Skocz do zawartości
Nerwica.com

Doktor Indor

Użytkownik
  • Postów

    1 902
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Doktor Indor

  1. Weź, mam flashbacki po jednym forum. Znosiłem tych popieprzonych faszystów (administrację tamtego forum) zdecydowanie za długo.
  2. Wiesz na pewno że to przez wenlę? Ja miałem problemy z krzepnięciem krwi na wenli 150, odkąd biorę 75 jest OK. Krwawiło ze mnie jak z zarzynanego indyka przy każdym skaleczeniu, okazało się że wątroba się uszkodziła i nie było jakiegoś czynnika krzepnięcia. Znam kogoś, kto ma nad dupą akumulator i napis „tu ładować”
  3. Podobno (!) jest to pokłosie tego, w jaki sposób uczymy się czytać jako dzieci. Na głos. I potem ten głos zostaje i spowalnia nam czytanie. Podobno (!) metody szybkiego czytania polegają na oduczeniu się polegania na tym głosie. Jak? Nie wiem, mój mózg tak nie działa.
  4. Tu chyba nie ma reguły. Ja się boję igieł w sobie, ale widok krwi, czy pobieranie kotu… widok jak widok. A wy się boicie myszy i pająków
  5. To chyba nigdy kanałowego nie miałaś robionego. Jak mi się nie udało zatruć jednego nerwu i dentysta wbił mi igłę prosto w nerw to myślałem że go tam na miejscu wykastruję.
  6. Ja się nie boję – o ile krew jest pobierana komuś innemu niż ja
  7. No ogon, Chongyun wspominał gdzieś na forum kiedyś że lubi femboyów (ale może żartował) To z sympatii. Ja go lubię.
  8. Tak, to też racja. Matkoboskoprzestań. Daj sobie parę dni. To by Dalia musiała sobie coś wyhodować chyba…
  9. I z tej okazji opowiem dowcip… Siedzą w poczekalni u ginekologa 3 ciężarne pacjentki. Rozmawiają sobie o macierzyńskich problemach, a jedna z nich w międzyczasie robi na drutach sweterek dla przyszłego potomka. Nagle jedna z nich wyciąga tabletkę, łyka ją i mówi: - To jest żelazo, aby moje dziecko było silne. Następnie druga wyciąga tabletkę i łyka ją, mówiąc: - To witamina C, aby moje dziecko było zdrowe. Tak jak pozostałe i trzecia z nich wyjmuje tabletkę, łyka i mówi: - To Talidomid. Nigdy nie nauczę się robić tych pierd…nych rękawków!!!
  10. No można. Dlatego (i nie tylko dlatego) ja bym sobie nie zrobił. Ale nie chcę zabraniać innym ludziom robienia tego, na co mają ochotę, jeśli nie krzywdzą tym mnie. W sensie, powiedzieć co myślę – tak, ale upierać się, przekonywać – to już nie.
  11. A ja powiem na przekór – chce sobie dziewczyna zrobić tatuaż to niech sobie zrobi. Dorosła jest. Mi się to też nie podoba, ale to nie mi się ma podobać, tylko jej.
  12. Moim skromnym indyczym zdaniem – i weź to przez sito tego, że nie wiem za wiele o nerwicy natręctw – jeśli ktoś nie ma problemu ze swoją seksualnością, to nie ma takich rozkmin. Jak cię ktoś kręci i chcesz się z nim bzykać to się bzykasz, jak cię nie kręci to się nie bzykasz. Można mieć różne inne rozkminy (czy wypada, czy nie za wcześnie, czy chcę zdradzić, a może jestem zbyt pijany i będę żałował?), ale oprócz tego raczej wiesz, czy ktoś cię pociąga. Więc też myślę, że to może mieć jakiś większy lub mniejszy związek z samoakceptacją. Natomiast nie wiem, czy ktokolwiek na forum jest w stanie coś na to zaradzić. Piszą ci, żebyś poszedł do seksuologa, i to może nie być taki zły pomysł. Coś ci powiem, takiego znajomego mam, gej od zawsze, i od zawsze tego nie akceptował, tu jakieś laski na siłę, nawet się hajtnął i dzieciaka zrobił, żeby samemu sobie udowodnić, jaki to on hetero jest i że „też może być normalny”. Oczywiście związek się rozpadł bo rozpaść się musiał, a ile było przy tym nerwów i szarpaniny to tylko on wie (i ona, choć finalnie nie została z dzieckiem bo zmarło się, biedaczce, więc dzieciaka wychowują dziadkowie, ale dzieciak i tak zaraz będzie pełnoletni). On ma teraz blisko 50 lat, w końcu jest w związku z facetem i wydaje się, że w końcu jest szczęśliwy, a i związek trwa już z 10 lat i nie wydaje się, żeby miał się rozpaść, choć w ich sytuacji (jego facet miał udar, wylądował na wózku) niejeden związek hetero by się rozpadł. A te poprzednie z laskami to ciągle, nie był w stanie ich utrzymać. I w sumie nie dziwne, skoro się zmuszał, czy jak to mówił „heteryzował się”. Ja mu zawsze mówiłem – ciągnie wilka do lasu to niech wilk do tego lasu idzie, a nie udaje na siłę, że jest owcą. No ale on sam musiał do tego dojść.
  13. Nawet nie wiesz jak bardzo. Ale co, ości chcesz sobie wytatuować? Porsche się nie okleja
  14. „Light a man a fire and he's warm for a night. Light a man on fire and he's warm for the rest of his life.” — Indor, M.D.
  15. I co by się stało gdyby do czegoś doszło? Swoją drogą, seks nie musi równać się bliskości. Też tak raz wtopiłem tylko na innym forum, typ ciągle jakieś wysrywy pisał to go opieprzyłem żeby sobie temat na to założył a nie spamował w ogólnym, a to wyszło na to że już sobie założył bo go raz ktoś tak opieprzył i opieprzałem go w jego temacie
  16. Ciesz się że nie do akwarium…
  17. Może po prostu wierzy, że indyki są smaczne i nie staną jej w gardle.
  18. Doktor Indor

    Co teraz robisz?

    Mmm, pleśniaczek włochaty puchaty
  19. U mnie ciągle tak jest. Ja muszę mieć te leki, czuję się wtedy bezpiecznie, ale o ile nie dzieje się coś naprawdę złego, to ich nie biorę. I się przeterminowują. A z tymi początkami uzależnienia to miałem, ale nie z lekami. Pamiętam jak za gówniarza próbowało się różnych rzeczy, wtedy akurat weszły dopalacze i były jeszcze legalne, więc oczywiście trzeba było spróbować. Dobrze pamiętam, że był moment, w którym zaczynało mnie ciągnąć, zacząłem szukać powodu, pretekstu, żeby iść do sklepu – i to był ten moment, kiedy twardo powiedziałem stop, i nigdy w życiu już tego gówna nie tknąłem (a niedługo później i tak to zdelegalizowali).
  20. Hahahaha co XD No tak było, nie pamiętasz? Chyba mała mi.
  21. Doktor Indor

    Samotność

    Potem wprowadził się syn z matką, nie wiem czy upośledzony czy po prostu patus, ale lżył tę babę aż miło było splunąć. „Ty k…wo! Ty ruro stara! Obyś zdechła!”.
×