Skocz do zawartości
Nerwica.com

sebastian86

Użytkownik
  • Postów

    2 940
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez sebastian86

  1. nerwicowcy sa po prostu slabo przystosowani do cywilizacji...
  2. nadpotliwosc wciaz mnie dręczy , k....stwo zaj...ne :/ -- 06 sie 2011, 22:13 -- nadpotliwosc wciaz mnie dręczy , k....stwo zaj...ne :/
  3. ci lekarze pierwszego kontaktu to faktycznie lenie. dlatego warto zmienic lekarza rodzinnego na innego. przychodni teraz coraz wiecej.
  4. sebastian86

    Na co masz ochotę?

    pogadac o problemach z kims kumatym...
  5. niedawno wrocilem z apteki z reklamowka pelna lekow, piekny widok , nie ma co...
  6. Monika1974, polowy tych zioł nie znam , jestes zadowolona z rezultatów dotychczasowych?
  7. Monika1974, chcialbym miec wiare w pozytywna energie drzemiaca we mnie. w sumie chyba jakas tam wiare mam skoro jezdze nawet do bioterapeuty w imie zasady tonący brzytwy sie chwyta.
  8. moj terapeuta powiedzial mi na pierwszej wizycie dawno temu ze nie bedzie sie trzymal zadnego schematu czy metody psychoterapeutycznej bo kazdy przypadek jest inny. fajnie ze nie zostalem potraktowany mechanicznie aczkolwiek ciekawi mnie jak to jest w nurcie poznawczo behawioralnym.
  9. Monika1974, boje sie ze moj mozg nie zregeneruje sie tak by znow byly te uczucia i emocje dawne. minelo wiele czasu odkad wpadlem w totalne zalamanie psychiczne i od tej pory wszystko bylo inne. przeczytalem duzo ksiazek nt zaburzen psychicznych, szkoda ze wiedza wyniesiona z tychże nie powoduje automatycznego samouzdrowienia.
  10. Monika1974, półtora roku bedzie juz. pierwsze miesiace byly trudne bo bylem bardzo zamkniety w sobie i slabo do mnie docieraly slowa terapeuty , leki slabo dzialaly i ogolnie malo podatny bylem na wplyw psychologa, potem lepiej wszystko kumalem ale co z tego skoro emocje i uczucia nadal sa plytkie. niby wszystko wiem o swojej przypadlosci ale nie daje to przelozenia na odczuwanie.
  11. jedno i drugie. chyba na nowo trzeba sie nauczyc pewnych uczuc i emocji. mysle ze one w nas jednak są ale bardzo gleboko schowane. czasem mam ochote plakac nad soba ale nie wiem jak to zrobic. schematy nieprawidlowe powoduja ze nie umiem wyzwalac emocji ktore by mnie oczyscily jakos.
  12. mnie strasznie doluje i wkurza jedna rzecz : to ze tyle lat wytrzymywania tych objawow i staran zeby zycie wygladalo w miare normalnie , nie daje wiekszych korzysci poza tym ze zdalo sie jakos mature i gdzies tam sie troche popracowalo. w chorobach ciala jest inaczej chyba.
  13. ja do tej pory mam takie mysli w miejscach publicznych ze moglbym nagle zemdlec ale na szczescie konczy sie tylko na wyobrazni.ale kiedys bylo to cos co nie dawalo mi zyc. obawialem sie nawet pojsc do apteki. koszmar niesamowity. omdlenia sie zdarzaly. moze nie tak czesto ale jednak. dołujace bylo to ze jestem taki slaby psychicznie ze az zaslabienia mam. dla faceta to taki mały dramat.
  14. Monika1974, uwazam ze tylko silny autorytet psychologa moze sprawic ze pacjent sie zmobilizuje naprawde i postanowi zrobic wszystko co sie da by wyjsc z problemu.
  15. czemu tak trudno przywrocic w sobie dawne cechy charakteru?
  16. leon21, tak jakby bylo sie androidem zaprogramowanym do wykonywania pewnych czynnosci
  17. a ja ciagle mam problem z naglym poceniem sie , dzis np weszlem do biblioteki i juz plecy troche mokre byly. i standardowo po takiej akcji zaczynam rozmyslac o swoim zyciu i uzalac sie troszke
  18. moze trzeba przypominac sobie codziennie sytuacje w ktorych czulo sie radosc z robienia zwyklych rzeczy.
  19. mi sie czesto wydawalo ze psychoterapia nie dziala na mnie skoro objawy somatyczne dalej męczyly mnie. wszystko zalezy od sily perswazji psychoterapeuty. neurotyk potrzebuje fachowca z silnym autorytetem.
  20. zastanawiam sie jak odnalezc droge powrotna do dawnego JA...gdzie jest ta sciezka?
  21. to ze ciagle musze znosic obecnosc siostry
  22. jeden napad lęku i juz postrzeganie samego siebie zmienia sie diametralnie...
×