Skocz do zawartości
Nerwica.com

Happyandsad

Użytkownik
  • Postów

    243
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Happyandsad

  1. Zastanawiałem się nad 2 albo 1 i myślę, że coś pomiędzy będzie najlepszą opcją. Jednak bliżej mi do 1
  2. Happyandsad

    Znaki offtop

    I to jest minus tego forum. Jest jakiś temat, wchodzi się poczytać a tam pełno postów nie odnoszących się do niego. Zwykły spam, kłótnie i wszystko co się da. Czasem ktoś wrzuci post poprawny, a później znów x wpisów o czymś innym. Osobiście i tak mało przebywam na forum, ale prawdę mówiąc odechciewa się czytać i szukać co odnosi się do nazwy tematu a co nie. Zwykle tego "co nie" jest więcej... Żeby nie było, nie mam nic do tych osób które piszą tutaj wyżej czy w innych tematach. Taka tam luźna obserwacja z mojej strony po prostu.
  3. Happyandsad

    Znaki

    Do mnie raz zadzwonił były szef z pytaniem czy nie chcę wrócić do pracy. Jakoś rok po odejściu. Dzień lub dwa dni wcześniej śniło mi się, że jestem w tej pracy, patrzę co się zmieniło, rozmawiam z ludźmi i szef mówi, że przecież mógłbym wrócić, a ja że muszę się zastanowić i takie tam. Może to odbiega od założeń tego tematu, ale pytałaś się o coś niewytłumaczalnego Zapewne to przypadek. Aczkolwiek nic nie wskazywało na to, że się odezwie do mnie, stąd moje zaskoczenie takim zbiegiem okoliczności - sen i chwilę później telefon.
  4. Happyandsad

    Znaki

    Akurat z tymi znakami, np. na niebie to może być tak jak z Matką Boską Kiepską i Paździochową objawionymi na ścianie. Każdy widzi to co chce zobaczyć, a potem inni dostrzegają to samo lub coś podobnego. Na koniec okazuje się, że to sąsiad Boczek robił wino i mu się wylało wszystko, a ta święta osoba to wyłącznie zacieki.
  5. "Dom na Wschodniej" Sabina Jakubowska
  6. Też się kiedyś obawiałem tolerancji, która nagle wzrośnie mega mocno i będę musiał brać ekstremalne dawki. Teraz od 9 miesięcy biorę 2x150mg, a czasem trochę więcej. I oczywiście szału nie robi. Nie nakręca to tak jak dawniej kiedy mogłem z przyjemnością się czymś zająć. Jednak kiedy dopadają mnie depresyjno-lękowe myśli przed/w/po pracy to takie dawki pomagają to przetrwać. Ostatnio nawet próbuję trochę zmniejszyć i wejść na 75, 150mg, bo sama praca nie jest już aż tak przerażająca jak jeszcze chwilę temu. Czuć różnicę, ale daję radę. Oczywiście jest pokusa aby iść w drugą stronę. Brać więcej. I myślę, że w tym cały problem. Jeśli ktoś nie daje rady tego kontrolować to szybko wejdzie na 600mg lub więcej, a brakować będzie tych przyjemności początkowych. Nie działania które pomaga z lękiem. Właśnie tych ubocznych rewelacji w których można się zauroczyć xd
  7. Ja jakoś na wadzę nie przybieram już, ale dobiła do pewnej granicy i tak się kręci przy niej. Raz mniej, raz więcej. Mam na pewno bardziej okrągłą twarz przez co ludzie odbierają to jak nabranie większej masy (trochę racji w tym jest). Jednak biorę też Paroksetynę i ciężko powiedzieć co bardziej na to wpływa. O ile sama waga i parę zbędnych kg mi nie przeszkadza, to akurat ta twarz mogłaby się "zmniejszyć"...
  8. Tak sobie. Lęki towarzyszą przed wyjściem do pracy. Oby przeszły później i było w miarę spokojnie
  9. Zestresowany, śpiący i obolały. Mogłoby być już po 22 żeby iść się położyć spać
  10. A ja prawdę mówiąc nie wiem czy zauważyłem na niej blokadę lęków. Mam mniej depresyjnych myśli, a jeśli są to nie dobijają aż tak bardzo. Różne emocje są jakby wycofane, wspomnienia jakby za mgłą i ciężko dokopać się do niektórych, tj. pamiętam, ale nie ma przy nich całej otoczki emocjonalnej. Nie wiem czy to na pewno efekt Paro czy też czegoś innego, ale jakoś tak to wygląda. Lęki jak były tak są. Dalej się obawiam wielu rzeczy, ale może to wynikać z mojego wycofania przez wiele lat, a może i całe życie. Lęk i przerażenie dopadają przed sytuacją, a potem zwykle maleją i znikają. Jednak nie widzę różnicy w ich sile porównując dzisiaj do tego jak było kiedyś. Czyli dalej nie wiem jak wielkie znaczenie ma Paroksetyna u mnie. Biorę 40mg już ponad pół roku. Łączona z Pregabaliną, którą zdecydowanie czuję. Bez Pregabaliny nie potrafiłbym funkcjonować i to ona jest najważniejsza...
  11. Happyandsad

    zadajesz pytanie

    Nie mam. Śpisz przy otwartym czy zamkniętym oknie? (powiedzmy, że chodzi o ostatnie dni)
  12. Myślę, że może ale nie musi. Ciężko powiedzieć i raczej nikt nie da Ci jednoznacznej odpowiedzi niestety. Pamiętam jak dawno temu brałem, np. 75mg i czułem się mega głodny, ale to jednorazowo. Zjadłem obiad i tyle. Nie było czegoś takiego, że apetyt wzrósł na kilka tygodni lub więcej. Czy pojawia się tycie? U mnie nie. Wiadomo, że powinno się brać stałą dawkę wyznaczoną przez lekarza. Jednak jest jak jest i czasem dzień jest zbyt tragiczny aby nie spróbować poczuć się lepiej. Czy zdarza wam się jednorazowo zwiększyć dawkę? Jeśli tak to o ile oraz jak często?
  13. Ja na 20mg byłem dużo bardziej śpiący niż obecnie na 40mg. Jednak muszę tutaj dodać, że te 40mg od początku biorę wraz z Pregabaliną oraz przed spaniem, a nie rano. Nie wiem jak duży ma to wpływ. Od paru tygodni dało się zauważyć u mnie, że zaciskam mocniej szczękę. Czy to w nocy czy też, np. podczas siedzenia w ciągu dnia. Irytujące. Ostatnio jest z tym jeszcze gorzej, bo szczęka jest już obolała i czuję, że zaciskam mocniej. Być może to wynik zmiany z Paroxinor Aurovitas na Parogen. Nie bardzo wiem co z tym robić. Staram się pilnować i nie zaciskać zębów, ale zapominam o tym łatwo.
  14. Rozumiem. Czyli to nie tylko u mnie coś takiego. Czasem irytuje to, bo są odczuwalne, ale przechodzą, więc tyle dobrego.
  15. Hej, od paru miesięcy biorę 40mg paro. Czy ktoś z was miał, tzw. brain zapsy podczas poruszania oczami na boki? Nie są one silne, ale zwykle pojawiały się przy odstawianiu antydepresantów, a nie przy stałej dawce, branej codziennie mniej więcej o tej samej godzinie. Dlatego mnie to zaciekawiło.
  16. Paroxinor ma podziałkę i bez problemu się łamie/tnie na pół. Kosztuje chyba coś około 15zł za 20mg x 30szt.
  17. Duża ilość pytań na którą ciężko było odpowiedzieć, bo musiałbym doprecyzować je lub rozwinąć samą odpowiedź. Mimo wszystko pewnie spora część odwzorowuje to jaki jestem - przepełniony lękiem, depresyjny i polegający na innych
  18. 3-4 razy to jak dla mnie całkiem mało. Nie wiem jaka jest norma, ale obecnie bez pregabaliny u mnie to kilkanaście lub więcej razy (wina Paroksetyny). Wczoraj wziąłem 150-75-75 i noc była znacznie lepsza niż zwykle, ale wciąż z budzeniem. Z tym, że po dłuższych okresach czasu. Mimo wszystko też pewnie wyszło z 8 minimum. Czyli chyba nie ma co liczyć żeby po Pregabalinie przespać całą noc. Chyba, że na jakiejś dużo większej, odcinającej dawce. I wtedy faktycznie z rana jest się bardziej śpiącym przez chwilę. Pewnie musisz się przyzwyczaić trochę do tego leku. Skoro 50mg działa w miarę okej, to warto siedzieć na takiej dawce. A w jaki sposób to obliczasz? Odsypujesz tak na oko 50mg i resztę zostawiasz?
  19. Happyandsad

    Studniówka

    Nie byłem na swojej studniówce. Razem z paroma kolegami uznaliśmy, że to nie dla nas. Całe szczęście, bo ja nikogo bym nie znalazł jeśli chodzi o partnerkę. A i oni mieliby kłopot chociaż na pewno mniejszy niż ja, tak myślę. Do tego doszły ze dwie koleżanki, które też nie miały zamiaru iść. Wywołało to pewne oburzenie u niektórych nauczycieli, że niby jak to NIE IŚĆ na studniówkę? Tak nie można! No ale nie żałowałem tego, bo i nie miałem czego tak naprawdę. Nie przepadałem za większością z tych ludzi. Jednak los sprawił, że na studniówkę poszedłem parę lat później z racji tego, iż miałem młodszą od siebie dziewczynę. Mam mieszane uczucia co do tego wydarzenia. Mieliśmy już wtedy problemy w relacji, ale tego wieczoru było jak najbardziej okej. Partnerka poobcierała sobie stopy przez złe buty i nie tańczyliśmy zbyt dużo. A szkoda, bo lubię. Nie wiem już dlaczego, ale piłem mało alko. Nie znałem tam nikogo, więc głównie rozmawiałem z przyjacielem jej koleżanki. Byłem wtedy też bez leków (prega byłaby zbawieniem), więc ogólnie super zabawy nie miałem. Pamiętam, że było mi szkoda jej innej koleżanki, przyszła z kolesiem który cały czas chodził po sali, rozmawiał z innymi, tańczył z dziewczynami... poza nią. Sporadycznie wracał do stolika i może mieli ze 3 tańce łącznie. Trochę żałuję, że jej nie poprosiłem, ale ja dupa byłem wtedy i dzisiaj. Poza tym ona miała jakieś mini konflikty z moją dziewczyną, więc wolałem nie podgrzewać atmosfery xd A i z racji tego, że dzieliło nas parę lat to wpłynęło to na muzykę jaka była grana. Chyba tylko jedna piosenka disco-polo, parę starszych hitów, a reszta to same nowoczesne utwory ówczesnych raperów, disco-trapów i innych takich gdzie głównie trzeba było skakać. Nie mam nic do tego, ale czasem byłoby fajnie potańczyć normalnie, na trzy. I tyle. Nie rozumiem wywyższania tej imprezy i przyznawania jej takiego wielkiego znaczenia.
  20. Kiedyś takie zamówiłem, ale nie daję rady ich pić. Są za słodkie (zwłaszcza ta Guarani) i zapach mnie odrzuca. Wychodzi na to że wolę normalną Yerbę. Zmieszane pety z gorącą wodą są najlepsze i tyle.
  21. Zawsze można wsypać połowę kapsułki, np. do soku albo napoju gazowanego. Zadziała normalnie. Może trochę szybciej po prostu. Kiedyś też znałem kogoś kto po 75mg czuł się jak pijany i musiał zmniejszać dawkę. Najwyraźniej niektórzy są bardziej wrażliwi.
  22. A to nie wina braku pregi? Z tego co kojarzę, to pisałaś kiedyś, że bierzesz ją rano. U mnie jest tak, że jeśli wezmę rano, np. o 8 to później po południu, powiedzmy że od 16-17 czuję już zjazd i dodaję połówkę/całą. Inaczej bym się męczył trochę i lądował w łóżku.
×