-
Postów
1 902 -
Dołączył
Treść opublikowana przez Doktor Indor
-
Nie ironizuję. Zawsze robię paczkę dla modów i adminów. Spytaj ich jak nie wierzysz
-
Podobno (!) moje emocje na 150 były zredukowane właśnie do wkurwu, nie było innych. Mi to jest ciężko ocenić, ale kilka osób z bliskiego otoczenia mi to mówiło. Na 75 jest podobno większa paleta barw, nie ma tak że jest nic i od razu wkurw, tylko jest nic, może być lekka irytacja, itd. Nie jest ci trudniej dojść na 150 niż na 75 (lub bez)? U mnie wszystkie emocje na tych lekach są mocno za mgłą (im większa dawka tym bardziej), odczuwanie piękna świata, ogólna wrażliwość, też. A przecież seksualność, pociąg seksualny, to też są emocje. I one też są u mnie stłumione, i to wpływa na poziom napalenia. Co też ma swoje zalety, gdy facet może dłużej niż przeciętnie…
-
Psychoterapia, z naciskiem na psycho. Oczywiście że są, wszyscy bardzo ich kochamy, a najlepszym co roku wysyłamy prezenty na święta.
-
https://www.psychdb.com/meds/antidepressants/snri/venlafaxine Venlafaxine acts on the following receptors: Serotonin: at lower doses (<150 mg/day) it acts like an SSRI, and serotonergic reuptake is more prominent Norepinephrine: at higher doses (≥150 mg/day) it begins to act more like an SNRI, and norepinephrine reuptake is more prominent Dopamine: to a lesser degree has some mild dopaminergic activity A tu z kolei piszą, że 225. https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC9017767/ These results confirm that venlafaxine and paroxetine are potent SERT inhibitors over their usual therapeutic range but that venlafaxine starts inhibiting NET only at 225 mg/d, whereas paroxetine remains selective for SERT up to 50 mg/d. Atomoxetine dose dependently inhibits NET from a low dose but does not inhibit SERT to a clinically relevant degree.
-
O co mogłabyś pytać?
-
Ja nie myślę, ja pytam
-
Naprawdę jesteś tu nowa? Myślałem że tu nie ma nowych osób, a jedynie nowe nicki
-
Odpowiedziałem już w indyczniku żeby nie robić tu spamu.
-
Są w porządku, to można przenieść do indycznika. Tym bardziej że indyka łatwo wziąć na pieniek i unieszkodliwić siekierą, więc nie chcę ryzykować bycia głównym daniem. A płacą to prawda. Z tego co wiem jedynie łzami i wyrzutami
-
Funkcja jak funkcja, najważniejsze żeby były do niej wybierane odpowiednie osoby. Nawet patrząc wstecz na to, co sam pamiętam, nie zawsze tak było. No ale to już offtop tutaj
-
Reptilianie, jak nic. No generalnie zły wybór admina doprowadził do starć, spięć, niepotrzebnych banów, odejść. Zły admin wywalony, userzy przywróceni. Tyle wiem, ale wiem tylko z opowieści…
-
Admin też człowiek – i bardzo dobrze. Admini, którzy nie mieli cech ludzkich, już tu kiedyś byli (choć akurat mnie wtedy jeszcze nie było, ale legendy krążą do dziś) No i do tego go używam Do rzeczy pomocniczych, które chcę napisać szybko i mają zrobić proste, konkretne rzeczy. Np. Shigel jest napisany w Pythonie. Tak, mam do tego tendencję Mi zapewnia hyperfocus, którego nie daje mi żaden inny język. Na zasadzie – odcinam się od wszystkiego, nie czuję nawet ciała (np. po 5h orientuję się że w sumie to mi się chce sikać albo jestem głodny). Ale teraz to już tylko hobbystycznie. Niszowe, ale dzięki temu (być może) lepiej opłacane? Chomika… ale za małe literki wtedy będą. A kot to i bez tego przebiegnie się po klawiaturze. Widzę zalety i jakieś ograniczone zastosowanie, ale nie na tyle, żeby się zagłębiać. Na szczęście u nas takich projektów nie ma. W sensie pisanych przez AI. Wszyscy rozumiemy nasz kod, choć są eksperci od konkretnych rzeczy. U mnie zabiłoby to fun całkowicie, chyba do tego stopnia, że zacząłbym się rozglądać za innym zajęciem.
-
Ja sobie muszę wreszcie rytm dobowy przestawić bo znów zasnąłem o 10, ale rano -.-
-
Jak napiszesz sam, to przynajmniej czegoś nowego się nauczysz. A z AI jedynie odbębnisz coś, co jakoś będzie działało, a przyrost wiedzy przy tym będzie bardzo niewielki. Ja lubię pythona, szybko można zrobić w nim rzeczy, które np. w C++ zajęłyby mi dużo więcej czasu (więcej boilerplate code). Poza tym ma bardzo łagodną krzywę uczenia się. Z Perlem na przykład łatwo mi nie szło i dalej wygląda dla mnie jakby ktoś wcisnął shift, złapał kota za ogon i tłukł nim po klawiaturze, a jedyną regułą było to, żeby literki na siebie nie nachodziły. Ale ja w zasadzie nie korzystam z AI. Choć w sumie rozumiem niechęć, bo też mam języki, których po prostu nie lubię. Cośtam w swoim życiu zrobiłem w C#, parę apek na Androida w Javie (teraz się chyba w Kotlinie pisze), ale nigdy się do tego nie przekonałem. Nie sprawiało mi to takiej przyjemności i nie dawało nazwijmy to „uskrzydlenia” jak np. asembler.
-
W 2026 wchodzę zaczynając „Złego” Tyrmanda. Tyle lat temu słyszałem o tej książce ale jakoś nigdy się nie zebrałem. Wciąga.
-
Ty uważaj bo jeszcze cię zjedzą
-
A to mi umkło… umknęło się znaczy. Choć nadal uważam że to jest jedynie problem zastępczy, jedynie objaw głębszego problemu.
-
Wyglądałaś jak pająk. Miałaś swoją głowę, osiem włochatych odnóży i sterczący do góry odwłok.
-
Sprzedasz jako niebity, stan igła A Sylwester w sumie był i minął, nie imprezowałem w tym roku. Jedynie na spacer poszliśmy wieczorem, bo ślicznie było, ale wróciliśmy przed północą, żeby koty nie były same, jak się zacznie armageddon. Ciekawe ile osób weszło w nowy rok z niekompletnym zestawem palców
-
Właśnie już nie pamiętam. Ale chyba nie przede mną. No bo pająk
-
Może być gorzej. Mi się śniłaś ty. I zanim zaczniesz dopytywać, czy to był sen erotyczny: nie, uciekałaś jak pająk przez kratkę wentylacyjną.
-
W indyka się bawisz… tylko mi się nie udało uratować sytuacji Tzn. nie połamałem się, tylko sobie indyczy kuper obiłem, to chyba w tym wieku jest jakiś sukces.
-
Zobacz czy to spełni twoje oczekiwania: https://www.nerwica.com/discover/363/
-
Hmm, jest na DC i GG.