Jak u Was było z komunią? Gdzie mieliście "imprezę" - w domu czy w lokalu? Co dostaliście. No i najważniejsze - czy wiedzieliście w ogóle o co chodzi?
Ja miałem w domu, dostałem magnetofon oraz kasę za którą kupiłem aparat. Generalnie wiedziałem o co chodzi, pochodzę z rodziny religijnej chociaż sam jakoś mega wierzący nie jestem.
@brum.brum no ile mi mózg nawymyśla takich czarnych scenariuszy, które wywołują lęki i stopują mnie i odstręczają od jakiegoś działania. Ile ja rzeczy w życiu opuściłem przez to Do tego jeszcze moja reakcja na stres także powoduje potrzebę unikania stresogennych sytuacji.
W końcu sprzedałem stare auto, handlarzowi. Nie dostałem tyle, ile chciałem no i zwarzywszy ile w niego włożyłem na stare lata... Heh, stare auto to skarbonka. No ale odpala mi się nerwica - a co jak oszust, a co jak umowa nie taka, a co jak kasa fałszywa...