestaniemy kupować te ciuchy to te dzieci pozdychają z głodu, bo ta firma to ich jedyne źródło utrzymania, a matka i ojciec prawdopodobnie chleją i mają wszystko w du*pie" Rzecz w tym, że Nike nie ma tanich rzeczy. A to, że coś jest tańsze nie oznacza, że od razu że jest stosowany jakiś wyzysk. Gość po prostu nie potrafi konstruować logicznych argumentów tylko bełkocze bez ładu i składu. -
Problem z dyskusjami na tematy związane z etyką.
Sorrow odpowiedział(a) na Sorrow temat w Pozostałe zaburzenia
No, mam etykę. Mamy na serio dziwnego nauczyciela - takiego który nie może w logikę, co strasznie mnie irytuje. Gość opowiada farmazony o tym jak dochody zależą od wydajności pracy, o tym jak nie powinniśmy kupować tanich rzeczy ponieważ Nike zatrudnia dzieci, itd. Większość tego co mówi nie trzyma się kupy. -
Przeliczaj sobie to jako pracę, wyjdzie Ci, że batonik kosztuje 2zł .
-
Raczej problem polega na tym, że Cię traktują jakbyś nie była czubkiem .
-
Problem z dyskusjami na tematy związane z etyką.
Sorrow odpowiedział(a) na Sorrow temat w Pozostałe zaburzenia
No, nie jestem w stanie przez to uczyć się i pracować a często też spać. -
Strasznie mnie wciągają, po prostu pożerają mnie. Mam potem na nich totalne skupienie gdzie szlifuję argumenti i idee. Nie mogę się skupić na innych rzeczach.
-
Na czym to polega?
-
"Nieusprawiedliwiona nieobecność w miejscu pracy"
Sorrow odpowiedział(a) na nazwaużytkownika1526933411 temat w Nerwica lękowa
Mi zwolnienia wypisuje lekarz rodzinny. Przecież oni wiedzą, że wszelkie objawy nerwicowe/depresyjne to też objawy chorobowe. -
pasożytnictwo na garnuszku rodziców
Sorrow odpowiedział(a) na michaal1988 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Nawet na dziennych jest trudno zdać...no lol.TO jest normalne że na dziennych jest trudnej zdać,zawsze.Na zaocznych nie bierze się nawet połowy wiadomości z dziennych.Przynajmniej na uczelniach technicznych,nikt mi nie wmówi że tak nie jest bo na infie na agh było wprost napisane że zaoczni biorą 40% materiału ze studiów dziennych,to samo na pk.To mit że student stodiów dziennych jest równy studentowi studiów zaocznych. I już nawet uczelnie tego nie ukrywają,już była sugestia żeby na dyplomie było podane jaką formę studió kończył student,ale oczywiście zaoczni sie nie zgodzili. U nas zaocznych po prostu wyrżnęli, więc raczej mają ten sam poziom. A to jest uczelnia prywatna, więc każdy stracony uczeń to paręset miesięcznie do tyłu. Najwyraźniej bardziej im zależy na reputacji niż na ilości zdających (i dobrze - przynajmniej jeśli mi się uda zdać to nawet sam dyplom będzie coś znaczył). -
pasożytnictwo na garnuszku rodziców
Sorrow odpowiedział(a) na michaal1988 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Z pracą i studiami zaocznymi bywa różnie - na dobrej uczelni nawet na dziennych jest trudno zdać. U nas jak na początku drugiego semestru było siedem grup zaocznych to na początku trzeciego zostały tylko dwie. -
pasożytnictwo na garnuszku rodziców
Sorrow odpowiedział(a) na michaal1988 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Generalnie rzecz biorąc, to od ludzi w pewnym wieku oczekuje się samodzielnego utrzymania ponieważ są w stanie to robić. Z racji swojego stanu zdrowia nie jesteś w stanie się samodzielnie utrzymywać i nie różni się od tego jakbyś np. miał 10 lat a nie 23. Przecież nie jest tak, że odmawiasz leczenia się i udajesz, że nic się nie dzieje albo stwierdziłeś sobie, że nie będziesz pracował, bo tak Ci wygodniej. Pozostaje tylko liczyć, że Ci się poprawi albo ze względu na przyszłe doświadczenia życiowe albo skuteczną terapię. -
Miałem tak we wrześniu i na początku października. Potem wszystko się posypało. Zresztą jak zwykle. Na początku roku jest świetnie a potem się robią bardzo krótkie dni, szare niebo w dzień, wrogowie ideologicznie, choroby, zaległości i wszystko się sypie. Nie wiem. Może więcej ciepłego światła? Szare światło dzienne może działać usypiająco.
-
Niektórym ludziom po prostu jest łatwiej i tyle. Tak jak np. mnie we wrześniu. Wszysko szło świetnie. Mistrzowi świata w biegach przełajowych po prostu idzie łatwo więcej czasu niż innym. I mówiąc łatwo nie mówię o braku wysiłku czy braku trudności - po prostu ten wysiłek i pokonywanie trudności przychodzi naturalnie.
-
snofobia, transportodoszkołofobia, podrywaniofobia, dzieciofobia.
-
Dla mnie najgorszą rzeczą jest to, że te wszystkie struktury budowane z takim wysiłkiem - punktualność, pracowitość, chodzenie wcześniej spać, chęć do nauki, entuzjazm, ciekawość, skupienie, przygotowywanie się, itd. się zawsze rozpadają podczas załamań nerwowych i przez jakiś czas nic nie działa a potem trzeba wszystk obudować od nowa. To bardzo utrudnia skończenie czegokolwiek i uzyskiwanie dobrych wyników.
-
Też idę na indywidualne.
-
Na drugim roku. Jest coraz gorzej. Teraz normalnie czuję wstręt do szkoły - nie żaden lęk tylko wstręt. Po prostu się jej brzydzę. Brzydzę się tym, że mam iść spać o 21szej, że mam wstać o 6tej, że mam tam siedzieć od 8mej do 14tej 30. Dzisiaj byłem na uczelni, już w połowie drogi byłem słaby. Jak wróciłem po 1,5 godziny, to byłem tak wykończony, że przez 3 godziny nic nie byłem w stanie robić. Kompletnie padnięty. To obrzydzenie bierze się głównie z tego zmęczenia chodzeniem tam. Bolą mnie stawy.
-
To przykre .
-
Nie mógłbyś jej wymontować twardego dysku żeby mogła zanieść komputer do naprawy bez narażenia się na utratę prywatności? Z tego co wiem o serwisach to jej obawy nie są bezpodstawne.