Skocz do zawartości
Nerwica.com

Doktor Indor

Użytkownik
  • Postów

    1 907
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Doktor Indor

  1. No widzisz, a mogłaś dolączyć i też byłoby miło Ja to ja, mną sobie możesz mordeczkę wycierać, jak ci tak lepiej, ale nie wiem po co wciągasz w to Dalilę i Mica. Nie wiem jak Mic ale Dalila jest wrażliwa i pewnie przejmuje się takim niesprawiedliwym hejtem. Ty się już nie pogrążaj. BTW, akurat na tobie się zawiodłem. Wobec twojej koleżaneczki nie miałem żadnych oczekiwań, ale ty wydawałaś się bardziej inteligentna. Na tyle inteligentna, żeby nie dać się ponieść emocjom i na tyle wychowana, żeby nie obrażać wulgarnie ludzi w internecie, gdy się z nimi nie zgadzasz. Ale to ty dzwonisz Oczywiście jestem toksykiem bo jednemu zwróciłem uwagę, żeby informował jak AI pisze za niego posty, i tym uraziłem jego kruchutkie ego, a druga z trzecią nie potrafi przyjąć do wiadomości podstawowych zasad odpowiedzialności. Ale to ja jestem toksykiem, tak A ty znowu widzisz rzeczy, których nie ma. Boże.
  2. Nie było mnie ale ściągnąłem sobie, obejrzę (czy raczej wysłucham) w wolnej chwili.
  3. Ja jestem najmilszą osobą na tym forum zaraz po tobie, Dalilko, a jak ktoś się złości, to mam kilka propozycji, ale zapewne nie skorzysta. AI mu podpowie lepsze
  4. Nie chcesz widzieć indyczki w sukience Ale w różu mi do twarzy I kto to mówi Pot-kettle-black, ale pewnie nic ci to nie mówi
  5. Czyli starszy braciszek… albo siostrzyczka. To myślę, że ktoś taki by się mógł znaleźć. Na moje szczęście
  6. Brata a nie synka? Pytanie czy nie triggeruje np. paniki. Są zawody, których ja przez panikę nie mógłbym wykonywać nawet jakbym chciał. No i czasem dochodzą jeszcze ograniczenia fizyczne (np. ja jako kurier bym się zajechał, ale to przez brak kondycji, kondycję można wyrobić, jak masz tam coś połamane czy zerwane to już nie wyrobisz).
  7. No to która ładniejsza? Palcem pokaż Jak się zbierzecie tak jak ja do shada na kimchi to za rok :) A idź mi z nim już.
  8. Czemu sam nie sprzątałeś jak czułeś potrzebę, żeby było posprzątane? Różni są ludzie. Może jest ktoś, kto właśnie kogoś takiego szuka. Dojrzałego ciałem, nastoletniego duchem. I taką dynamikę sobie stworzycie.
  9. Może nie potrzeba ci miłości, a po prostu dzielenia szarej codzienności z kimś fajnym, kimś kto cię rozumie (i może nawet pociąga)?
  10. A jakbyś poznał jakiegoś młodego chłopaczka, zakochał się ze wzajemnością, uwilibyście gniazdko… byłoby fajnie? Czy odpada?
  11. To ja w tę pogodę (też jeżdżę) robię max 2-3 km
  12. Prawdopodobnie nie ten. Mówimy o ludziach, którzy z samej natury swojej choroby bywają nieprzewidywalni. O ludziach, którzy doświadczają stanów psychotycznych, gdy nie są w stanie kierować swoim zachowaniem. No przykre, taka choroba, co zrobić. Trzeba zdawać sobie sprawę ze swoich ograniczeń. Ja sobie ze swoich zdaję.
  13. Jedna uwaga – ja mogę próbować kogoś rozumieć do czasu, gdy w grę nie wchodzi potencjalna krzywda dla niewinnej istoty. Tu leży moja granica. Na stany lękowe. I gdybym nie miał tego pod kontrolą, to też nie zdecydowałbym się na kota, bo nie miałbym pewności, że zawsze będzie miał odpowiednią opiekę (co jeśli będzie trzeba pilnie jechać do weterynarza, a mnie sparaliżuje lęk?). Taka prawda. No to zamilcz i się nie wypowiadaj, jak nie potrafisz się wypowiedzieć merytorycznie i musisz się bronić obrażaniem kogoś, kto przedstawia ci niewygodne dla ciebie fakty. Będzie z korzyścią dla wszystkich. BAJ No to zamilcz. To nie lotnisko, nie musisz ogłaszać swojego odlotu
  14. Żałosne jest branie kota z egoizmu wiedząc, że czasem traci się kontrolę nad swoją percepcją rzeczywistości i zachowaniem. Jeśli kotu nic się jeszcze nie stało, to tylko dobrze. Wybacz, ale stawiając na szali dobro zwierzęcia i czyjąś zachciankę wybór jest oczywisty. To samo, co ty, mówili schizofrenicy, gdy krytykowałem ich decyzje o posiadaniu dziecka. Potężny kwik był. Tylko że kwik nie zagłuszy obiektywnej prawdy – jeśli ktoś bywa nieprzewidywalny to nie powinien mieć pod nadzorem zwierzęcia i tyle. Taka choroba. Można próbować zaklinać rzeczywistość, ale nie zmieni się jej. Przy czym mówię cały czas o osobach z aktywną psychozą lub schizofrenią, nie o takich, które mają to dobrze opanowane lekami.
  15. Tego też nie napisałem. Czytaj ze zrozumieniem.
  16. Ty weź, mi się tak wzrok pogorszył przez lata, że szok. I to i bliż i dal. Podobno z wiekiem soczewka twardnieje (przynajmniej ona…) i trudniej jest z akomodacją. Ale do precyzyjnej pracy zacząłem używać lupy. Najpierw bo mi tak wygodniej (lepiej widać), a teraz z konieczności (bo bez lupy nie widzę już nic). Jak byłem u okulisty z kotem to podpytałem o to. „Peseloza, nic pan z tym nie zrobi”.
  17. Dalila jest absolutnie najpiękniejszą kobietą, jaką to forum widziało, a kto twierdzi inaczej, ten łże, i basta
  18. Tak tak Ten kto już poznał Bo po co ma poznawać drugi raz Ja wiem jak wygląda
  19. A jak się wzbrania jeszcze
  20. Nie no, serca nie skradła (żadnego innego organu też nie miała okazji), po prostu myślałem że to przez moją aktywność na forum jakieś dziwne konkluzje ci się wykluły Serce skradła ta, która czeka w domu. Pewnie tak jest. Choć nie chcę jej obgadywać. Tym bardziej publicznie przy niej
  21. Ale tu nawet nie chodzi o emocje, to samo powiedziałbym o dzieciach. Jeśli ktoś nie jest w stanie zawsze kontrolować swojego zachowania (ma psychozy, czy np. schizofrenię, które nie są opanowane), to nie powinien mieć niczego pod opieką, bo po prostu może to skrzywdzić – nie chcąc tego. Bo np. sobie uroi, że kot to jakiś demon, który chce ją zabić, więc ona musi zabić jego. Nie przewidzisz, jak zadziała mózg w psychozie. Dlatego odpowiedzialna i myśląca osoba znając swoje ograniczenia tego typu nie weźmie pod opiekę zwierzęcia. Jakieś głupawe puszenie się, fochy, „ojejku jejku nienawidzę cię” nie zmienią faktów.
  22. To nie ma znaczenia. Jeśli w grę wchodzi dobro zwierzęcia, to prawda jest ważniejsza od twoich uczuciek do mnie.
×