-
Postów
1 907 -
Dołączył
Treść opublikowana przez Doktor Indor
-
Napięcie mięśni w nerwicy, macie jakieś sposoby?
Doktor Indor odpowiedział(a) na isavxs temat w Nerwica lękowa
W sumie czasem i z przodu są plecy… -
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Doktor Indor odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
Nie chce mi się. Normalny empata nie rozgłasza wszem i wobec jaki to on empatyczny jest. -
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Doktor Indor odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
Tak, ty zdecydowanie wpisujesz się w ten schemat. Czekam aż pojawi się oficjalna diagnoza EDD (Empath Delusional Disorder). -
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Doktor Indor odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
Ani jedno ani drugie nie jest dobre. Ale tak, osobę psychotyczną możesz ustawić lekami, a ogarnięcie zaburzeń osobowości to lata pracy – choć też leki mogą w ograniczonym zakresie pomóc, gdy psychika szaleje (np. ustabilizować trochę bordera, co oczywiście samego bordera nie wyleczy, bo to jest część osobowości – można najwyżej nauczyć się z tym żyć). Tylko tu chyba nie bardzo jest co rozwijać. Siedzę sobie w Internecie w różnych miejscach, niektóre są skupione wokół zaburzeń, inne wokół hobby czy tematów zupełnie niezwiązanych z zaburzeniami, i takie mam odczucie – osoby w różny sposób zaburzone (nie mówię tylko o psychozach czy schizofrenii, także o zaburzeniach osobowości, ale też np. o tych wszystkich samozwańczych „empatach” i ogólnie o osobach ze środowisk w jakiś sposób skupiających się na emocjach) są – mówię to ogólnie, nie o poszczególnych jednostkach – najmniej dojrzałe, najbardziej egoistyczne i najbardziej okrutne, a często im bardziej ktoś uważa się za „empatę”, tym bardziej okrutny jest. Nie wiem z czego to wynika, ale taką mam obserwację. -
Czasem ciężko jest odróżnić realne i mające jakieś podstawy obawy od nakręcania się (nawet jeśli nie masz nerwicy, a po prostu czegoś bardzo się boisz) i wtedy dobrze, żeby sytuację ocenił ktoś z boku.
- 17 odpowiedzi
-
- lęki
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Kompletny brak asertywności
Doktor Indor odpowiedział(a) na sailorka temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Super Trzymam kciuki. -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Doktor Indor odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Słowo, którego szukasz, to nadkompensacja. -
Napięcie mięśni w nerwicy, macie jakieś sposoby?
Doktor Indor odpowiedział(a) na isavxs temat w Nerwica lękowa
Mam podobną. Użyłem ze dwa razy. Weź, to niewygodne jest i kłuje -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Doktor Indor odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Gorzej że dziecko wtedy już na starcie ma przewalone, bo nie ma kontaktu z florą bakteryjną pochwy i nie ma co zasiać bakteryjnych ziarenek w jego sterylnych jelitach. Ma to swoje skutki. -
Ta, został mi po kimś kto umarł, w końcu sprzedam albo wyrzucę. Masz tabliczkę Ouija?
-
Kompletny brak asertywności
Doktor Indor odpowiedział(a) na sailorka temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Bezpieczeństwo dziecka nie jest miejscem na zawieranie kompromisów. Leć do lekarza i koniec, nie musisz go pytać o zdanie. Jeśli dziecku coś się przez ten kompromis stanie, to nie wybaczysz ani sobie, ani jemu. -
– Ania, please spell: MOM – M-O-M – Kasia, please spell: DAD – D-A-D – Michał, please spell: m3owmeowmorgan – M-3-W-… – Patryk, please spell: discrimination against boys in the light of the Constitution of the Republic of Poland
-
I potem będzie… – This femboy is called Michael, repeat after me – Michael – Very good. And this femboy, how is he called? I potem dzieci w nocy, przez sen: „No, leave me alone, I don't like femboys”…
-
Trzymam kciuki
-
No byłem, jak inaczej miałem zbudować wiarygodność konta, niż mając sporo znajomych? Filtrowałem tylko, żeby byli z jednego miasta, bo byłoby podejrzane. To napisz w podpisie na forum, że zbierasz – myślę że ktoś się znajdzie.
-
Ty wiesz ile ja zdjęć penisów dostawałem? Kolekcję mógłbym założyć. Muzeum. A jako grzeczna dziewczynka zawsze odsyłałem z powrotem waginellę, z komentarzem „pusia jest troszkę chora”… i wysyłałem najbardziej zaropiałe, zagrzybiałe, przegniłe farfurzysko, jakie udało mi się w necie znaleźć. Jakoś często mnie potem blokowali, nie wiem dlaczego… może za mało wysyłałem…
-
Miałem fejkowe konto laski na fejsie, to się chyba liczy. Ale po jednej z dram zbanowali na stałe.
-
Kompletny brak asertywności
Doktor Indor odpowiedział(a) na sailorka temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Przy czterech chorych kotach w domu ma tyle roboty, że nie dałoby się inaczej. -
Kompletny brak asertywności
Doktor Indor odpowiedział(a) na sailorka temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Pozostałe zdania są kontekstem, w który ubrane jest pierwsze zdanie. -
Dlatego trzeba robić wszystko, żeby ewentualna utrata pracy była jak najmniej bolesna. Mieć oszczędności, poduszkę finansową, żeby przetrwać szukanie nowej pracy i inwestować w siebie tak, żeby mimo upływu lat dalej być wartościowym na rynku pracy na tyle, na ile to możliwe. Co się oczywiście łatwo mówi, ale zwykle jest do zrobienia przynajmniej w jakimś zakresie.
-
Kompletny brak asertywności
Doktor Indor odpowiedział(a) na sailorka temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Pomijając kwestię asertywności, bo na to dobrej rady chyba nie mam, to moim zdaniem jak się jest w poważnym związku, to związek powinien być jednak przed rodzicami, szczególnie jeśli są toksyczni. Jakbym ja się matki we wszystkim słuchał to pewnie nadal bym z nią mieszkał, rozwalając każdy związek, bo żadna dziewczyna nie byłaby dla niej dość dobra. Tylko że nie ma być dobra dla niej. Choć o obecnej usłyszałem, że „w końcu normalna dziewczyna a nie ciągle te tłuczyska jebane”, więc chyba zrobiła na niej dobre wrażenie. Ale i tak znalazłoby się coś, do czego się przyczepi, i wiele rzeczy (np. to, że nie chcemy mieć dzieci) bardzo jej nie leży. Bo ona babcią chce być. No ja rozumiem, że ona chce, ale ja nie chcę być ojcem, a moja dziewczyna nie chce być matką, i koniec. Bardzo często moja mama ma inne pomysły na różne rzeczy, niż moja dziewczyna (mówię o tematach, które są mi obojętne) – a to powinniście zrobić tak, a to srak. Stop – nasza przestrzeń, nasze życie, nasze wybory. Na przykład aranżacja ogrodu, którą zupełnie zostawiłem dziewczynie, bo ja się ani na tym nie znam, ani mnie to nie interesuje – najwyżej pomagam jak potrzeba coś zrobić (jak to mama lubi podkreślać: „za twoje pieniądze” – owszem, za moje, a nie za jej). Mama ma swoje pomysły – no i super, ale moim / naszym ogrodem (moim, bo formalnie jest mój a naszym, bo w praktyce jest mój i dziewczyny) zajmuje się dziewczyna, a nie mama, i jej to wychodzi, bo ogród jest śliczny i zadbany, więc to ona decyduje, co posadzić i gdzie. Często muszę przypominać mamie, że jest u nas na działce gościem. Mile widzianym, ale jednak gościem, więc niech się zachowuje jak gość. Usiądzie wygodnie, rozgości się, herbatkę mogę zrobić, kawkę, grilla, a decydowaniem niech się nie stresuje. Podobnie jeśli chodzi o aranżację naszego mieszkania. Mama z nami nie mieszka, więc jej uwagi na temat tego, jak powinniśmy mieszkać i żyć, spotykają się z moją granicą. To my tutaj decydujemy. Tzn. podpowiadać zawsze można, bo dobre rady są w cenie, ale podpowiadać a nie narzucać własne zdanie, bo ona wie lepiej. A ona ma niestety taką wadę, że jest bardzo władcza, jak sobie coś wymyśli to ma być tak, jak ona chce, i koniec. No i tak jest – ale jedynie w jej mieszkaniu, gdzie to my jesteśmy gośćmi (a jestem w to czasem zaangażowany, bo mieszkanie też jest na mnie, więc beze mnie niektórych rzeczy np. w spółdzielni nie zrobi). Ona ma w ogóle duży problem z tym, że dziewczyna nie pracuje i jest na moim utrzymaniu. To pytam – na moim czy na twoim? Ile ty pieniędzy do tego dokładasz? Zero. I tyle w temacie. -
Tak, to akurat potrafi zabić przyjemność z każdej pracy. U mnie na szczęście ten problem już się rozwiązał dzięki niesamowitemu wynalazkowi, jakim był covid. A to tak, miałem tak w poprzedniej pracy. Wiedziałem, że wiele świetnych projektów, które dostarczaliśmy, trafiało do szuflady przez ch…jowy dział marketingu. To na dłuższą metę wykańcza psychicznie. Chyba każdy potrzebuje czuć, że jego praca ma sens. Rozumiem… No to u mnie jednak nie. Pomijając pierwszą pracę w wieku 16 lat, gdy jeszcze tak naprawdę nie znałem siebie i swoich triggerów – inaczej nigdy bym się na nią nie zdecydował.
-
Czy ja wiem, czy większość… Obrazka nie czytałem (ai;dr), ale w moim zespole raczej wszyscy nadal podchodzą do niej z pasją, i nie jest to szewska pasja. Oceniam to chociażby po tym, że jeden chłopak potrafi i o 23 wysyłać jakieś rzeczy związane z pracą – trochę pracoholik, ale przede wszystkim pasjonat. Ale to młody chłopak, junior, reszta (starsi ludzie mniej więcej w moim wieku) raczej stara się zachować balans między pracą a życiem prywatnym ale też widać, że to są pasjonaci i lubią to, co robią. Ja też.
-
Przecież orientacja to jedno a popieranie ruchu LGBT to drugie, to nie musi iść ze sobą w parze (i często nie idzie).
-
Uzależnienie od masturbacji i pornografii
Doktor Indor odpowiedział(a) na Retr0Style temat w Uzależnienia
W aptece stoi nieśmiały chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta: - Co, pierwsza randka? - Gorzej - odpowiada chłopak - pierwsza wizyta u mojej dziewczyny. - Rozumiem - mówi aptekarz - masz tu prezerwatywę. Chłopak się rozochocił: - Panie, daj Pan dwie, jej mama to podobno też fajna dupa. Po gościnę dziewczyna mówi do chłopaka: - Gdybym wiedziała, że Ty jesteś taki niewychowany, cały wieczór nic nie powiedziałeś i patrzyłeś na podłogę, nigdy bym Ciebie nie zaprosiła. - Gdybym wiedział ze twój ojciec jest aptekarzem, nigdy bym do Ciebie nie przyszedł!