Skocz do zawartości
Nerwica.com

Doktor Indor

Użytkownik
  • Postów

    1 902
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Doktor Indor

  1. Doktor Indor

    zadajesz pytanie

    Nienawidzę. Jak to jedna moja ex mawiała „za nogę i o ścianę”. Wkurzają cię szczekające psy?
  2. Doktor Indor

    NOWE Czy masz?

    Niejeden. Masz kamerę Full HD?
  3. O, ciekawe kto ma na twoim punkcie taką obsesję…
  4. Poczekamy, zobaczymy Tymczasem garstka offtopu z innych wątków: U mnie też nie. To ludzie nauczyli mnie nienawiści do ludzi. Ja tego nigdzie nie napisałem. Bardzo złe rzeczy, o których nie będę pisał publicznie. Ale nic z tego, o czym piszesz.
  5. Tam kij jest jakiś gdzieś z tyłu. Trzeba wyciągnąć.
  6. Swoją nie. Cisnąłeś kiedyś telefonem o ścianę?
  7. Gdzie jest „tam”? Albo skradłabyś show No i będzie miał cieplutko… U nas się najwyżej dziennik ukradkiem zabierało z pokoju nauczycielskiego i „edytowało”. I to już był przypał. Albo jak dziennik zginął (sam…) przed końcem roku
  8. Drzew do lasu się nie wozi… Może ty po prostu, tak jak ja, nie lubisz ludzi
  9. Doktor Indor

    Jaki aparat?

    Myślę że po 8 latach Iga już znalazła aparat
  10. Doktor Indor

    nietypowe pytanie

    Nie gadam na komunikatorach z osobami, które przytłaczają mnie swoją obecnością, a tym jest wymaganie, żebym siedział na indyczej dupie i nie mógł odejść bez słowa.
  11. Wtedy dopiero by się emocje wylewały…
  12. Wykradł dane logowania do dziennika elektronicznego nauczyciela, który jest też administratorem dziennika. O kurde, no to gruba sprawa. Jak je wykradł? Nauczyciel miał hasło na karteczce przy klawiaturze? Dalila byłaby gwiazdką która ciągle szczebiocze a ja bym sobie siedział razem z Catrioną na uboczu, obserwował i oceniał
  13. Czyli miałby zyskać pozycję przez wdeptanie tamtych lasek w glebę? To chyba nie tak powinno wyglądać W sensie w życiu to po trupach, ale na terapię chodzimy m.in. po to, żeby nauczyć się zdrowo reagować, także w sytuacjach konfliktowych. Przećwiczyć to w bezpiecznym środowisku (jeśli jest bezpieczne). U nas chyba nie było psychologa szkolnego. Nigdy nie poznałem nikogo takiego. Z gnębieniem nigdy nic nie było robione. Opowiadaj nawet jeśli nie on Tamto dziecko było w wieku 17 lat Kiedyś wylądowałem u dyrektora bo mi wychowawczyni napisała w dzienniczku że kogoś uderzyłem i ta osoba „do dziś czuje bul” i zapytałem ją, czy słownik w domu ma, bo mogę jej przynieść, jak nie ma. Miałem 10 lat (i już wiedziałem, że „bul bul” to najwyżej robią ryby).
  14. Tak ci zdało Taka historia z podstawówki. Jako dziecię właśnie w wieku lat 9-10 dostałem na lekcji wstydliwej przypadłości, jaką jest prącia wzwód. Jeden chłopak, który się jąkał, zauważył to i już otwierał gębę, już zaczynał się jąkać, żeby to wyjąkać, ale ja byłem szybszy i zanim zdążył dokończyć pierwsze słowo, doskoczyłem do niego i dałem mu w łeb. Efekt, kolejna uwaga w dzienniczku, „indyk bez powodu rzucił się na innego ucznia”. Jakby u mnie w szkole średniej ktoś się popłakał przez ocenę to nie miałby życia do końca szkoły. Gnoiliby go tak że musiałby zmienić szkołę. Inne reakcje, jak ten chłopak, który rozerwał fartuch, powiedział że to pi…doli i poszedł trzaskając drzwiami (mówiłem ci, pamiętasz pewnie), były już akceptowane. Przenoszę z innego wątku. Straszni ci ludzie są, nie? I tym się mój obecny związek różni od innych. Myślałem że jakaś jest. Pamiętaj, że masz do czynienia z indyczkiem o małym rozumku, trzeba do mnie dużymi ziarenkami, tzn. literkami. No ale się wyrwiesz z domu wtedy. Najważniejsze, żeby cię kochał. A co do szeroko rozumianej „jakości” – no ty postrzegasz ludzi inaczej, ja tak.
  15. Ja tego nie umiem ocenić. Inna sprawa, że ja czuję, że ja nigdy nie byłem dzieckiem. To dziecko to jest ktoś inny. Dysocjacja.
  16. Nigdy nie byłem na grupowej ale to nie jest tak że właśnie tam terapeutyczne jest mówienie wprost, co się myśli, i bycie „lustrem” dla innych? Każdy lubi. Niektórzy po prostu, ekhm, wysrajdziury. Ale każdy lubi dziury. (Sprawdzić, czy nie Grouchy, bo on chyba nie lubi ani dziur, ani parówek.) Nie, bogaty mąż też nie musi być wysokiej jakości. Wysokiej jakości jest ktoś, kto będzie chciał cię najpierw poznać i przygarnie nie za wygląd (który mija, poza tym szybko się nudzi), tylko za charakter, serce. Po prostu cię pokocha, a nie jedynie weźmie, wydryluje i wywali za drzwi (albo ty się nim wydrylujesz i wywalisz się za drzwi). Jest jakaś na którą nie odpisałem?
  17. Jak ktoś ma cię „przygarniać za sam wygląd” to nie jest to mężczyzna wysokiej jakości. No to je szanuj Na priv napisałaś mi, to chyba mogę zacytować: „Ok”. W sensie to jest cała wiadomość. Co miałbym na to odpisać? Mówiłeś im to? Że przychodzisz, żeby się wygadać, a nie słuchać ich dobrych rad? Może autentycznie chcą dobrze, tylko nie zdają sobie sprawy z tego, że ich rady są niemile widziane. Ja czasem tak mam. Ale że nie bzyka?
  18. Ale już otworzyłaś buzię i wzięłaś wdech żeby powiedzieć To w sumie ciekawe, bo ja tak nie miałem. Pamiętam jakąś klasówkę, miałem z 10 lat. Jakiś pajac skakał jak małpa, bo dostał 4. Ja dostałem 5 ale siedziałem normalnie, spokojnie, bo co to za osiągnięcie / różnica. – A ty co dostałeś? – 5 – I się nie cieszysz? – Cieszę
  19. Bogatego męża musi znaleźć. Ale tacy nie mają tindera
  20. A co ty na taką zasadę: rzeczy powiedziane na priv zostają na privie?
×