-
Postów
1 844 -
Dołączył
Treść opublikowana przez Doktor Indor
-
Byłem z kimś okropnym - opowieść ku przestrodze
Doktor Indor odpowiedział(a) na Futility temat w Problemy w związkach i w rodzinie
To znaczy, że to tylko od niego zależy, co zrobi w danej sytuacji. Można sobie tkwić w roli bezwolnej ofiary, skrzywdzonej przez niewątpliwie złego człowieka, albo odzyskać kontrolę nad swoim losem. W tym konkretnym przypadku – nie wchodzić na jej socjale, znaleźć nowych znajomych, być może spróbować przerobić na terapii to, skąd takie przywiązanie do tej osoby po tak długim czasie. Oczywiście nie ma wpływu na swoje emocje związane z tą osobą i z tą sytuacją (a niektórzy ludzie mają na nas z różnych powodów potężny wpływ), ale ma wpływ na to, co zrobi.- 144 odpowiedzi
-
- dziewczyny
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Wideło było, wideło się zmyło…
-
Jeśli chodzi o pierwszą część zdania, to witaj w mojej codzienności. I w sumie, patrząc na to, jak ten świat wygląda, to trudno się dziwić…
-
Byłem z kimś okropnym - opowieść ku przestrodze
Doktor Indor odpowiedział(a) na Futility temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Nikt cię do niczego nie zmusi, ale pamiętaj, że to jest tylko i wyłącznie twoja decyzja. Zresztą może to po prostu nie jest jeszcze ten czas. Takie rany goją się latami, ale w końcu się goją. Spokojnie, poczekaj trochę. Zdechnie w samotności. Tacy ludzie nie potrafią tworzyć trwałych relacji. Prędzej czy później zdechnie w samotności.- 144 odpowiedzi
-
- dziewczyny
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Na odległość to tak ciężko, ale zawsze możesz stanąć ze dwa metry od ściany, pochylić się, zamknąć oczy, wziąć rozbieg… i wyobrazić sobie, że to nie ściana cię znalazła, tylko MicMic
-
Jak nie chce dać apartamentu, to trzeba go odpowiednio nakłonić… A koty to wiesz, chorują, trzeba leczyć, trzeba płacić, karmić trzeba (tzn. można nie karmić, ale wtedy miauczą)… drapią, robią różne złe rzeczy poza kuwetą… co to za przyjemność Wielkie umysły myślą podobnie W sumie wyobraziłem sobie takie pomieszczenie. Są farmy wiatrowe, farmy fotowoltaiczne, to to nazywałoby się farmą trolli. I jeden übertroll z batem krzyczący na nich po niemiecku. To co shad, zamawiać kołowrotki?
-
Były w tej bajce smoki?
-
Ale z tymi zbanowanymi userami to nie jest zły pomysł. Mógłbyś ich trzymać w kółkach takich jak dla chomika i mogliby robić prąd. Serwery same się nie zasilą…
-
Spałem całe 2h. Luksus.
-
Gromadzi tam koty Albo zbanowanych userów
-
Boże, znowu nie wziąłem rano leków (zapomniałem), więc czuję się tak jak się można czuć, jak się nie weźmie rano leków. Jak wezmę teraz to nie zasnę. Jak nie wezmę to może będzie OK, a może znów będą paraliże przysenne (ale to raczej się zaczyna jak nie biorę z 4 dni). No a teraz czuję się jak gówno, i tak do jutra rana, bo wtedy już wezmę. Itakcałeżycie. Raz byłem na kwalifikacji do terapii grupowej i zgodnie obaj (ja i prowadzący) doszliśmy do wniosku, że to jest w moim przypadku zły pomysł. Może i lepiej.
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Doktor Indor odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
Skąd ta neuropatia? -
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Doktor Indor odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
Dlaczego nie możesz biegać? -
Ja już któryś rok jeżdżę na wielosezonowych i sprawdzają się dostatecznie dobrze, żebym nie chciał wracać do zmieniania 2x w roku.
-
No tam akurat był konkretny cel i sens – Lebensraum, powiększenie przestrzeni życiowej Niemców. Utrzymanie konkretnego polityka przy władzy, przepływ pieniędzy, ukrycie przekrętów. Tylko ja mówię o konkretnych celach konkretnych, żyjących osób, a nie o jakichś mistycznych bajkach.
-
No w sumie nie jest Ja tam raczej po prostu dodaję książki, gdy już je przeczytam. Jak chcę przeczytać to albo tam, albo na swoją prywatną listę (bo nie każda książka jest na goodreads, kiedyś je tam dodawałem, potem zasady się zmieniły i chyba już nie każdy może).
-
-
Byłem z kimś okropnym - opowieść ku przestrodze
Doktor Indor odpowiedział(a) na Futility temat w Problemy w związkach i w rodzinie
No właśnie, a życie to nie film… Ona i tak odwróci sytuację w ten sposób, że to on będzie winny. Na jego miejscu odpuściłbym tych znajomych. Kto uwierzył, ten uwierzył, trudno. Dużo jest innych ludzi na świecie. Całkowicie i zupełnie odciąć się od wszystkiego, co jest z nią związane. Byli jacyś wspólni znajomi? Trudno, trzeba ich poświęcić. Wspólne miejsca? Znaleźć nowe. Tylko wtedy może zacząć się powolny proces zdrowienia. Nie da się zagoić rany, jeśli non stop posypuje się ją solą. Będzie bolała, będzie się paprała, ale wiecznie otwierana nigdy się nie zagoi. A że wygrała? Można tak do tego podejść, a można podejść do tego odwrotnie – przegrała, bo nie dała rady go zniszczyć, odciął się, zdrowieje (jeśli tak zrobi). Choć dopóki żyjemy, walka nie dobiegła końca. Kto wie, co będzie za 20 lat. Może wtedy będzie czas wyrównania krzywd. Na razie jest na takie decyzje za wcześnie. Nie w takim stanie emocjonalnym. A może właśnie wtedy będzie czas, gdy pogodzi się z tym, co zaszło, i spojrzy na życie do przodu a nie do tyłu. Są na tym świecie ludzie do szpiku źli i kontakty z nimi zmieniają nas na zawsze, ale to od nas zależy, czy będziemy dalej się zamęczać, oglądać ich socjale i tak naprawdę dalej dawać im nad sobą władzę, czy spróbujemy się z ich szponów wyrwać. To nie jest proste, gdy taka osoba wczepi się w nasze najgłębsze potrzeby i uzależni nas od siebie (czy raczej my byliśmy na tyle niedoświadczeni, że pozwoliliśmy jej nas od siebie uzależnić), i zapewne wyjdziemy z tego mocno zmienieni, ale wg mnie nie ma innego sposobu.- 144 odpowiedzi
-
- dziewczyny
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja ją przerwałem, bo ta od ciebie (o dziedziczeniu traum) jest ciekawsza Sporo mam takich przerwanych książek, do których wrócę, jak przeczytam te ciekawsze (i część przerwanych, do których już raczej nie wrócę, bo mnie rozczarowały).
-
Bierz tylko tych z parzystym dniem urodzenia
-
Byłem z kimś okropnym - opowieść ku przestrodze
Doktor Indor odpowiedział(a) na Futility temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Nie wprost, ale tak zrozumiałem to: Może źle zrozumiałem. Może nie chodziło o zabójstwo, a o zlecenie czegoś innego nie do końca legalnego (pobicie, zgwałcenie, skrzywdzenie). A może o coś zupełnie innego, tylko mój zryty indyczy łeb podpowiedział mi takie scenariusze.- 144 odpowiedzi
-
- dziewczyny
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Czytasz człowieka, który pomylił żonę z kapeluszem? Pamiętam ten fragment