No, to jest idiotyczne. Psychologia potrafi jednocześnie wierzyć, że tłumienie emocji jest szkodliwe i wyrażanie ich też jest szkodliwe. To jest bez sensu.
U mnie wuefistka wymyśliła, że nie ma zwolnień "bo to są studia" i trzeba zrobić jakąś pracę i napisać egzamin końcowy z WFu.
Ja miałem zrobić reportaż z Juwenaliów. Reportażu nie zrobiłem, egzaminu nie będę pisał. Tylko boję się pójść i jej to powiedzieć. Zresztą brzydzę się jej bo to jakieś takie obce i ochydne pomysły, nie chcę jej widzieć.
Tzn. w jaki sposób to niby działa? Z tego co wiem to trzeba mieć specyficzne dobrane przez ślepy przypadek preferowane przez biologię cechy i wykonać specyficzne czynności bo być kochanym.
Wygląd jest dla mnie bardzo ważny, szczególnie mnie odrzucają rozsmarowane na skórze barwniki, przebijanie ciała kawałkami metalu, chemiczne przebarwienia włosów, barwniki wstrzyknięte pod skórę, itd.