-
Postów
211 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Happyandsad
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 9
-
Hejo, a co byście polecały(li) na przetłuszczoną skórę? Czoło, nos, bardzo szybko mi się przetłuszczają. Raz mniej, raz bardziej. Nie wiem od czego to zależy, ale już mnie to irytuje i dobrze byłoby się tego pozbyć. Najlepiej coś mniej zaawansowanego w stosowaniu, np. żel do mycia twarzy lub coś podobnego.
-
W sumie to nie mam pojęcia czy to wiek, zmęczenie, suche powietrze w domu czy może właśnie ta Pregabalina, ale zauważyłem (heh) słabszy wzrok u siebie. Tak z odległości paru metrów ciężko było mi zobaczyć pełnię szczegółów niektórych rzeczy, nie aż tak malutkich. Jednak nie zwalam tego na ten cudowny lek, bo na to nie zasługuje! xd
-
Musiałem odśnieżyć wjazd i parę innych miejsc ze śniegu. Prosta, konkretna czynność. Śnieg sypiący się w oczy, zimny wiatr, świeże powietrze i ładne chmurki na błękitnym niebie.
-
Jestem zadowolony, bo drugą noc z rzędu śniła mi się ta moja koleżanka! Dzisiaj sobie chwilę siedzieliśmy obok siebie i rozmawialiśmy o czymś. Pamiętam jej ciepło i zapach. Szkoda, że te sny nie mogą trwać całą noc...
-
Kawa właśnie powoli się kończy, prega wzięta wcześniej i znacznie lepiej jest niż wczoraj rano. Za chwilę coś poczytam pewnie albo poszukam czegoś do obejrzenia wieczorem przed snem. Musiałem iść trochę odśnieżać po wstaniu z łóżka, więc mały rozruch już był xd Fajna, zimowa pogoda. Wprawdzie nie pada obecnie, ale silny wiatr zwiewa śnieg ze wszystkiego. Ładnie też prezentuje się horyzont z chmurkami, bo nade mną czyste, niebieskie niebo.
-
Moja mama nie jest ciężko chora. Jednak widzę jak ludzie w podobnym do jej wieku umierają. Tak po prostu, często nagle, zaskakując wszystkich. Boję się, że to stanie się z moją mamą, a dla mnie ona jest tak jak u Ciebie - sensem wszystkiego. Wiem, że to nie powinno tak wyglądać, ale tak jest. Gdyby odeszła to bym nie dał rady. Rozpadłyby się resztki tego co mogę nazywać swoim życiem. Czasem myślę, że gdy jej zabraknie to i ja będę mógł odpuścić... A co do tematu, to dzisiaj od rana było słabo. Fizycznie gorzej, ale trochę snu, prega i jest lepiej. Dobija mnie ten początek roku. Nie wiem jak się zacząć zbierać z tego dna, aby ruszyć do przodu, ale też nie za szybko żeby się nie rozwalić od razu ;v Szkoda, że nie istnieją magiczne gumki do wymazywania ludzi, tj. samego siebie.
-
Też mnie wkurza to strzelanie. Rozumiem fajerwerki, kolorki, itd. ale wiele osób po prostu kupuje jak najgłośniejsze petardy. Rzucają to i tylko huk słuchać, nic więcej.
-
Też muszę brać od razu z rana, najlepiej z godzinę przed wstaniem z łóżka. Do tej pory zwykle czekałem ile wlezie aż już zaczynałem się czuć gorzej. Dopiero wtedy brałem czyli około południa. Nie ma co zwlekać, bo potem gorzej się człowiek czuje... U mnie ostatnio lepiej pod wieczór. Istnienie nie boli aż tak bardzo. Fajnie byłoby walnąć się na łóżko z kimś i oglądając pokomentować film albo serial. No ale niestety trzeba samemu odwalić tę robotę za dwie osoby xd
-
Wypita kawa i tak neutralnie z momentami gorszymi. Pewnie kolejny dzień z wahaniami co godzinę... Chyba, że nagle coś się odmieni, ale teraz na koniec roku to cudów nie ma co się spodziewać jeśli chodzi o psychikę.
-
Chyba nikt nie odpisał, który. Pewnie do tej pory wszyscy śmieją się z obydwu po równo xd Kiedyś podobnie spędzałem sylwester z kolegami xd A teraz w planach niby też z nimi, ale bez alkoholu to nie będzie tak fajnie. Znaczy, będzie spoko, ale bez takich bardziej śmieszkowych sytuacji, bo nie będą chcieli się tak wygłupiać. Ja czasem i bez alko, na predze albo nawet i bez niej mogę odwalać przy nich. Zależne od dnia jaki wypadnie... Teraz zapowiada się tak bardziej spokojnie. Jakaś planszówka, tv, karty. Trochę szkoda kurczę U mnie dzisiaj nic się nie działo. Dzień spędzony w pokoju. Teraz trochę zaczęło być gorzej, więc zjadłem lek aby uratować resztę dnia. Jeszcze parę godzin i do łóżka, a potem pewnie męczyć w nocy ciągłym budzeniem trzeba się będzie.
-
A mi się znów parę razy śniła moja koleżanka ze szkoły. Czasem jesteśmy bardzo blisko, innym razem tylko jako znajomi. Jednak za każdym razem są to najlepsze sny jakie mogę sobie wymarzyć. Jestem szczęśliwy. Obojętnie czego dotyczy temat snu, najważniejsze, że jest ona, a ja blisko niej. Chciałbym tam utknąć na zawsze.
-
Wczoraj było lepiej, a dzisiaj problemy ze snem w nocy spore. Od rana jakoś gorąco i w środku pobudzenie, serce wali. Niepotrzebnie śniadanie jadłem. Mogłem na głodnego wziąć prege... Ojciec chodzi już i zerka ukradkiem. Na pewno chętnie by się napił czegoś, ale no nie będę pił kiedy jestem na Paroksetynie. Raczej nigdy nie piję dużo, ale też szkoda mi coś zepsuć i zaczynać od nowa
-
Trochę lepiej. Niedługo muszę zrobić wypad do sklepów po małe zakupy. Spróbuję bez pregabaliny aby udowodnić sobie ponownie, że bez niej też potrafię. Chyba... Ostatnio staram nie dobijać się myślami. Mniej uciekać w wyobraźnię podczas nic nie robienia. Jakby odrobinę spokojniej, ale cały czas czuję, że to wszystko jest, tam za cienką ścianą która w każdej chwili może się rozwalić. Nawet jeśli za 5 minut znów się odbuduje. Teraz kawa, a potem w drogę.
-
Tak właśnie wyobrażam sobie prezent jaki mógłbyś dostać od @Dalila_ na święta xd
-
Zupa pomidorowa z ryżem??? Zjadłbym taką Jak na razie czuję się okej. Dzisiaj pewnie trochę pogram online ze znajomym. Może jakiś mecz obejrzę. Poczytać też byłoby fajnie. Zapominam o tym, a miałem w planach każdego dnia chociaż pół godziny przeznaczać na to.
-
Niepokój z rana w wewnątrz. Zrobiłem trochę głębszych wdechów i wydechów, ale pomaga to tylko na chwilę. Siedzę i ruszam nogami ciągle, bo niewygodnie gdy próbuję je zatrzymać Banan na śniadanie żeby nie opychać się przed wzięciem pregi, co właśnie mam zamiar uczynić. Zapowiada się słaby dzień raczej skoro od samego wstania z łóżka jest średnio
-
Też mi się ona kojarzy z takim już podstarzałym kolesiem xd Najlepiej chyba po domu chodzić w takiej jeśli partnerce sprawia przyjemność
-
Musiałem jechać po leki do apteki (grrr, tyle kasy...). Potem do weterynarza (pogadałem chwilę z panią na temat pieska i było całkiem okej, lekki stres tylko przez parę sekund w trakcie gadania. Muszę trochę wolniej mówić, spokojniej), a na koniec jeszcze do sklepu na małe zakupy. Oczywiście wszystko poprzedzone kapsułką Pregi. Teraz wróciłem do domu, więc chyba wypada zrobić sobie kawę. @Verinia, co dają Ci te kursy? Robisz to dla siebie tak po prostu czy z myślą o ewentualnej pracy? Pytam, bo sam nigdy nie zabrałem się za coś takiego. Nie wiem nawet czy to kursy jakoś przez neta ogarniane czy może w urzędzie pracy? Jeśli będziesz chciała odpisać to możesz na pw albo tutaj o ile nie zostanie to uznane za spamowanie
-
Macie rację. Nie wychodzę ze swojej strefy komfortu właściwie ani trochę. Zbyt duży lęk mam przed tym i liczyłem, że Paro coś na to poradzi... Ciężko mi pokonać lęk i coś zrobić niestety, dlatego nawet nie mam pewności czy ten lek działa. Być może jedyną opcją jest terapia + dopiero wtedy liczyć na to, że jakiekolwiek lekarstwo przyniesie pomoc.
-
@shadow_no właśnie zależy mi wyłącznie na lękach. Z depresją i brakiem motywacji jakoś sobie poradzę. Jednak na razie ani emocji nie mam ograniczonych ani nie jestem mocno zamulony. Z lękami 100% pewności nie mam, bo jednak dosłownie nie miałem sytuacji związanej z ofertą pracy, ale już samo myślenie o takich sprawach skręca mnie w środku... Czyli jak dawniej. Myślę, że nawet w sklepie miałbym spory lęk aby zapytać pracownika o coś... A może mam za duże wymagania? Może żaden lek nie pozwoli mi w takiej sytuacji poczuć siłę i odwagę aby tak zrobić?
-
Roztrzęsienie z rana jakieś, ale już przegryzłem sobie pregę, więc będzie lepiej. Nie zapowiada się nic do roboty dzisiaj. Dzień zmarnowany jak każdy inny raczej. Pojechałbym do sklepu, ale nie ma po co...
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 9