Skocz do zawartości
Nerwica.com

sebastian86

Użytkownik
  • Postów

    2 930
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez sebastian86

  1. linka, probowalem ziolowych tabletek na bazie szalwi ale bez efektu. moja nadpotliwosc wystepuje na calym ciele a szczegolnie mocno na plecach. nie wydaje mi sie zeby to byl skutek uboczny tych lekow bo ten problem mam od czasow dojrzewania.
  2. bo u mnie nerwowosc sie zmniejszyla przy tych lekach ktore biore ale moj stary objaw jakim jest nadpotliwosc nadal dokucza.
  3. rozumiem ze to nie ich rola , chodzi mi o to ktory antydepresant przy okazji usunął nadmierne pocenie sie.
  4. ktory antydepresant usunąl u was objaw nadpotliwosci prosilbym o wymienienie nazw lekow ktore pomogly wam z nadpotliwoscią na tle nerwowym.
  5. nie bede mogl pojsc na prawo jazdy, lekarz zabronił poki bede bral leki :/
  6. ja tez zmienialem psychologów bo wydawali mi sie nieskuteczni i bez daru przekonywania. obecnie trwam przy jednym psychologu od poltora roku.
  7. carlosbueno, na ogół kobieta jest ladniejsza do faceta
  8. brakuje mi motywacji do czegos wiecej niz wyjscie z domu...
  9. ja sie juz martwie ze jak wyzdrowieje to nie bede mogl zapomniec o tym ze tyle lat chorowalem i ze duzo czasu w zyciu stracilem...
  10. smutno mi i jestem bez wiary dzis , bardzo bym chciał zeby mnie rodzina rozumiala i pokazywala ze im na mnie zalezy, tesknie za swoim dawnym stylem bycia w ktorym umialem spadac na cztery łapy w trudnych chwilach...
  11. "Zaburzenia psychiczne i emocjonalne" Wojciech Jerzy Imielski www.neurotyk.pl
  12. strasznie chcialbym miec jakiegos mocnego sojusznika w walce o powrot do normalnego funkcjonowania...
  13. ostatnio wydaje mi sie ze psychoterapia w moim przypadku dziala krotkotrwale , tzn czuje sie lepiej tylko w dniu wizyty
  14. ja sie czuje wlasnie naznaczony , mam wrazenie ze wdepnalem w cos co bedzie sie ciagnelo za mną cale zycie. swiadomosc ze od tak dawna choruję na nerwice i ze od kilku lat leczę sie u psychiatrów odbiera mi pewnosc siebie i poczucie "normalności"...
  15. dzien bez historii , raczej szary, nawet ksiazka nie dala mi odskoczni od niskiego nastroju. i juz mysle o tym ze jutro bedzie to samo i pojutrze tez. cholernie potrzebuje porozmawiac z kims z rodziny, wyczyscic duszę i pozbyc sie poczucia krzywdy i winy...
  16. nie potrafie sie wyluzowac i wylaczyc mysli, zly jestem znow na wszystkich i siebie
  17. czy jesli dany objaw wegetatywny trwa od 10 lat to jest szansa ze zniknie kiedykolwiek?
  18. nawet spacer nie moze byc normalny bo oblewaja mnie zimne poty, jestem rozdrazniony i zrozpaczony lekko...
  19. ja kiedys wszystko widzialem w kategoriach cudu jesli chodzi o kobiety, dzis wiem ze to nie jest cos niemozliwego no ale trzeba pokonac swoje slabosci
  20. slabe samopoczucie i natretne mysli - tak mozna podsumowac ten dzien , na oslode byl tylko mecz ale nie moglem sie tak cieszyc jak bym chcial...
  21. dzisiejszy kiepski dzien, pod wzgledem objawow, bardzo mnie zmartwil. czuje sie jakbym siedzial w wiezieniu z ktorego nie mozna sie wydostac. co robic? jak zbudowac nowe fundamenty zdrowia psychicznego?
×