Skocz do zawartości
Nerwica.com

Niewkopomonowana

Użytkownik
  • Postów

    622
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Niewkopomonowana

  1. Spałam 4 godziny. Może przez to, że ciągle miałam w głowie, że kobieta w USA miała zostać stracona. O dwunastej przeczytałam, że godzinę przed egzekucją ją ułaskawił i zostało jej dożywocie.
  2. Bo to uczeni, ale nie oswieceni. Nigdy nie wiesz, co będzie z Tobą. A takie gadanie, że ja już wszystko wiem, mnie bawi.
  3. Myślę, co robić, gdy nie robię nic.
  4. Miałam natręty myślowe. Okropna sprawa. Tematy tych myśli się zmieniały, gdy tamte zostały powiedzmy "rozwiązane". Pojawiała się znowu natrętna, męcząca myśl, która potrafiłam "googlować" godzinami. Nic nie pomagało. Szczerze mówiąc jakoś to "ogarnęłam"… ale powiem Ci że czasem się ta myśl pojawia jednak jest już blada i potrafię się z nią zmierzyć. Znalazlam na to sposób. Każdy musi znaleźć coś dla siebie. Leki na pewno pomogą, ale druga rzecz, to Twoja praca. Nie musi być to droga terapia. Czasem wystarczy zrobić pierwszy krok, poczytać jak zacząć. Była taka książka, ale nie pamiętam tytułu. Ignorowanie myśli jest trudne i na mnie jakoś nie działało. W szpitalu psycholog powiedział, że dobrze jest się zmierzyć z daną myślą i dać się ponieść i zaakceptować najgorsze - tak to zrozumiałam wtedy i wiesz... Zaczęło się zmieniać. Miałam też okropna fobię społeczną i moje natrętne myśli zawsze dotyczyły ludzi, no ale wiesz, treść nie jest taka ważna. Wiem jak ciężko z tym żyć, ale da się to zrobić.
  5. Moi by chcieli, ale już chyba rozumieją. Właściwie nie wiem, co przyniesie przyszłość. Różnie może być. Jednak uważam, że nie należy naciskać kogos, by sobie kogoś znalazł. Oczywiście, na pewno dobrze jest mieć kogoś bliskiego. Dla mnie to nie jest to coś, czego bardzo pragnę, a kiedyś pragnęłam mieć męża itp. Teraz życie pokazuje, że życie to nie bajka, a ludzie nie są jednorożcami, tylko często hienami pokolorowanymi na różowo.
  6. Otwieram ciastka z wróżbą, sztuki dwie. Ciekawe...
  7. O tym jak dziwny był/jest ten dzień. Po prostu próbuję zrozumieć. Ty wiesz.
  8. Przecież Wy pewnie wgl niej używacie już długopisu i kartki.
  9. Pytanie skieruję do Ciebie. Czy Ty się leczysz?
  10. Romantyczny Elon Musk rezerwuje parę miejsc
  11. Daj mi Daj mi hajsu w dolarach Chciałbym mojej mamie zbudować pałac
  12. Może użyć sztucznego. Są różne sposoby. No ale, czy komuś to będzie to odpowiadać, to nie wiadomo.
  13. "Ja, wybierając los mój, wybrałem szaleństwo". z barana utkana pełnia księżyca przemienia krew w błękit wszystko przybliżone nadal jestem dziwna nadal nieokiełzana podróżuję w czasie a stara dusza przynosi mądrość przodkowie dopominają przemiany nigdy nie jest za późno tańcząc w klubie techno bawiłam się wodą z umywalki miałam rude włosy i byłam mokra DJ grał najlepszą muzykę pytali co biorę wypiłam trzy kieliszki wódki tak zaczynałam szaleństwo ciemności bać się przestałam odkąd w mroku chodzę za dnia Bóg pogrywa czy to nie zabawne, że na obraz boga kochamy unicestwiać rzut monetą teraz ty nie powinniśmy czuć winy nawet on ma wrogów doceniam wolność od przeszłości cieszę się, że cię straciłam wszystkie clowny zebrane w pokoju rozmawiają wychodzę zapalić spadła mi rzęsa puszczam życzenie pochodzę z lat 60. sukienka boho z frędzlami, wianek we włosach boso na trawie tańczę po LSD rozmawiamy o Jezusie i Judaszu żyjąc szybko i dziko, umarliśmy młodo zapisując w notatnikach krew tętniącą w żyłach i żar młodości piękno wolności komputery dały nam podsłuchy telefony niańczą dwólatków młodzież ze sobą nie rozmawia a dojrzalsi jeszcze wspominają usychamy, umieramy na raty chyba lepiej zapal papierosa nie ma treści w słowach robotyczne ruchy rutyna przygnębia i odbiera sens nie ma pasji, by żyć zamrożeni doktorze, daj inne leki, te nie działają epidemia samotności cierpię na inność a może to nie cierpienie, a błogosławieństwo tych czasów jestem całkiem sama nudzą mnie rozmowy zwyczajnych ludzi czuję się przy nich chora i wściekła kiedyś bałam się być "niedostosowana" jak dobrze, że moja prośba do niebios wypaliła zamieniłam wadę w zaletę, i mogę sobie przybić piątkę W wieku 20 lat miałam wizję przepaści między mną, a resztą ludzi. Ryczałam na dworcu w obcym mieście. Ludzie podchodzili pytając, czy mogą pomóc. Doświadczenie oddzielenia od ludzkości. Rozumiesz? Ból gorszości powoli zamieniał się w siłę. Zajęło to 10 lat. Kilka z moich wizji jest pomostem do zrozumienia i zaakceptowania siebie. Wiesz, kiedyś bałam się, że umrę w wieku 27 lat. Utożsamiałam się z tym klubem. Życie było dzikie, że tak to umniejszę. Szaleństwo wkradło się i zagościło się na długie lata. Na maturze wybrałam temat: Motyw obłędu w literaturze i filmie. Już wtedy fascynowali mnie ludzie, którzy postradali zmysły. Choć wtedy byłam jeszcze względnie zdrowa, to coś mnie intrygowało w ludziach szalonych. Myślisz, że masz kontrolę? możesz w każdej chwili spaść z drzewa poznania. i utonąć w asbtrakcji
  14. pozorna uprzejmość jest formą manipulacji
  15. Ogólnie? Byłam w trzech szpitalach w kraju. Mam przebyć wszystkie, żeby moja opinia była wiarygodna? "częściej złe rzeczy o szpitalach mówiły osoby, które widziały ;problemy głównie na zewnątrz, a nie w sobie" - ciekawe stwierdzenie. A co miały oceniać szpital przez pryzmat własnego wnętrza? Nie kumam tego, co napisałeś. Jeśli wydajesz opinię na temat szpitala, to oceniasz zachowanie i działanie personelu. Mam oceniać ich lepiej, bo sama jestem zła, czy jak? Brakuje jeszcze żebym siebie obwiniała za to, co się tam wyprawia. Dobra, ktoś jest w lepszym stanie, więc ten pobyt będzie dla niej łagodniejszy. Różni są pacjenci, bywają bójki, są samobójstwa (u mnie doszło do niego 3 lata temu jakoś), a personel nie panuje nad niczym i śmieje się z osób, które wołają o wodę, gdy siedzą w pasach. Sama przyjemność, proszę państwa.
  16. Są opinie pozytywne również. Zresztą wystarczy się położyć w szpitalu i zobaczyć, co mówią pacjenci i jak działa to wszystko. Najlepiej odwiedzić wszystkie szpitale w kraju, żeby móc wydać rzetelną ocenę szpitali psychiatrycznych.
  17. Niewkopomonowana

    Nasze sny

    Biorą się stąd, że sen jest prawdziwym życiem, a ten tutaj jest nudny i jest nieprawdziwy
  18. Czuję się fatalnie, leje mi się z nosa i na zmianę gorąco i zimno. Nie mam siły leżeć, a musze zrobić obiad i takie tam, więc piję trzecią kawę. A tak bym poszła na miasto. Słońce swieci, a ja jestem zombie. Jak zrobię co trzeba to wracam do łóżka robić glupoty. Musze wyłączyć w końcu ten telewizor.
×