Skocz do zawartości
Nerwica.com

Doktor Indor

Użytkownik
  • Postów

    1 907
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Doktor Indor

  1. Wielokrotnie. Myślę że nie da się nigdy nikogo nie zawieść, nawet jeśli ta osoba jest nam bardzo bliska.
  2. Nadal „Zły”. „Życzliwy zakrztusił się papierosem. W tej chwili nawet niedorozwinięty baran miałby z nim szansę we współzawodnictwie o bystry wyraz twarzy.”
  3. Mówisz, że nie masz traumy… A może jest możliwe, żebyś ją miała, tylko nie zdawała sobie z tego sprawy? Mózg wiele rzeczy wypiera, a jeśli nie znamy czegoś innego, to uważa to, co znamy za normę. Ja uważam, że świadectwem obecności potwora są jego ofiary. Potworem jest trauma, ofiarami – objawy. Mówiłaś, że tata często pije. Ogólnie mam wrażenie że ten alkohol zawsze był gdzieś tam obecny w twoim otoczeniu, z tego co mówiłaś. Jak to wyglądało jak byłaś dzieckiem?
  4. No tak, jest sałata i w tym jest burger, zamiast bułki. Uroki keto Ale to jedyne takie danie tam, reszta jest dla normalnych ludzi.
  5. Zgadajmy się jutro Ja jeśli chodzi o jedzenie na mieście to mogę teraz albo samo mięso z burgera, albo burgera w sałacie (znam jedno jedyne miejsce, które podaje burgera w sałacie zamiast bułki, Max Premium Burgers się nazywa), albo wodę, a jak wodę to taniej śnieg, byle żółty nie był (choć w sumie całując koty w kocie pyszczki gorsze rzeczy się w indyczym pysku miało, więc może być i żółty). Ale w sumie ten burger jutro nie brzmi źle. Zgadajmy się jutro. Mogę od razu wziąć laptopa dla linki jak się do niej wybierzesz z duszpasterską wizytą, to wtedy jak kot go zarzyga zanim go dostanie to będzie na ciebie i Kulesa a nie na moje koty
  6. Boże ja na pierwszy rzut oka przez chwilę myślałem że na tej focie jest indyk. Za bardzo mi ta tożsamość chyba na łeb siada. A w temacie to trochę zrobiłem, ale kurde, to wszystko są rzeczy, które gdzieś publikuję, więc jakbym napisał to ucierpiałaby moja anonimowość
  7. Doktor Indor

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Takie coś czego się dużo na keto używa Colą popijam Zero oczywiście. Jeszcze monsterek w lodówce jest, ale to na jutro, bo nie zasnę. Z alkoholem to w sumie różnie, na keto nie mogę pić nic poza tymi mocniejszymi, czyli albo wódka, albo whiskey, albo wódka z colą zero… a że nie lubię, to nie piję.
  8. Zdecydowanie, i kilka razy boleśnie się o tym przekonałem
  9. Doktor Indor

    Co dzisiaj zjadłeś?

    O, tofu (to fu). + testujemy podwójne posty… Edit: Działa, dziwkuję… dziękuję znaczy.
  10. Doktor Indor

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Ja osobiście bym tak wolał, właśnie ze względu na powiadomienia. Że będzie miała 4 posty… a niech ma, to przecież nie jest konkurs na to, kto będzie miał najwięcej (lub najmniej) postów A na privie to tym bardziej Zjadłem tłustą karkówkę z kapustą na oleju MCT, i z sosem na śmietanie (też tłustym), i mi teraz niedobrze
  11. Ja zawsze jestem kulturalny Może czasem trzeba Tak, to akurat rozumiem. Zauważ, że ja sporo piszę, ale wbrew pozorom nie tak dużo o sobie.
  12. Doktor Indor

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Karkóweczkę @shadow_no @Dalila_ a może to z tym jest problem? Że się skleja to jedno, ale wtedy nie ma powiadomienia, że coś zostało dopisane. W sensie, dostaję powiadomienie że jest nowy post, czytam go, ok, przeczytałem. Ktoś coś dopisuje, skleja się… i ja już o tym nie wiem, choć śledzę temat i mam powiadomienia.Tylko pytanie na ile da się to zmienić w Invision.
  13. Ja to wiem, i osobiście uważam że szczerość jest o wiele ważniejsza od bycia miłym. Ja się nie czuję urażony. Wiem, że tu się trochę prywatny folwark zrobił… Ale też nie chcę, żeby ktoś spoza tego folwarcznego grona (które w sumie jest dosyć zmienne) czuł się (przynajmniej przeze mnie) ignorowany. Staram się jednak przenosić offtopy tutaj. A że czasem zapominam… zwracajcie mi na to uwagę, nie obrażę się, obiecuję. Nie chcę psuć forum.
  14. @Lucy32, napiszę tylko w skrócie, bo już jestem trochę zmęczony. Widziałem co pisałaś (to co jest teraz w koszu jako OT) na temat naszego prywatnego folwarku i na temat tego, że jeśli ktoś chce coś dodać, to jest ignorowany. Jeśli ja kiedyś kogoś zignorowałem, to przepraszam. Na pewno nie miało to na celu olania danej osoby – może po prostu przeoczyłem posta albo nie miałem nic do dodania. Ja zdecydowanie nie zamykam się na ten „prywatny folwark” stałych userów. I mam nadzieję, że inni też nie. Tzn. są osoby, które ignoruję, ale te osoby wiedzą, kim są, i wiedzą dlaczego. Nikt nowy lub kto mi nie podpadł w jakiś paskudny sposób nie ma u mnie takiej czerwonej karteczki.
  15. Dziękuję za ten post, @Dryagan. Przy okazji moja prośba do wszystkich (nie tylko adminów) – jeśli widzicie, że odlatuję z offtopem, zwróćcie mi proszę uwagę. Mam do tego tendencję i staram się z tym walczyć. Po to założyłem indycznik, tylko czasem się zapomnę z przeniesieniem tam offtopu (a przenieść może każdy – ja po prostu odpisuję w danym temacie, tylko zanim kliknę „wyślij” otwieram indycznik i przeklejam odpowiedź tam).
  16. To nie są koledzy. Koledzy podpowiedzieliby ci, co możesz zrobić, żeby jednak zwiększyć swoje szanse, a nie dobijali cię, poprawiając sobie samopoczucie twoim kosztem.
  17. Ja piszę na forum bo się za robotę nie mogę zabrać Ale tak, taka diagnostyka internetowa
  18. Znaczy coś w stylu „idź i sprawdź czy cię nie ma w drugim pokoju”
  19. No tak, to AI jest w tym coraz lepsze Ale nadal łatwo poznać, że to AI pisało. Ten bełkot AI ma swój specyficzny styl.
  20. To ja po prostu robię zdjęcia Mam katalog z fotkami fragmentów książek, które z jakiegoś powodu chciałem zapisać. O tak, praca zdalna to wybawienie. A co robisz konkretnie?
  21. U mnie to jest trochę bardziej skomplikowane Poza tym ja wiem, że nie uda mi się na dłuższą metę utrzymać tych znajomości. Co do cytatów, raczej nie jestem fanem cytatów motywacyjnych i mówiących, jak żyć. Wolę cytaty przedstawiające jakieś uniwersalne prawdy, albo po prostu cytaty zabawne.
  22. Też nie tak. Ciężko opisać sytuację nie podając konkretów. Intencje zawsze miałem dobre i szczere. O, to zdecydowanie. Tak samo uważam. Wyobraź sobie, że siedzisz w ciepłym, przytulnym mieszkanku. Za oknem pada deszcz, szaleje burza. Wiesz o tym, ale nie zwracasz na to uwagi. Siedzisz sobie, popijasz herbatkę, piszesz z kimś, lub rozmawiasz przez telefon. Czasem piorun uderzy, wtedy go zauważasz, może wspomnisz o tym rozmówcy, ale zamyka się to w jednym zdaniu. Czy to znaczy, że zaprzątasz sobie głowę tym piorunem? To jest trochę podobna sytuacja. Piszę o nich, bo to wyszło z kontekstu rozmowy, ale nie zaprzątam sobie nimi głowy. Ja też. I wszystkim, którzy dręczą zwierzęta, też. Choć ja nigdy nie wypuszczałbym swoich kotów właśnie m.in. z tego powodu (ale nie tylko z tego). Odpowiedzialny właściciel nie wypuszcza kota. Co oczywiście w żaden sposób nie tłumaczy zwyrodnialców, którzy krzywdzą zwierzęta. My śpimy osobno, każde ma swój pokój, właśnie przez różnicę w rutynie. Jej jest trudno zasnąć, o 23 już leży, o 8 wstaje. Ja o 23 zwykle dopiero zaczynam zajmować się rzeczami, na które nie miałem czasu w ciągu dnia, a śpię do południa. W nocy często nie mogę spać do 4, 5, wtedy też robię różne rzeczy, to sobie coś włączę, to poczytam, to posłucham. Zamęczyłaby się ze mną w łóżku (bo na początku tak było, że spaliśmy razem), a ja zamęczyłbym się jakbym miał pobudkę codziennie o 8. Z odchudzaniem nie mam problemu, zresztą ta dieta nie jest po to żeby schudnąć (to będzie najwyżej efekt uboczny, jak zredukuję kalorie, na razie nie redukowałem), a w stresie jestem przewlekłym od kiedy pamiętam.
  23. To jest bardzo szkodliwe. Tzw. parentyfikacja (odwrócone rodzicielstwo).
  24. Nie, zupełnie co innego mam na myśli. No bo nie robił. Po prostu nie zawsze byłem dobry dla ludzi. Nic z tych rzeczy. Jedynie uszczerbki na zdrowiu, bo za dużo przy biurku siedziałem i mnie plecy bolą. Akurat tu nie było wątku łóżkowego. Umarła, bo była ciężko chora i o siebie nie dbała. Tzn. to nie jest tak, że ja życzyłem jej śmierci. Po prostu nie przejąłem się tą śmiercią w negatywny sposób, tak to ujmę. Pewnie ma. Na pewno ma. Wszystko ma. To też nie tak. Większość ludzi, którzy nie życzą mi dobrze, nie zaprząta mi głowy, o ile nie jest w stanie realnie mi zaszkodzić. Są to są, znikną to znikną, umrą to umrą.
  25. Bo to źli ludzie są Ale chyba widzisz, jak się to tworzy. Poza tym kiedyś indorek nie był takim czystym, niewinnym ptaszkiem bez skazy, jak jest teraz. To nie tak. Tamta laska była z pogranicza internetu i reala. Trochę tu, trochę tu. Nikt, kto życzyłby mi dobrze, więc nie mam powodu, żeby specjalnie po niej płakać. Czemu miałbym? Po prostu jeden problem rozwiązał się sam. A te osoby, które mam nadzieję przeżyć, narobiły bardzo dużo złego. To nie są niegroźne internetowe trolle albo inne czuby.
×