Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szczebiotka

Moderator
  • Postów

    3 048
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Szczebiotka

  1. Jak składasz dokumenty to chyba trzeba wpisać tak mi się coś kojarzy. Mogę się mylić. To chyba nie ma znaczenia. Mój syn miał rentę przez całe technikum.
  2. Nie wszystkie kobiety mają instynkt macierzyński. Ja np jako najstarsza z rodzeństwa zawsze musiałam opiekować się młodszym rodzeństwem. Nie chciałam mieć dzieci. Nie czułam tego czegoś. Nie rozumiałam osób które zachwycają się na widok małego dziecka. Zaliczyłam wpadkę. Jejku jak ja bardzo wtedy nie chciałam urodzić tego dziecka, myślałam nawet o aborcji. Może dla niektórych to jest wstrętne i złe ale ja tak właśnie wtedy czułam. Tak naprawdę nie wiem kiedy zmieniłam zdanie, chyba jak pierwszy raz poczułam ruchy dziecka. gdy urodził się mój syn to przechodziłam piekło, bo przez dwa lata prawie nie spał, ciągle płakał, ciągle miał problemy z alergią od samego urodzenia i to nie jakąś lekką, nawet ubrania robiły mu krzywdę bo takie miał problemy skórne. Padałam na twarz nie mając sił na nic, ale właśnie wtedy zaczął działać u mnie instynkt macierzyński. I to dosyć silny sama byłam w szoku że aż tak się zmieniłam. Być może choroby mojego syna jakoś bardziej obudziły to we mnie, nie wiem. Wiem tylko że byłam wtedy w stanie walczyć o niego i nie pozwolić by stała mu się krzywda. I żeby nie było, nie mam czegoś takiego że jak widzę małe dziecko to mam och i ach, nie nie. Nie rusza mnie to dzieci są ładne i mają w sobie to coś ale to nie znaczy że jako obca osoba mam nad nimi się rozczulać. I tak, depresja i inne zaburzenia mają duży wpływ na to uczucie. Wiem sama po sobie.
  3. Gdyby to tak działało Idę dzisiaj znowu do lekarza zobaczymy co tym razem wymyśli. Ja nie spałam do 2 Dzień dobry wszystkim. Nikt z kawą dzisiaj nie przyszedł @Fobicgdzie kawa dla mnie
  4. Zazdroszczę. U mnie jest problem z paro. Na razie mi ściąga skąd się da, ale mówi że będzie coraz gorzej.
  5. Jesteś niedaleko mnie? Witam Ja nadal umieram z bólu. Ledwo funkcjonuje. Na czwartek mam wizytę znowu do lekarza. Miałam też dzisiaj znowu problemy z zakupem leków podobno będzie coraz ciężej kupić.
  6. Mi dzisiaj farmaceuta powiedziała że dużo ludzi teraz kupuje te leki a szczególnie z Ukrainy i będzie ciężko z dostępnością leków psychotropowych. Kurde no
  7. U mnie trwało trzy miesiące zanim powoli ustępowały uboki. Z lekarzem porozmawiaj. Czy wy też macie problemy by kupić np paroxinor albo parogen? Ja mam od dwóch miesięcy problemy by gdzieś dostać te leki wszędzie słyszę że brakuje. Dzisiaj to samo, dostałam jakiś inny zamiennik którego jeszcze nie miałam.
  8. Telfexo , ale np tak samo na mnie zyx zamiennik zyrtec działał. W tym że są to leki na receptę.
  9. Porozmawiaj. Ja rozmawiałam z moim że jak biorę paro ( wtedy brałam 20mg rano i 20 po południu), to jestem ciągle senna, nie mam na nic ochoty itp, i wtedy mi zmienił że mam brać całe 40 mg rano a w porze obiadowej 5mg esci ( depralin). Widać różnicę. Inaczej to chyba bym ciągle spała
  10. Nie pomogę co leków na sen. Ale mi pomogło jak lekarz zapisał mi inny lek na alergię dawno tak dobrze mi się nie spało jak po nim
  11. Stopniowo. Nie ma tak od razu. Najpierw trzeba przetrwać te wszystkie jazdy na niej To jest trudne do określenia. Ja jestem rok na paro i też jestem zmęczona jeszcze na niej, często nic mi się nie chce. Dlatego lekarz dodał mi jeszcze jeden lek, bez niego to chyba bym już nic nie robiła
  12. Ja mówię o czymś innym. Zamiast się cieszyć że zaczyna być lepiej to wracasz do tamtego, szukasz sobie chorób itp
  13. To nie myśl o tym. Zauważyłam że się za bardzo nakręcasz i sam sobie wyszukujesz ciągle problemy i choroby dział hipochondria byłby dobry dla ciebie sorki ale tak niestety ja to widzę. Leki bierzesz pod niedawna. Pamiętam twoje wpisy na początku i uwierz że widać już różnice, tylko nie nakręcaj sam siebie ciągle.
  14. Tak. Tak było. Jeszcze czasami mam takie zawieszki ale to już rzadkość. Na początku to było wręcz nie do wytrzymania. Szczególnie jak dzieci mi coś mówiły a ja tego nawet nie rejestrowałam.
  15. Ja ogólnie znoszę kiepsko zmiany pogody, a upał wyjątkowo źle kiedyś tak aż nie miałam, ale teraz z roku na rok jest gorzej Biedny Chińczyk dobrze że oni w miarę mali są Ja tam nie wiem. Wiem natomiast że jestem mega wariatką a może wszyscy inni to wariaci a ja jestem normalna Dajjjjjj ja jeszcze z łóżka nie wstałam zaraz idę robić kawę. Upał znowu jest Kurcze żebyś sobie krzywdy nie zrobił, bo wcześniej nic nie jadłeś a teraz aż za dużo Dzień dobry wszystkim. Proszę nie narzekać aż tak bardzo na lato, mi też jest ciepło ale za chwilę będziemy narzekać na zimno, a ja jeszcze nie mam opału na zimę tzn coś tam mam ale to jest jeszcze za mało, więc niech bedzie ciepło
  16. Też tak mam ciężko znoszę takie pogody. Nakręcasz się. Leki zaczęły działać dlatego teraz nadrabiasz, też to przechodziłam. Witam. U mnie duszno, miały być burze, jeszcze nie było i oby nie było
  17. Kiepsko. Sama do końca nie wiem dlaczego Proszę mi tutaj się nie złomować na cały dzień bo potrzebuje wsparcia na pv
  18. Osobiście poszła bym po leki. Czekanie tylko wszystko nasila, szczególnie jeśli to jest kolejny już epizod. Za każdym razem gdy wraca, wraca z większą siłą i trudniej się z tym walczy.
  19. Szczebiotka

    Umowa na życie.

    Ja się wypowiem za siebie. Przez lata szukałam czegoś, sama do końca nie wiem czego. Nazwijmy to Bogiem. Poznawałam różne religie i wyznania. Uczęszczałam na ich spotkania. Uczyłam się ich wierzeń. Rodzice zdecydowali za mnie by mnie ochrzcić. Sama natomiast słuchałam biadolenia babć czy mamy że nie chce ochrzcić swoich dzieci. Nie, nie chciałam. Poznałam trochę tych religii i wyznań, zobaczyłam też obłudę i zakłamanie. Na zewnątrz wszystko wygląda pięknie, kusi, ale gdy wejdziesz już dalej to widzisz co się dzieje ( oczywiście nie wszyscy to widzą, są tacy którzy zatracają się w tych religiach. A najgorzej chyba jest gdy człowiek ma zaburzenia psychiczne typu depresja, takim człowiekiem łatwo jest sterować). Po wielu wielu latach stwierdzilam że nie znalazłam tego czego szukałam, za to zyskałam dużo wiedzy którą w sumie pogłębiam i która służy mi do rozmów z dziećmi. Nie jesteśmy osobami wierzącymi co nie oznacza że nie interesujemy się różnymi wierzeniami. Co do umowy na życie. Też kiedyś o tym myślałam. Myślałam o tym kto wymyślił nasze życie. A może po prostu jesteśmy czymś w rodzaju cyrku bądź zoo dla istot z innej galaktyki. Może jesteśmy czyimś eksperymentem? Może ktoś świetnie się bawi oglądając nas? Nie wiem.
  20. Też tak uważam Ja też wracałam do paro. Nie wiem, ale chyba ten lek mimo wszystko najlepiej na mnie działa, mimo tych wszystkich skutków ubocznych. Powodzenia
  21. No niestety musisz to przetrwać. Bierz tamten lek na początku, po to on jest. Później będzie lepiej. Najgorsze są początki. Trzymaj się
×