Skocz do zawartości
Nerwica.com

AnnoDomino34

Użytkownik
  • Postów

    553
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez AnnoDomino34

  1. typowa pułapka tolerancji pregi.. ja tak samo zwiększałem aż się złapałem za głowę kiedy doszedłem do max 600mg .. teraz robie przerwy np weekend by nie wyrobic szybko tolerki
  2. bupropion i wenla to NI sie kumuluje może być ciezko.. pramolan - rzadko stosowany u nas? ponoc słaby lek. Mirta i trazodon - tak usypiacze ale w dawkach niskich w wysokich mają potencjał własnie Aktywizujący, choć wiadomo nie u wszystkich
  3. Ten efekt placebo to coś w tym jest ja jak się źle czuje rano i zarzucę pregę, to nagle po 5 minutach juz czuje jakby działała i lepszy nastrój , i lęk ze mnie schodzi.. a przecież wiem, że zacznie działać za min godzinę. Placebo
  4. To dobrze ze cos ruszyło ja miałem 8 wlewów i czułem sie gorzej niż przed, także pewnie to loteria..
  5. 300mg to juz mocne zalanie serotonina jak paroksetyna.. czasem przebija sie ona przez noradrenaline za mocno i jest ta sedacja, u mnie 375 i nawet 450 mg powodowało sennośc i brak energii , paradoks
  6. prosze nie straszcie to ludzi, te reportaże to sa o ćpunach zobaczcie oni biora po 1500mg donosowo, rekreacyjnie, to normalne ze takie dawki uzależniają lecznicze dawki sa dużo mniejsze Jesli boicie się tolerancji to najlepiej brac systemem 5 dni on 2 dni off- np weekend off na oczyszczanie receptorów. Ja dzięki temu biore długo z tym samym efektem, ale jak w weekend też czułem lęki i leciałem juz ciągiem to faktycznie lek tracił moc
  7. Możesz spróbować amisulpiryd w małych dawkach, mi dał kopa ale potem przestaje działać , u mnie po miesiącu przestał działac, niestety dopaminowce szybko powodują desensytyzację receptorów D2. No i ryzyko wzrosu lęków przy nich tez jest
  8. A co było z wenla? chodziło o zwiększone lęki? Próbowałes NASSa? mirtazepina? Mi 30mg nasila lęki mimo już 7 tyg brania, podobno bardzo dobry na lęki więc dziwne..paro 10mg to niweluje, ale nie wiem czy się męczyć bo tak zachwalano tu połączenie parogen+mirta. Mirta trochę niweluje te zamulenie po paro faktycznie, ale lęki wzmacnia
  9. "Niby tylko taki okruch a ratuje życie " dobrze to określiłeś. Połowka tableteczki a daje drugie życie.. życie w spokoju bez tych cholernych lęków i nerwicy, bez tego wstawania co rano z kołataniem serca , zalany potem w lękach i negatywnym nakręcaniu. Niestety cos za coś żeby nie było za pięknie - nasila się już lekko te typowe serotoninowe rozleniwienie, apatia. Znosi to bardzo dobrze pregabelina dodana do paro, wzmacnia efekt i trochę znosi o dziwo to lenistwo mimo, że nie ma profilu aktywizującego, ale czasem augumentacje leków dają zaskakujące efekty. A poza paro jakie jeszcze ssri, snri brałeś i jaki był efekt? u mnie np wenla albo dulo to podbicie lęków i silna anhedonia, fluoksetyna - ataki paniki nawet po 8 tygodniach, esci- silna anhedonia, sertralina - brak efektu
  10. bierzesz dalej 10mg paro? ja własnie 7my dzień , i już czuje te serotoninowe rozleniwienie, taki tumiwisizm, wiesz pewnie o co chodzi.. z jednej strony chciałbym aktywizacji ale z drugiej to ulga bo trząsłem się w środku cały z nerwicy i lęków. Też ulga bo wszystko co mnie steresowało strasznie, że musze zrobić na już teraz taki wewnętrzny spokój że poczeka, nie pali się.. Jednak paro to król na lęki i nerwice. Brałem wszystkie SSRI , SNRI, i pokornie wróciłem do pierwotnego leku paroksetyny. Dla mnie nie ma skuteczniejszego leku na nerwice i lęki. Boje sie tylko, żebym nie musiał brac większych dawek bo wtedy zamuła i anhedonia są już nie do zniesienia. Dziwne też , ze 10mg działa , przeciez to nawet nie dawka minimalna
  11. super że działa, ale to może tez być symbioza z innymi Twoimi lekami? Bo widze masz ich sporo,. Często jest, że dany lek nie działa dobrze a po dołożeniu innego zaczyna działać wszystko
  12. W minucie: od 6.18 wyraźnie zaznaczona że UWAGA badania wykonano na młodych i zdrowych osobach, nie wskazane dla osób borykających się z problemami lękowymi!
  13. szafraceum zawiera żeń szeń to przecież zabójstwo dla nerwicowców, mi strasznie podbijał lęki
  14. zgadzam się ale działa jak jest depresja lękowa, czyli lęki pogarszają nastrój.. u mnie tak się 22 lata sprawdzała..wykasowanie lęków spowodowało nagle radość zycia:)
  15. bierzesz dalej 10mg? mocno się zastanawiam nad tym, 20mg mocno nasila już apatie i spłaszczenie emocji, może 10tka to takie "sweet pot" kompromis między spadkiem lęków nie zwiększaniem się tej apatii i tego spłaszczenia emocji.. ten zalew serotoninowy jest odczuwalny, wiesz pewnie co mam na mysli..
  16. jasne że tak dlatego zaznaczyłem jak zadziałał w moim przypadku, jeśli zadziała na kogoś to świetna wiadomość i trzymam kciuki .
  17. w USA podajże cofnięto FDA po kolejnych badaniach klinicznych, czyli brak dowodów że działa więcej niż placebo.. ja brałem 5 miesięcy, nic nie czułem , plus , że nie ma uboków, no ale fajnie jakby działał
  18. masz nerwice lękową czy depresję? czy oba na raz? Po jakim czasie zaskoczył ponownie trazodon? czasem trzeba czekać dłużej. Mirtazepina to bardzo dobry lek, ale problem jest z tyciem - u Ciebie wzrosło łaknienie, głownie na cukry proste? Da się to kontrolować z czasem, szkoda rezygnowac z leku
  19. Fluo działa na receptor 5ht2A najsilniej z wszystkich leków, bardzo silnie wiąże sie z tym receptorem, po odstawieniu jeszcze do miesiąca lek opuszcza ten receptor. No i tu jest najwazniejsza sprawa, jak ktoś dobrze to toleruje to przez ten receptor wzrasta dopamina, chęć do działania. Często jednak ten receptor pobudza lęki , tak było u mnie lęki nie do zniesienia. 2 miesiace dałem szansy ale było coraz gorzej. Kwestia tolerancji.
×