A no tak. Ale znowu Twoje przewrażliwienie w tym temacie. Chciałem Ci dać przyjacielskiego hugsa przy chorobie, jednak skoro to takie straszne, prawie jak gwałt, to już nic nie będę pisał. Ale spokojnie, teraz nie pójdę prosić o usunięcie konta.
No zwłaszcza brunetki. A mam takie koleżanki blondynki, to one nawet za bardzo nóg nie muszą golić A jak są zaburzenia hormonalne to kobietom nawet na klatce piersiowej rosną.
Skoro moje wypowiedzi kogoś tu odrażają, to czas abym odszedł. Rzeczywiście jestem zbyt odklejony i nigdzie nie znajdę swojego miejsca, nigdy nigdzie nie będę pasował.
On też nie musi, tylko chce bo widać daje mu to przypływ dopaminy i adrenaliny a przede wszystkim ma odporność psychiczną. Ma takie a nie inne przekonania aby chcieć walczyć z reżimem, ale najważniejsze, że ma do tego psychiczne predyspozycje. Ja to tak widzę.
Ma łatwiej taka osoba bo nie ma ograniczeń psychicznych i lęków aby stawiać czoła reżimowi. A tu na forum masz ludzi z lękami przed wizytą w zatłoczonym sklepie.
Nie chodzi o hańbę. Ja po prostu od zawsze miałem lęk przed pracą i zawsze to była praca z przypadku. Teraz chcę zrobić ten certyfikat, żeby mieć jakiś konkretny skill i szukać pracy, gdzie jest to potrzebne bo do angielskiego jeszcze mam jako takie pozytywne nastawienie i mógłbym np. pracować w szkole językowej albo udzielać korków.