-
Postów
1 846 -
Dołączył
Treść opublikowana przez Doktor Indor
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Doktor Indor odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
-
„Połowa odłożonych problemów rozwiązuje się sama.” – Dr Indor Produktywny „Boże, a mogłeś z tego żebra taką fajną kolejkę elektryczna zrobić…” – Dr Indor, filozof „Chwal się sam, krytyką zajmą się przyjaciele.” – autor nieznany „Z kota pierwiastka wyciągnąć się nie da…” – kolega z dawnej pracy „Po co się tak starasz na starcie? Przecież i tak na końcu przewalisz.” – Dr Indor, motywator „Pójdę do nieba. Pamiętaj o mnie, a zabiorę Cię ze sobą.” – Kominek „Ja tego nie uczynię, bo to jest wbrew mądrości.” – ksiądz (na mszy żałobnej) „Z rozpaczy zakochałaś się w pierwszym, który chciał Cię zrozumieć.” – Dr Indor, terapeuta „Znowu cię sołtys na sprężynie do budy uwiązał i za daleko odszedłeś?” – z dyskusji w Internecie, autor nieznany „– Topiliście już marzannę? – Teraz topi się księdza.” – pani E.
-
Jak komuś krowa wystarczy Mi wnieśli nową, a starą sam wyniosłem (wywiozłem do fundacji, przyda im się).
-
Co na dzisiaj? - czyli dziennik psychoterapii
Doktor Indor odpowiedział(a) na Dryagan temat w Psychoterapia
O to prawda, z doświadczenia mówię Ja nie wiem czy moi terapeuci mnie lubili. Nie powiedzieli mi tego, a ja nie pytałem. Oni nie byli od tego, żeby mnie lubić. Tak samo nie wiem czy np. moja dentystka mnie lubi i mało mnie to obchodzi. I też jej o to nie pytałem -
Mojej nie widać, jest niżej, cała na biało. Matko, prędzej bym rowerem chyba pojechał niż autobusem. A mój dzień się jeszcze nie zaczął.
-
A ok, rozumiem. Nie, ja mam jeszcze niższego. Taki korposzczur parszywy, padlinożerca.
-
No, i widzisz jak się to kręci… sterem sobie i okrętem… a czasem nawet falami wezbranymi.
-
Schlebiasz mi. Znaczy się że co masz na myśli?
-
Najniższego, mam biurko zaraz pod podłogą i obok kibla, żeby papier toaletowy podawać. W zasadzie zgłoszenia które sam zrobił. Po prostu taski sobie na Jirze dodaję. Na całe szczęście (dla mnie, dla firmy i dla klientów) nie pracuję bezpośrednio z klientami. Trzymają mnie pod podłogą z dala od normalnych ludzi.
-
Inaczej nie umiem
-
– Jestem zmęczony… – A CO JA MAM POWIEDZIEĆ
-
+1 z wenlą. To super lek (przynajmniej z mojego doświadczenia najmniej gówniany ze wszystkich gównianych które brałem, bo one wszystkie są gówniane), ale odstawianie go to jest jazda bez trzymanki.
-
Pomysłowe. Tak, mam biurko, na którym zostawiam rzeczy na później (te fizyczne, na kompie mam pliki i katalogi). Tylko że na biurku z czasem zaczyna się robić syf, bo rzeczy przybywa, ale nie ubywa.
-
Discord? Wpadaj na naszego forumowego. https://discord.gg/Ghwa4SesVV No to dobrze, najgorzej jak ktoś nie ma żadnych zainteresowań bo nie ma z nim o czym gadać
-
Zostawiłem sobie do poczytania na później. Artykuł o prokrastynacji też mam zostawiony do przeczytania na później. Tak mniej więcej od 10 lat.
-
Włącz i zobacz jak się czujesz. Jak lepiej, to zostaw. Jak gorzej, to wyłącz. To nie żart, to nasza cecha narodowa Wszystkiego najlepszego! Spróbuj. Jak się okaże że jest do dupy to przestaniesz chodzić, nikt cię przecież nie zmusi. Wysyłaj. Jak ktoś nie ma przestrzeni w danym momencie na cudze problemy to nie będzie czytał. A jak to robisz i gdzie? Masz jakieś zainteresowania? Też tak pomyślałem ale chyba nawet bardziej niż ty Ale jest taki vibe ADHD. Do diagnostyki oczywiście, bo nawet najlepszy doktor indor świata przez internet nic nie zdiagnozuje (nawet jakby był doktorem).
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Doktor Indor odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Pomijając już konkretne przypadki, o których nie warto więcej pisać. Czy to, co opisujesz, to jest psychoza, czy po prostu napad lęku? Odróżnijmy stany emocjonalne przy zachowanej trzeźwej ocenie sytuacji od stanów psychotycznych. To, co opisujesz, to wg mnie ten pierwszy przypadek. Jak nie wezmę leków 4 dni z rzędu to mam tak samo. Zwykle w nocy. Potężne przerażenie, przekonanie, że za chwilę stanie się coś strasznego. To jest straszne cierpienie, ale to jest tylko w emocjach. Widzę rzeczywistość taką, jaka jest, nie mam urojeń, omamów, czy zmienionego myślenia (oprócz tego, jak emocje wpływają na to myślenie, np. jak coś nagle stuknie to wybije panikę, a normalnie jak stuknie to po prostu stuknęło). W takim stanie ludzi nie zamyka się w psychiatrykach i nie wsadza się w pasy. Psychoza to wg mnie coś więcej i to, czy ktoś jest dobrym człowiekiem (wg jakiejś definicji), czy nie, wg mnie nie ma znaczenia, bo wtedy po prostu nie jest się sobą. -
Co ćwiczyłaś? Albo właśnie trudniej, bo są już zapisane, więc nie uciekną, więc można się skupić na innych.
-
Nie, nigdy jeszcze nie przyszła mi ta myśl do głowy. Nie mam derealizacji. Raczej polekowo, ale dysocjacja też temu sprzyja. Naturalna dysocjacja uzupełnia się z efektem dawanym przez zbawienną wenlę.
-
Też miałem takie myśli, ale ja się jednak boję
-
Ogarnięcie akwarium Kawa Śniadanie Spotkanie w pracy Druga kawa Odpisanie na priv Dwa tickety zamknięte Odebranie paczek z paczkomatu One-upping shada A jest dopiero 12:22.
-
Normalnie czyli nijak. Ani dobrze ani źle. Odcięty, odłączony. Czyli jak zawsze.
-
No i znów wychodzi na jaw mój brak obycia w świecie kultury Ale dziękujemy! Patrz, nawet nie wiedziałeś, jak się ludzie mogą zmienić przez lata Nie wie co traci